Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 4 lutego. Imieniny: Andrzeja, Mariusza, Weroniki
04/12/2022 - 16:10

Jak jest naprawdę w Nowym Sączu. Ludzie szukają pracy czy praca ludzi

Niezła praca i niezła pensja. Czy Nowy Sącz jest miastem, które daje takie możliwości czy też ci dobrze wykształceni, najbardziej ambitni, swojej szansy zawodowego rozwoju upatrują w dużych miastach. Jaka jest ta prawda o lokalnym rynku zatrudnienia.

Jak jest z pracą w Nowym Sączu?

– To stabilny rynek zatrudnienia charakteryzujący się niską stopą bezrobocia  oscylującą na poziomie 3 procent – mówi dyrektor miejskiego pośredniaka Jarosław Gliński. Od kilku lat  jest niższa niż średnia dla całego kraju. Po Krakowie, to druga najniższa wartość w skali województwa.

To dowodzi, że mamy prężnie rozwijający się rynek pracy i, co ważne, rośnie nam udział podmiotów gospodarczych. Nie ma tu tendencji spadkowych – wskazuje Gliński.   

Tak wyglądają statystyki

Potwierdza to opublikowany we wrześniu 2022 informator statystyczny dla  Nowego Sącza obejmujący dane z roku 2021, w zestawieniu z rokiem 2020.    

W końcówce  ubiegłego roku liczba zarejestrowanych bezrobotnych w mieście wyniosła 1,4 tys. i tym samym zmniejszyła się o 23,2 w ujęciu rocznym, a stopa bezrobocia ukształtowała się na poziomie 3 proc.  i była niższa o 0,9  punktu procentowego. 

czytaj też Jak nie być frajerem po sądecku? Kwiatkowski w starostwie, Konieczek w Newagu dobrze to wiedzą

Najtrudniej jest młodym

W niekorzystnej sytuacji na rynku pracy nadal byli ludzie młodzi. Odsetek bezrobotnych w wieku do 25 lat w ogólnej liczbie bezrobotnych wyniósł 11,4 proc. , tyle samo, co w 2020 roku. Pracy poszukiwały głównie osoby w wieku 25–34 lata, które stanowiły 26,5 proc. ogólnej liczby bezrobotnych. Według kryterium wykształcenia, łącznie prawie 47 proc. bezrobotnych miało wykształcenie zawodowe – średnie zawodowe, włączając policealne lub zasadnicze zawodowe.

Przybywa firm w Nowym Sączu

Corocznie obserwowany jest wzrost liczby podmiotów gospodarki narodowej z Nowego Sącza zarejestrowanych w rejestrze REGON – czytamy w opracowaniu, z którego wynika, że w końcu grudnia  ubiegłego w Nowym Sączu działalność prowadziło 10,8 tys. podmiotów. Zdecydowaną większość stanowiły podmioty sektora prywatnego. Bo aż 96,4 proc.  Prym wiedzie handel i naprawa samochodów. To 22 proc. firm, potem w kolejności jest budownictwo, nieco ponad 13 proc. Na trzecim miejscu jest działalność profesjonalna, naukowa i techniczna,  blisko 12 procent.

Jak mówi dyrektor Sądeckiego Urzędu Pracy  jeszcze  dziesięć lat temu w Nowym Sączu pracowało  blisko 23 tys. osób, teraz, jest ich ponad 29 tys.

Czy to miasto możliwości zawodowego rozwoju?

 - Ponieważ nasz lokalny rynek pracy jest zdominowany przez firmy usługowe, handlowe i produkcyjne, oznacza to mniejsze możliwości jeśli chodzi o zawody wysoko specjalistyczne, takie które zwykle oferują zagraniczne korporacje – podkreśla Jarosław Gliński. - To nie tylko gwarancja wyższych zarobków, ale  też wyraźna ścieżka zawodowego rozwoju i  awansu. Nie mamy w Nowym Sączu zagranicznego kapitału, a możliwości pracy w dużych firmach ograniczają się do kliku dużych przedsiębiorstw typu Fakro, Wiśniowski, Konspol, Dako czy Koral.

To dlatego część z tych, którzy kończą studia w dużych miastach, właśnie tam szuka pracy zgodnej ze swoim wykształceniem, z szansą na zarobienie większych pieniędzy.  

czytaj też Robią biznes na piłce nożnej. Pojechali z Nowego Sącza na mundial do Kataru [ZDJĘCIA] 

Największa słabość Nowego Sącza

Zdaniem Glińskiego, słabością sądeckiego rynku pracy są niskie zarobki. Od lat pozostajemy nie tylko w krajowym, ale także małopolskim ogonie.

Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w Nowym Sączu w 2021 roku wynosiło 4838,59 zł i pomimo tendencji wzrostowej było nadal niższe od średniej zarówno dla województwa dla całego województwa, gdzie średnia pensja wynosiła  6046,95 zł, jak i dla pozostałych dwóch miast na prawach powiatu czyli  Krakowa (7203,41 zł) i Tarnowa (6035,40 zł). W porównaniu z rokiem 2020  rokiem dystans do średnich dla województwa i miast jeszcze się zwiększył.

Co się zmienia na lepsze

Czy te tendencje na sądeckim rynku pracy mogą ulec odwróceniu?  - Nowy Sącz staje się ciekawym ośrodkiem akademickim. Można się kształcić na kierunkach ekonomicznych, od niedawna prawniczych na studiach dziennych – mówi dyrektor Sądeckiego Urzędu Pracy.

- Państwowa Szkoła Zawodowa, która przekształciła się w  Akademię Nauk Stosowanych,  ubiega się o utworzenie kierunków medycznych. Te rozwijające się możliwości zdobywania kolejnych, specjalistycznych zawodów zapewne przyciągną do Nowego Sącza tych, którzy będą się tu chcieli kształcić, a potem tutaj zostać. Dobrze wykształcona kadra może także przyciągnąć do miasta  nowych inwestorów, którzy zaoferują konkurencyjne pensje w stosunku do dużych miast. - Nasz  lokalny rynek pracy dobrze rokuje. Może się rozwijać, jeśli  tylko wykorzysta swoja szansę – konkluduje Jarosław Gliński.([email protected])







Dziękujemy za przesłanie błędu