Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 16 listopada. Imieniny: Edmunda, Marii, Marka
16/03/2017 - 11:20

Krynica: Co dalej po wycięciu kilkudziesięciu drzew?

W Parku Słotwińskim oraz w Parku Zdrojowym w Krynicy-Zdroju wycięto 31 drzew. W mediach społecznościowych na władze Krynicy posypały się gromy za dewastację przyrody. Jak tłumaczy burmistrz Dariusz Reśko, wycinka nie miała nic wspólnego z nową ustawą ministra środowiska...

Drzewa były chore, a decyzja o ich wycięciu zapadła już w 2016 roku, po przeprowadzonej ekspertyzie dendrologicznej i oględzinach, w których stwierdzono, że w koronach drzew nie ma też ptasich gniazd.

- W odpowiedzi na pojawiające się w sieci informacje o masowej wycince drzew w Parku Słotwińskim oraz w Parku Zdrojowym i wiązaniu tego z ustawą Ministra Środowiska Jana Szyszko, chcę poinformować mieszkańców i sympatyków Krynicy-Zdroju, że wycinka drzew została poprzedzona ekspertyzą dendrologiczną, która została wykonana w październiku i listopadzie 2016 r.

Podczas oględzin drzew w dniu 26 października 2016 r. nie zlokalizowano w wytypowanych koronach drzew żadnych gniazd ptasich, miejsc lęgowych ani też innych organizmów żywych podlegających ochronie gatunkowej - tłumaczy Dariusz Reśko, burmistrz Krynicy-Zdroju.

Zobacz: Prezes z STBS wycina drzewa jak mu się podoba? Będą za to nasadzenia

Stan wielu drzew zagrażał  bezpieczeństwu spacerowiczów oraz mieniu na terenach zieleni miejskiej. stąd Urząd Miejski w Krynicy-Zdroju wystąpił o pozwolenie do Małopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków o usuniecie chorych drzew. Wobec niezaskarżenia decyzji pozwolenie zostało ostatecznie wydane 7 grudnia 2016 roku.

- Chcę nadmienić, że w miejscu wyciętych drzew zostaną dokonane nasadzenia zastępcze w ilości nie mniejszej niż liczba usuniętych drzew, które zagrażały bezpieczeństwu ludzi oraz mienia – dodaje burmistrz.

(JB), fot. Facebook

Krynica: Po wycięciu drzew na burmistrza spadła fala krytyki




Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu