Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 13 lipca. Imieniny: Danieli, Irwina, Małgorzaty
25/02/2023 - 01:30

Dwa kroki od Bidena. Sądeczanie i historia świata na żywo. Tak było w Warszawie

- Słuchając na żywo w Warszawie przemówienia prezydenta Stanów Zjednoczonych, rzeczywiście miało się wrażenie, że jesteśmy uczestnikami historycznego wydarzenia - mówi Leszek Skowron, wójt gminy Korzenna.

- To w końcu przywódca najpotężniejszego państwa wolego świata. Przyjechał do Polski i mogliśmy słuchać go, stojąc od niego niemal na wyciągnięcie ręki - mówi Leszek Skowron, wójt gminy Korzenna. Nie on jeden był w Warszawie, by posłuchać przesłania prezydena Joe Bidena. Do Warszawy wybrała się liczna reprezentacja Sądecczyzny.

- Wszyscy, z którymi tam na miejscu rozmawiałem, ludzie z Nowego Sącza, Starego Sącza, z Korzenej, czy Zakliczyna, niezależnie jak daleko, czy blisko stali, byli pod wielkim wrażeniem - dodaje wójt Skowron. - Choć było zimno, nikt nie mówił o tym, że zmarzł, że było coś nie tak. Na wszystkich ta wizyta zrobiła wrażenie. Zresztą nic dziwnego, wszystko było perfekcyjnie przygotowane, łącznie z muzyką i światłami, które dopełniały całości tego wielkiego widowiska.

Dlaczego sądeczanie pojechali na spotkanie z prezydentem USA w strojach? Jak mówi Leszek Skowron, chcieli tak zaznaczyć swoją obecność pokazać naszą kulturę i tożsamość. - Nawet wracając, gdy zaczęliśmy sobie nucić nasze sądeckie przyśpiewki, zrobiliśmy niesamowite show, od razu w rękach przechodniów pojawiły się telefony. Uczestnicząc w tak ważnych wydarzeniach promujemy Sądecczyznę. To było fantastyczne przeżycie, nikt nie pamięta już trudów oczekiwania, nikt się nie skarżył. W dzisiejszych czasach warto było usłyszeć na własne uszy zapewnienia, że NATO będzie broniło każdego skrawka ziemi wszystkich krajów sojuszu - dodaje.

- Poza tym naprawdę miłe było, że tak licznie się tam spotkaliśmy - my ludzie, którzy podzielamy te same wartości i poglądy - mówi Leszek Skowron. ([email protected]) Fot. Zygmunt Berdychowski.







Dziękujemy za przesłanie błędu