Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 27 stycznia. Imieniny: Anieli, Juliana, Przemysława
23/06/2014 - 14:11

Kobieta straciła dziecko w 9. miesiącu ciąży. Szpital: Postępowanie lecznicze zgodne z procedurami

Dzisiaj (23 czerwca) do Prokuratury Rejonowej w Nowym Sączu wpłynęła sprawa dotycząca młodej mieszkanki Sądecczyzny, która w ubiegłym tygodniu straciła dziecko w dziewiątym miesiącu ciąży. Prokurator zabezpieczył już dokumentację medyczną pacjentki.
O sprawie pisaliśmy – Czytaj: Kobieta straciła dziecko w dziewiątym miesiącu ciąży. Sprawa trafiła do prokuratury.

Jak już informowaliśmy, powołując się na portal TVN 24, przyszła matka miała zgłosić się do lekarza i informować go, że czuje się źle. Następnego dnia zaniepokojona brakiem ruchów dziecka trafiła do szpitala w Nowym Sączu. Tam dziecko przyszło na świat, ale już wtedy – niestety nie żyło.

W piątek (20 czerwca) matka kobiety, która straciła dziecko złożyła w Komendzie Miejskiej Policji w Nowym Sączu zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.
– Według zgłaszającej lekarze nie dopełnili swoich obowiązków narażając zdrowie i życie ciężarnej i jej dziecka - mówił wczoraj naszemu portalowi podinsp. Mariusz Ciarka, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. - Ponadto, według matki kobiety, po stwierdzeniu, że płód jest martwy narażano dalej życie ciężarnej. Według zgłaszającej nie wykonano od razu cesarskiego cięcia i zwlekano 24 godziny wywołując akcję porodową, co zdaniem matki kobiety, mogło narazić ciężarną na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia.

Przyjęcie zawiadomienia o możliwości popełnieniu przestępstwa potwierdził nam wczoraj podinsp. Jarosław Tokarczyk, zastępca komendanta miejskiego policji w Nowym Sącz.
- Według zeznań zgłaszającej w środę, 18 czerwca kobieta będąca w dziewiątym miesiącu ciąży korzystała z pomocy medycznej w prywatnym gabinecie – mówił naszemu portalowi podinsp. Jarosław Tokarczyk, zastępca komendanta miejskiego policji w Nowym Sączu. - Następnego dnia zgłosiła się do szpitala, gdzie po przeprowadzeniu badań stwierdzono martwą ciążę.

Dziecko przyszło na świat w szpitalu w Nowym Sączu. Już wczoraj do tej sprawy ustosunkował się dyrektor Artur Puszko informując, że postępowanie lecznicze, jakie zostało podjęte w placówce, którą kieruje wobec tej ciężarnej przebiegało zgodnie z obowiązującymi procedurami.

Dzisiaj (23 czerwca) wypowiedziała się także dla naszego portalu lek. Ewa Bieniasz, kierująca Oddziałem Ginekologiczno-Położniczym.
- Pacjentka zgłosiła się na Izbę Przyjęć w czwartek (19 czerwca) o godz. 12.20 z ciążą obumarłą – mówi Ewa Bieniasz. – Zostało to potwierdzone badaniem pacjentki, a także w badaniu ultrasonograficznym. Informacja została przekazana pacjentce i natychmiast przyjęto ją na nasz oddział patologii ciąży. Dziecko nie żyło w momencie zgłoszenia się ciężarnej na Izbę Przyjęć. Wcześniej pacjentka nie była na Izbie Przyjęć i nie przebywała na naszym oddziale. Był to pierwszy kontakt pacjentki z naszym szpitalem.

Doktor Ewa Bieniasz przyznaje, że postępowanie lecznicze podjęte wobec ciężarnej przebiegało zgodnie z obowiązującymi procedurami.
- W momencie przyjęcia pacjentki na oddział konieczne było wykonanie szeregu badań, aby przygotować ją do indukcji porodu drogami natury – kontynuuje lekarka. – W dniu, w którym została przyjęta badania zostały przeprowadzone. Były prawidłowe. Ponieważ nie było warunków do zakończenia ciąży w czwartek, pacjentce zostały podane leki przygotowujące ją do indukcji porodu w dniu następnym. W piątek (20 czerwca) pacjentka urodziła płód martwy. Postępowanie lecznicze było prowadzone zgodnie z procedurami.

Ordynator Bieniasz osobiście nie przyjmowała porodu.
- Natomiast przyjmowałam tę pacjentkę do szpitala i w tym dniu wykonywałam wtedy badania. Nie było sytuacji, aby była ona odesłana. Pacjentka nie pojawiła się wcześniej na Izbie Przyjęć – podkreśla pani doktor.

Ewa Bieniasz zapewnia, że żaden z lekarzy pracujących na oddziale ginekologiczno-położniczym sądeckiego szpitala nie prowadził ciąży pacjentki. Lekarka przyznaje, że przypadki obumarcia ciąży przed jej rozwiązaniem niestety się zdarzają. Doktor Bieniasz tłumaczy, że w sytuacji, kiedy ciąża jest obumarła nie wykonuje się cesarskiego cięcia, lecz dąży się do porodu drogami natury. Poprzedzone jest to przygotowaniem ciężarnej do rozwiązania ciąży.
- W dniu przyjęcia pacjentki na oddział udzielałam informacji również rodzinie – zapewnia doktor Bieniasz. – Informowałam o stanie pacjentki i o tym, że indukcja porodu będzie następnego dnia, chyba, że zaistnieją dodatkowe okoliczności skłaniające mnie do podjęcia tej decyzji wcześniej.

Udało się nam dotrzeć do rodziny kobiety, ale nie chciała ona rozmawiać z dziennikarzami.

Sprawą zajęła się już Prokuratura Rejonowa w Nowym Sączu.
- Sprawa została dopiero zarejestrowana – powiedział naszemu portalowi Artur Szmyd, prokurator rejonowy w Nowym Sączu. – Jest ona przydzielona referentowi. Dzisiaj prokurator wyda postanowienie o powołaniu biegłych z Zakładu Medycyny Sądowej w celu przeprowadzenia sekcji zwłok noworodka. Została już zabezpieczona dokumentacja lekarska i materiał biologiczny.

(MACH)
Fot. sxc.hu, (MACH)







Dziękujemy za przesłanie błędu