Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 30 listopada. Imieniny: Andrzeja, Maury, Ondraszka
28/05/2014 - 16:00

Kamianna: Ożeniliśmy pszczołę z turystą – mówi Jacek Nowak z pasieki Barć

Na początku maja w Kamiannej zainaugurowano małopolski sezon pszczelarski. Na koniec maja Pasieka Barć zaprasza na majówkę tradycyjną majówkę miodową. To dobra okazja, by porozmawiać z właścicielem Barci, Jackiem Nowakiem o Kamiannej, jako centrum miodowym, które z każdym rokiem umacnia swoją pozycję nie tylko w skali kraju.
Jan Gabrukiewicz: Kamianna rozsławia gminę Łabowa w Polsce i na świecie. Czy Gmina pamięta o Kamiannej?

Jacek Nowak : Kamianna ma dobrą współpracę z Gminą. Jestem zadowolony. Na przykład droga jest już bardzo dobra. Nie mamy już problemów z wodą, jak jeszcze kilka lat temu, dzięki gminie mamy oczyszczalnię ścieków, nic tutaj nie cuchnie. Inne wsie może mają pretensje, że u nas już to jest, ale Kamianna jest jakąś wizytówką gminy od czasów księdza Ostacha, który ją rozsławił jako centrum miodowe.

J.G. - Ideą księdza Ostacha było stworzenie centrum apiterapii. Teraz Kamianna stała się raczej atrakcją turystyczną.

J.N. – Nie mamy już w Kamiannej na stałe odpowiednio przygotowanych lekarzy, żeby kontynuować tę ideę. Do Kamiannej zagląda mnóstwo turystów jadących do lub z Krynicy. Jest to więc bodaj największa atrakcja turystyczna gminy Łabowa. Staramy się im oferować najwyższej jakości produkty pszczele z naszych pasiek i ludzie to sobie cenią. Docenia to gmina, robimy z nią nasze miodowe święto, zapraszam na majówkę w tę sobotę 31 maja. Będą występy, konkursy, zabawy, ognisko z pieczeniem kiełbasek, kiermasz produktów i sprzętów pszczelarskich. Początek o 17.00.

J.G. – W czasie tegorocznej inauguracji sezonu pszczelarskiego odbyła się również impreza sportowa.

J.N. - Ostatnio dzięki współpracy z gminą, a przede wszystkim z Nadleśnictwem Nawojowa, powstały leśne ścieżki biegowe. Na otwarcie sezonu miodowego parę tygodni temu odbył się leśny bieg pszczelim szlakiem, w którym wzięło udział 250 osób. Wszyscy sobie bardzo chwalili piękną trasę i organizację biegu. Słowa uznania należą się Nadleśnictwu.

J.G. – A więc sport, rekreacja, turystyka, to obecna specjalność Kamiannej.

J.N. - Można powiedzieć, że ożeniliśmy pszczołę z turystami. Że przyjeżdżają tu pszczelarze, to wiadomo, ale odwiedzają nas amatorzy produktów pszczelich, głównie miodu oraz sympatycy i młodzież. Mamy ścieżkę edukacyjną, dawną cerkiew, ciekawą historię łemkowską do opowiedzenia, są miejsca na ogniska, mamy miejsca noclegowe. Teraz w okolicach Dnia Dziecka mamy urwanie kapelusza. Ale i bez świąt mamy dziennie po kilka autobusów, oprócz tego turyści indywidualni, rocznie odwiedza nas kilkanaście, a może kilkadziesiąt tysięcy ludzi, z każdym rokiem więcej. Ostatnio zaglądają tu grupy motocyklowe i tutaj nocują. To pewnie zasługa wójta, który jest miłośnikiem motocykli i w ogóle motoryzacji. Pewnie on ich tu przyciąga.

J.G – Ale nadal Kamianna pozostaje centrum pszczelarskim. Przyjeżdżają tu pszczelarze w celach edukacyjnych. Od lat prowadzi pan hodowlę pszczół, które przypominałyby dawne pszczoły łemkowskie, przystosowane do tutejszych trudnych warunków.

J.N. - Pasieka znajduje się na wysokości około 650 metrów nad poziomem morza w górach i pośrodku lasów głównie szpilkowych. Sprawia to, że pszczołom żyje się tu trudniej, ponieważ klimat jest ostry. Okres zimowy trwa tutaj prawie 6 miesięcy, wegetacja około 190 dni, a więc 2-3 tygodnie krócej aniżeli w innych regionach. Głównym pożytkiem, który występuje w tej okolicy jest spadź szpilkowa. Potrafi być obfita i występować już od czerwca aż do października, zwykle apogeum zbiorów przypada na sierpień - wrzesień. Wiadomo, że pszczoły bardzo źle zimują na spadzi co ma wpływ na siłę rodzin i pogłowie. Łemkowie, którzy zamieszkiwali te tereny hodowali pszczoły z dobrym skutkiem. Nie mieli do dyspozycji cukru (sacharozy), aby zastępować nim spadziowy miód jako pokarm na zimę. Zimowali więc na spadzi, a miodobranie robili dopiero na wiosnę. Niestety powojenne wysiedlanie i późniejsze wędrówki sprawiły, że pogłowie pszczoły autochtonki zostało zniszczone. Po 30 latach udało nam się wyhodować pszczołę o cechach zbliżonych do tej łemkowskiej. Prace te były pod stałą kontrolą Krajowego Centrum Hodowli Zwierząt. Wynikiem tych lat pracy jest pszczoła, która już dobrze spisuje się w naszych warunkach, a została nazwana od nazwy miejscowości "KAMIANKA". Pszczoła ta jest obecnie testowana jest w różnych pasiekach celem sprawdzenia jej w innym terenie i innych warunkach.

JG
Fot. Pasieka Barć
 






Dziękujemy za przesłanie błędu