Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 1 marca. Imieniny: Albina, Antoniny, Radosławy
16/01/2021 - 18:50

Kto chce mieć ludzi na sumieniu? Gmina nie odśnieży swojej samowoli budowlanej

Po ostatnich intensywnych opadach śniegu sytuacja w przysiółku Łazy Marcinkowickie w Marcinkowicach zrobiła się naprawdę krytyczna. Nie ma szans, by drogę wybudowaną samowolnie przez gminę przejść nawet na piechotę a urzędnicy odmawiają odśnieżenia właśnie dlatego, że trakt nadal nie został zalegalizowany…

Kto chce mieć ludzi na sumieniu? Gmina nie odśnieży swojej samowoli budowlanej

Wyobraźcie sobie sytuację, że ktoś odcina i niszczy bezpowrotnie Wasz jedyny dojazd do domu, niszczy go tak, że wyrok nakazujący przywrócenie drogi można po prostu wyrzucić do kosza. Jednocześnie władze gminy od kilkunastu już miesięcy nie potrafią dopiąć legalizacji alternatywnego dojazdu, który samorząd wybudował bez projektu i pozwolenia na budowę a od kilku dni śnieg pada tak intensywnie, że nie da się tędy przejść nawet na piechotę. Już tych kilka faktów stawia gminę Chełmiec wręcz w skandalicznym świetle.

Ale jak widać „wstyd” i „poczucie bezkarności” to bardzo pojemne pojęcia, bo ci sami gminni urzędnicy odmawiają skierowania tu sprzętu do odśnieżania używając tych samych argumentów – drogi gmina odśnieżyć nie może, bo to samowola budowlana.

Zobacz też: Nic "na gębę", jest protokół. Koniec skandalicznej epopei drogowej z Chełmca

Efekt? Kilka rodzin, w tym osoby bardzo leciwe i mieszkające samotnie oraz chore, wymagające stałego nadzoru lekarskiego, nie mogą się stąd wydostać, nie mogą zrobić zakupów, nie mogą iść do lekarza, nie mogą normalnie funkcjonować. Jeśli coś się tu na górze przydarzy – ktoś zasłabnie, złamie sobie nogę albo skręci kark przebijając się mimo wszystko przez zaspy nie dojedzie tu żaden samochód ratowniczy. Żaden.

Jedna z mieszkanek przysiółka Renata Domagała, która na co dzień musi się opiekować niepełnosprawnym mężem zaapelowała  na Facebooku o pomoc do mieszkańców gminy.

- Na wstępie mojego posta chciałam podziękować ludziom, którym nie jest obojętny los ludzi na Osiedle Łazy we wsi Marcinkowice a w dalszej części ludziom bez serca, dla których biurokracja jest ważniejsza niżeli los ludzi, którzy na dzień dzisiejszy są całkowicie odcięci od normalności: począwszy od zrobienia zakupów po służby w szeroko pojętym znaczeniu  - brzmi wstęp apelu.

-  Zgłaszając problem odśnieżenia od początku załamania się pogody zostajemy bez żadnej pomocy ze strony gminy (…).Po rozmowach z władzami otrzymujemy odpowiedź, że droga jest niezalegalizowana (nadmieniam, że to samowola budowlana) i władze nie dadzą sprzętu aby droga była drożna, bo nie będą narażać życia czy zdrowia swoich ludzi.

Zobacz też: Nic "na gębę", jest protokół. Koniec skandalicznej epopei drogowej z Chełmca?

- Nie pominę faktu, że na owym osiedlu mieszkają osoby chore, które nie są robotami, aby odśnieżać drogę łopatami żeby przejść.  A jest to ponad kilometr drogi. Kto weźmie odpowiedzialność za nasze życie? Czy ktoś się nad tym zastanowił? Nad logiką tej całej chorej sytuacji? Nie będę się rozpisywać: co gdzie i dlaczego jest jak jest.  My chcieliśmy trzy metry szerokości utwardzenia drogi do drogi głównej i tyle a jest, co jest. Jeśli są jeszcze ludzie, którym nie jest obojętna nasza sytuacja: prosimy o realną pomoc w nierównej walce – podsumowuje zdesperowana kobieta.







Dziękujemy za przesłanie błędu