Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 22 stycznia. Imieniny: Dominiki, Mateusza, Wincentego
01/09/2017 - 20:00

Dzień Weterana świętowali w Starostwie Powiatowym

Aby uczcić dzisiejszy Dzień Weterana, władze miasta oraz powiatu spotkały się z przedstawicielami środowisk kombatanckich. W budynku Starostwa Powiatowego były rozmowy, wymiany poglądów, a na zwieńczenie wydarzenia uczestnicy zjedli wspólny obiad.

​Obchody tegorocznego Dnia Weterana rozpoczęły się uroczystym nabożeństwem w Kościele Św. Kazimierza, a następne uczestnicy przenieśli się do znajdującej się nieopodal siedziby Starostwa Powiatowego. Tam na sali konferencyjnej spotkali się przedstawiciele władz ze skromną ilością kombatantów. Dokładniej byli to wyłącznie Sybiracy.

- Mam zaszczyt przywitać wszystkich zebranych. Cieszę się, że przy tej uroczystości upamiętniającej wielkie bohaterstwo naszych rodaków podczas wojny, możemy ponownie się spotkać, porozmawiać, i wspólnie spędzić trochę czasu, w ten szczególny dla polskiej historii dzień - powitał zebranych gospodarz, wicestarosta Antoni Koszyk.

- Kolejna rocznica wybuchu II Wojny Światowej. Miliony ofiar, a pośród nich niemal 6 milionów poległych pośród naszych rodaków. Martyrologia narodu polskiego zaczęła się 1 września w Wieluniu, ale potem trwała przez kolejnych sześć lat, a potem przez lata powojenne, bo przecież zastępy żołnierzy niezłomnych też ponosiły swe ofiary - mówił Wojciech Piech.

- Nawiązuję do jednej kategorii ofiar, o których wspomina się stosunkowo rzadko. To 200 tysięcy polskich dzieci, siłą wydartych rodzinom oraz przeznaczonych do germanizacji. Te dzieci praktycznie nie miały swojego dzieciństwa, najlepsze lata młodości upłynęły im w wielkiej traumie, w przeżywaniu sieroctwa oraz oderwania od rodziny. Kiedy wspominamy II Wojnę Światową, miejmy w pamięci również tę szczególną kategorię ofiar - dodał zastępca prezydenta.

- Szkoda, że jest nas dzisiaj tak mało, a raczej, że jest tak mało was, bohaterowie tych dni. Pamiętam, kiedy wszystkie miejsca  w tej sali, z jednej i drugiej strony były zajmowane. Tego rodzaju uroczystości bez wątpienia są doskonałą lekcją patriotyzmu dla naszej młodzieży - powiedziała Bożena Jawor, przewodnicząca Rady Miasta.

- To musi być tak, ze młodzież na tego typu rocznicę przychodzi ze sztandarem, a nie sztandar jest na niej ze skromną liczbą młodzieży. Więcej tych dzieci powinno być dzisiaj, pedagodzy, rodzice, dziadkowie powinni zachęcać ich do udziału w takich uroczystościach - apelował ksiądz prałat Stanisław Czachor.

W tych słowach i argumentach wtórował mu przedstawiciel zgromadzonych organizacji kombatanckich, sugerując zmianę nastawienia do tych osób. Zamiast ubolewać nad tym, że jest ich coraz mniej, można wyszukać tych jeszcze żyjących, ale nie mogących ze względu na słabe zdrowie opuszczać swoich domów. Apelował o odwiedzanie ich, okazywanie pamięci za ich dokonaniach, co można wyrazić nawet w drobnych gestach, jak choćby zwykła kartka świąteczna.

Spotkanie zakończyło się wspólnym obiadem, który jak podkreślił wicestarosta Antoni Koszyk jest daniem postnym, ale ksiądz prałat Stanisław Czachor zadeklarował, że nawet gdyby zamiast ryby na talerzach pojawiło się mięso, to on gotów jest udzielić dyspensy w tej słusznej sprawie, jakim jest to dzisiejsze wielopokoleniowe spotkanie. 

Michał Śmierciak (m.smierciak@sadeczanin.info) Fot. MŚ







Dziękujemy za przesłanie błędu