Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 18 listopada. Imieniny: Klaudyny, Romana, Tomasza
13/02/2017 - 13:55

Ksiądz Józef Babicz oficerem WP

163 księży przymusowo wcielonych do wojska w czasach PRL odebrało w sobotę w katedrze polowej Wojska Polskiego w Warszawie patenty oficerskie.

Wśród nich był ks. prałat Józef Babicz (na zdjęciu z prawej), proboszcz parafii w Marcinkowicach, nieformalny kapelan Fundacji Sądeckiej, który jest z nami od ponad 20 lat.  
Biskup polowy Józef Guzdek celebrował Mszę św. w intencji żołnierzy-alumnów, którzy w latach 1959-1980 odbywali przymusową służbę wojskową w tzw. kompaniach kleryckich. - Przymusowy pobyt w wojsku był czasem represji, poniżania waszej godności i próbą łamania waszych sumień. Jednak oparliście się tej próbie i wyszliście zwycięsko z tamtych doświadczeń - mówił w homilii bp Guzdek.

Po zakończeniu Eucharystii minister obrony narodowej Antoni Macierewicz wręczył patenty oficerskie 163 księżom. Byli klerycy-żołnierze modlili się m.in. w intencji premier Beaty Szydło oraz osób poszkodowanych w piątkowym wypadku samochodowym. Następnie minister Antoni Macierewicz, bp Józef Guzdek i Radosław Peterman, dyrektor Departamentu Kadr MON złożyli kwiaty i znicze pod tablicą smoleńską, znajdującą obok wejścia do katedry polowej.

Duchownych – zgodnie z Konstytucją – na pierwszy stopień oficerski, podporucznika, mianował prezydent Andrzej Duda. Uczynił to na wniosek szefa MON Antoniego Macierewicza. Postanowienie prezydenta, odczytane podczas uroczystości, dotyczyło łącznie 207 duchownych.

Szef MON podkreślał, że mianowani są oficerami od dawna, a sobotnia uroczystość tylko to poświadcza.

- Jesteście oficerami Rzeczypospolitej, armii polskiej, żołnierzami nie tylko przez swoją posługę kapłańską, co oczywiste, ale także przez swoją posługę dla narodu i dla armii, tę, którą realizowaliście w najcięższych warunkach, gdy chciano was upokorzyć, zniszczyć – powiedział minister Macierewicz.

Z gratulacjami dla ks. ppor. WP Józefa Babicza pospieszył m.in. niezawodny Andrzej Piszczek z Marcinkowic i prezes Fundacji Sądeckiej Jerzy Bochyński.
Przed dwoma tygodniami ks. Józef  celebrował mszę św., otwierającą opłatek Fundacji Sądeckiej w gościnnych progach Zespołu Szkół w Marcinkowicach.

Wróciliśmy z wojska rozmodleni

Ks. Babicz tak wspominał wojsko podczas seminarium naukowego pt. "Ks. Profesor Bolesław Kumor na tle epoki", zorganizowanym przez FS w 2007 r.

"W czasach PRL powoływanie kleryków do wojska było jedną z form walki z Kościołem. Doświadczyłem tego na sobie. Istniały trzy jednostki kleryckie i różne taktyki postępowania z alumnami w mundurach. W Brzegu „rozmiękczano” kleryków cieplarnianymi warunkami. W Bartoszycach, gdzie odsługiwał wojsko ks. Jerzy Popiełuszko, postawiono na surowy reżim i gołą siłę. W Szczecinie, gdzie ja trafiłem, jako alumn I roku seminarium tarnowskiego, też ostro postępowano z klerykami.

Mieliśmy najgorsze jedzenie, nie dostawaliśmy urlopów nagrodowych, nie było możliwości awansu. Jeżeli kleryk wrócił z wojska z belką, to znaczy, że poszedł na współpracę. Na 14. kleryków z Tarnowa tylko jeden się złamał. Klerykom urządzano mnóstwo zajęć politycznych. Oglądanie dziennika telewizyjnego było obowiązkowe, kapral pilnował, żeby nikt nie spał.

„Pranie mózgu” nie dało żadnych efektów również dlatego, że kadra politruków stała na bardzo niskim poziomie. Wróciliśmy z wojska rozmodleni, koszary bardzo wyidealizowały seminarium...".

(HSZ), fot. MON i A.Piszczek
źródło: IDK, "Nasz Dziennik", pokonferencyjna publikacja "Ks. Prof. Bolesław Kumor na tle epoki", Nowy Sącz - Niskowa 2007

Patenty oficerskie dla księzy




Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu