Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 17 października. Imieniny: Antonii, Ignacego, Wiktora
20/09/2019 - 20:10

Chełmiec: „pachołki i zdrajcy” na wokandzie. Sąd każe milczeć zniesławionym

To dość nietypowa sytuacja – już po raz kolejny publicznie zniesławieni i pomówieni przez wójta Bernarda Stawiarskiego nie mogą nawet słowem skomentować przebiegu kolejnej rozprawy z ich powództwa.

Przypomnijmy. Po tym jak okazało się, że radni kadencji 2014-2018 Rafał Kmak, Jakub Ledniowski , Józef Bajdel, Włodzimierz Marszałek, Zbigniew Kuźma, Józef Włodarczyk oraz Tadeusz Lis podpisali się pod pismem skierowanym do MSWiA poddającym w wątpliwość zasadność nadania Chełmcowi statusu miasta w związku ze sposobem, w jaki zostały przeprowadzone konsultacje społeczne i skutecznie zablokowali ten proces – wstępnie – na rok, Bernard Stawiarski nazwał ich publicznie na falach radia „zdrajcami i płatnymi pachołkami ratusza".

Zobacz też: Kmak kontra Stawiarski: sąd oddalił zarzuty choć nie dotarł do prawdy

Sprawa trafiła do sądu z powództwa radnych. Pierwsza rozprawa odbyła się pod koniec września zeszłego roku – przedstawicieli mediów nie wpuszczono na salę. A gdy dosłownie po kilkunastu minutach radni wyszli, z miejsca zastrzegli, że sąd zabronił im udzielania jakichkolwiek informacji pod rygorem odpowiedzialności karnej. Jedyne co nam się wtedy udało nieoficjalnie dowiedzieć, że nie doszło do pojednania choć taki jest cel pierwszej rozprawy w podobnych przypadkach. Potem kolejny termin został przesunięty ze względu na sytuację osobistą wójta.

Kolejna rozprawa odbyła się 19 września, ale i tym razem radni zostali przez przewodnicząca składu sędziowskiego Renatę Wajdę zobowiązani do milczenia. Wiemy tylko, że tym razem coś w sprawie ruszyło – bo zostali przesłuchani świadkowie wskazani przez radnych. Proces dalej będzie się odbywał z wyłączeniem jawności. 

Do tematu wrócimy.

ES [email protected]

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu