Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 15 grudnia. Imieniny: Celiny, Ireneusza, Niny
19/11/2019 - 14:55

Ludomir Handzel: takie deklaracje to próba podziału społeczeństwa

W sali reprezentacyjnej ratusza radni Nowego Sącza rozpoczęli debatę nad jednym z punktów, który podczas dzisiejszej sesji jest jednym z kluczowych. Chodzi o przyjęcie Samorządowej Karty Praw Rodzin.

Samorządowa Karta Praw Rodzin została przygotowana przez kilkanaście organizacji działających na rzecz rodziny. To dokument, który został przygotowany wiosną tego roku. Został przyjęty już przez dwadzieścia samorządów w Polsce, między innymi miasto i gminę Stary Sącz. Karta ta, jak można było usłyszeć na sesji wspiera rodzinę i rodzicielstwo.

Opinię merytoryczną w sprawie tego projektu przedstawił prezydent Ludomir Handzel.

- Miasto Nowy Sącz docenia walory istnienia rodziny i wartości rodzinnych. Przepisy znajdujące się w tym sa powieleniem zapisów prawnych zawartych w konstytucji. Nie wiem czy rada i prezydent nie narazi się na śmieszność zajmując się sprawami prokreacji. Miasto realizuje program Nowosądecka Karta Rodziny. Samorząd wspiera rodziny wychowujące dzieci, w tym rodziny wielodzietne. Takie deklaracje to próba podziału społeczeństwa. Nie potrzebujemy takiej deklaracji. Wszyscy mają prawo do równego traktowania. Czy nie powinniśmy wspierać matek samotnie wychowujących dzieci? – pytał retorycznie prezydent Handzel. - Nie sztuka jest przyjmować deklaracje i karty, ale podjąć konkretne działania.

Kończąc prezydent Handzel oświadczył, że negatywnie zaopiniował projekt wspomnianej uchwały.

Projekt uchwały rekomendował radny Andrzej Pancerz (PiS – Wybieram Nowy Sącz). Szeroko omawiając ten projekt radny Pancerz mówił, że wspomniana karta jest kompleksowym programem działań na rzecz wzmocnienia rodziny. 

Dokument ten, według wnioskodawców tego projektu, ma być wyrazem ochrony wartości, które gwarantuje Konstytucja RP, w tym ochrony rodziny, małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, rodzicielstwa i macierzyństwa, prawa do ochrony życia rodzinnego, prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami oraz prawa dziecka do ochrony przed demoralizacją.

Przewodnicząca Rady Miasta ogłosiła kilkuminutową przerwę na usuniecie usterki technicznej sprzętu nagłaśniającego.

Kiedy ją usunięto radny Artur Czernecki, wiceprzewodniczący rady kilkakrotnie wzywał radnych do powrotu na salę obrad. Potem przewodnicząca rady Iwona Mularczyk wywołała radnego Leszka Zegzdę do wystąpienia z wnioskiem formalnym, który chciał złożyć, ale wtedy nie było go na sali obrad. Przewodnicząca zapytała otwierając dyskusję w tej sprawie, kto chce zabrać głos. Nikt się nie z zgłosił do dyskusji. Część radnych, miedzy innymi z klubów Koalicja Obywatelska i Koalicja Nowosądecka nie było jeszcze wtedy w sali obrad.

Przewodnicząca rady Iwona Mularczyk rozpoczęła procedurę głosowania.

Rada Miasta Nowego Sącza przegłosowała projekt uchwały przez radnych po kilkuminutowej przerwie. Podczas głosowania 11 radnych było za przyjęciem tego projektu uchwały. Nikt nie był przeciw, nikt się nie wstrzymał. Uchwała została przyjęta.

- To wydarzenie bez precedensu, aby głosować, gdy radni dochodzili na salę – mówi radny Maciej Prostko. – Zgłaszam wniosek formalny o reasumpcję głosowania.

Głos zabrał też radny Leszek Gieniec.

- Nie mogę się zgodzić z tym, aby tak ważny projekt pozostał bez dyskusji. Sam chciałem zadać kilka pytań. Zrobiliście niby głosowanie. To jakiś śmiech na sali.

- To skandal – powiedział wzburzony radny Leszek Zegzda.

Wniosek formalny radnego Prostko reasumpcję tego głosowania też nic nie zdziałał. Za tym wnioskiem zagłosowało dziesięciu radnych, a jedenastu było przeciw. Tak, więc nie można było dokonać reasumpcji głosowania.

W związku z zaistniałą sytuacją, radny Józef Hojnor złożył wniosek formalny o 10 minut przerwy, aby mogły się zebrać kluby Koalicja Obywatelska i Koalicja Nowosądecka. Niestety rada przegłosowała, aby obrady były dalej kontynuowane bez przerwy.

[email protected]




Dziękujemy za przesłanie błędu