Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 9 sierpnia. Imieniny: Klary, Romana, Rozyny
26/06/2020 - 12:10

Łabowa: świata nie było widać! Oberwanie chmury i grad wielkości śliwek

Wydawało się, że tym razem intensywne deszcze, z jakimi Sądecczyzna zmagała się w ubiegłym tygodniu oraz na początku tego tygodnia oszczędziły nas region. Wydawało się…Wczoraj po południu nad kilkoma gminami w regionie przeszła gwałtowna nawałnica. Burza z ulewą, której towarzyszył grad wyrządziła spore straty. Najbardziej ucierpiała gmina Łabowa. Kilkanaście minut po godz. 19 wójt Marta Słaby wprowadziła pogotowie przeciwpowodziowe w czterech miejscowościach: Łabowej, Maciejowej, Feleczynie i Uhryniu.

To było oberwanie chmury. Z nieba lała się ściana deszczu. Nie było widać świata. Ulewa trwała może dwadzieścia, może trzydzieści minut. Jakie będą straty? Na pewno duże. Cztery miejscowości od wczoraj, od godz. 9.12 mają wprowadzony przez wójt Martę Słaby stan pogotowia przeciwpowodziowego.

W Urzędzie Gminy w Łabowej telefony dosłownie się urywają. Dzwonią mieszkańcy, którym woda spowodowała zniszczenia. Wójt Marta Słaby i służby zarządzania kryzysowego od wielu godzin pracują w terenie. Docierają do miejsc, które zniszczyła woda. Z pomocą przyszli lokalni przedsiębiorcy, którzy udostępnili ciężki sprzęt.

- Sytuacja jest bardzo trudna – mówi Jan Smyda sołtys Łabowej. – Mamy podtopionych siedem, albo osiem posesji. Woda wdarła się do piwnic budynków. Strażacy już ją wypompowali. Po południu przyszła taka ulewa, że w pewnym momencie świata nie było widać – relacjonuje sołtys. Epicentrum nawałnicy było, można powiedzieć w centrum Łabowej. Opady miały charakter punktowy. Mieliśmy dwa uderzenia . Lało jak z cebra. Potem dosłownie na chwilę przestało i za kilka minut mieliśmy powtórkę. Woda płynęła potokami z pól i lasów. Wszystko trwało może do pół godziny. To było prawdziwe oberwanie chmury.

Nie lepiej było w Łabowcu. Tam mieszkańców, oprócz opadów pogoda uraczyła jeszcze gradem wielkości przepiórczych jaj.

- Na jeden z domów odsunęła się skarpa. Zwały ziemi podeszły praktycznie pod budynek, tak, że mieszkańcy nie mogli wyjść. Błyskawicznie została zorganizowana pomoc. Domownikom, na szczęście nic się nie stało.

Zniszczenia widać także w Maciejowej i Uhryniu.

- Zniszczone są żwirowe drogi. Zalało nam kaplicę cmentarną. Strażacy już z niej wypompowali wodę – mówi sołtys Maciejowej Aleksander Sołtys. – Jeszcze nigdy tak nie było. Woda rwała z pól, jak wodospady.

W gminie Łabowa trwa usuwanie szkód i szacowanie strat.

- Po pierwszym oglądzie widać, że mieszkańcy tych miejscowości, przez które przeszła nawałnica mają duże zniszczenia – ocenia sytuację Mariusz Fiut z Referatu zarządzania Kryzysowego Urzędu gminy w Łabowej. - Nawałnica zrujnowała drogi żwirowe, pozatykało nam przepusty. Były one na bieżąco udrażniane. Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby odblokować, co się da. W Łabowcu ogromne ilości spływającej wody spowodowały oberwanie się skarpy nad budynkiem. W Uhryniu solidnie podtopiło jeden z domów. Woda spływała z wyżej położonych terenów i lasów. Potoki, które na co dzień, można powiedzieć nie istnieją, przeistoczyły się w rwące rzeki.

[email protected], fot. Urząd Gminy Łabowa.

Łabowa: świata nie było widać! Oberwanie chmury i grad wielkości przepiórczych jaj




Wydawało się, że tym razem intensywne deszcze, z jakimi Sądecczyzna zmagała się w ubiegłym tygodniu i na początku tego tygodnia oszczędziły nas region. Wydawało się…Wczoraj nad kilkoma gminami w regionie po południu przeszła gwałtowna nawałnica. Gwałtowna burza z ulewą, której towarzyszył grad wyrządziła spore straty. Najbardziej ucierpiała gmina Łabowa. Kilkanaście minut po godz. 19 wójt Marta Słaby wprowadziła pogotowie przeciwpowodziowe w czterech miejscowościach: Łabowej, Maciejowej, Feleczynie i Uhryniu.






Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)