Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 18 września. Imieniny: Ireny, Irminy, Stanisława
17/12/2019 - 11:45

Mieszkań jak na lekarstwo a była siedziba OPS w Starym Sączu świeci pustkami

Gdy Ośrodek Pomocy Społecznej w Starym Sączu został przeniesiony pod inny adres, władze gminy deklarowały, że zwolniony w ten sposób budynek zostanie adaptowany na potrzeby mieszkaniowe. Dziś nadal mieszkań w gminie jest jak na lekarstwo a była siedziba OPS świeci pustkami. Dlaczego?

Mieszkań jak na lekarstwo a była siedziba OPS w Starym Sączu świeci pustkami

Jeszcze do listopada 2017 roku Ośrodek Pomocy Społecznej w Starym Sączu funkcjonował przy ul. Batorego. Jednak zajmowany przez OPS budynek nie był nawet przystosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych. Siedzibę trzeba było zmienić. Gmina adaptowała na ten cel budynek, w którym wcześniej funkcjonował posterunek policji przy ul. 11 Listopada. Jednocześnie samorząd zapowiedział, że stara siedziba OPS zostanie przystosowana do potrzeb mieszkaniowych. Kończy się rok 2019 a mieszkań nie ma. Co się stało?

Zobacz też: Wiemy w co Stary Sącz chce inwestować w 2020 roku. Jest projekt budżetu

Jak wyjaśnia zastępca burmistrza Kazimierz Gizicki gmina wcale ze swoich planów nie zrezygnowała, ale najpierw trzeba było załatwić niezbędne formalności. Pierwsza to konieczność zmiany planu przestrzennego zagospodarowania – działka, na której stał OPS nie miała statusu terenu przeznaczonego pod mieszkalnictwo. By mógł tu funkcjonować budynek mieszkalny, plan trzeba było za zgodą rady zmienić. Potem konieczne było przygotowanie stosownego projektu budowlanego, na co zabezpieczono środki w tegorocznym budżecie. Do prac budowlanych gmina chce przystąpić już w 2020 roku. W projekcie budżetu gminy zarezerwowano na gospodarkę mieszkaniową aż 1 mln 890 tys. zł.

Zobacz też: Ta droga wygląda jak pobojowisko, po którym przeszło stado krów…

Ile mieszkań powstanie przy Batorego? Jak informuje Gizicki - dwa. Jedno mieszkanie komunalne i jedno mieszkanie chronione. - Mieszkania chronione to mieszkania zarezerwowane do celów szczególnych na przykład na wypadek sytuacji, gdyby jakaś rodzina z dnia na dzień straciła dach nad głową w wyniku pożaru – obrazuje Gizicki.

Kilka lat temu, gdy w Starym Sączu doszło do podobnego dramatu gmina musiała skorzystać z pomocy Nadleśnictwa Stary Sącz, które jako jedyne dysponowało lokalem, w którym można było umieścić bezpiecznie pogorzelców.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez SYGNAŁ

ES [email protected] Fot.: Google Street View







Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe