Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 25 lutego. Imieniny: Almy, Cezarego, Jarosława
23/01/2021 - 13:00

Mieszkańcy Niecwi zasypali Mo-BRUK stertą skarg. Co na to spółka?

Lokalna społeczność wzięła sprawy w swoje ręce. W działalności spółki Mo-BRUK najbardziej przeszkadzają im hałas, nieprzyjemny zapach i bliskie sąsiedztwo zakładu. Pełnomocnik spółki odniósł się do ich zarzutów. Co z tego wynika?

Zakład magazynowania odpadów niebezpiecznych w Niecwi planuje nieco rozszerzyć swoją działalność. W sprawie toczy się postępowanie, w ramach którego sprawdzany jest wpływ przedsięwzięcia na środowisko. Przyjrzeliśmy się bliżej skargom mieszkańców Korzennej.

- Działając jako mieszkańcy obszarów w miejscowości Niecew, znajdujących się w zasięgu oddziaływania przedsięwzięcia, w sprawie którego toczy się postępowanie o wydanie decyzji środowiskowej, wnosimy o przeprowadzenie rozprawy administracyjnej otwartej dla społeczeństwa, celem uzgodnienia interesów inwestora z mieszkańcami – czytamy stanowisko mieszkańców w skierowanym do spółki piśmie. Społeczność lokalna żąda również dokonania wizji lokalnej w postaci oględzin zakładu przemysłowego Mo-BRUK S.A. i jego okolicy, celem zweryfikowania emisji nieprzyjemnego zapachu i bliskości zakładu w stosunku do domów oraz posiadłości mieszkańców.

Czytaj też: Korzenna: mieszkańcy wołają o pomoc. Tu nie da się żyć! [WIDEO]

Mieszkańcy Niecwi wnoszą także o powołanie biegłych, którzy wypowiedzieliby się w sprawie określenia składu i wielkości emisji nieczystości z zakładu. Spółka lakonicznie odniosła się do postulatów lokalnej społeczności wyjaśniając, że są to kwestie proceduralne, a ich adresatem powinien być organ prowadzący postępowanie.

Mieszkańcy w skierowanych do zakładu pismach skarżyli się także na hałas. Wielu z nich naprawdę boi się o zdrowie swoich bliskich, którzy – ich zdaniem – są narażeni na szkodliwe działanie spółki. Niektórzy skarżą się na bóle głowy, gardła, a także na podrażnienie spojówek, potęgowane przez unoszący się w powietrzu pył. Pełnomocnik Mo-BRUKu twierdzi, że jeśli tylko planowane przedsięwzięcie zostanie zrealizowane zgodnie z raportem o oddziaływaniu na środowisko, a działalność zakładu będzie prowadzona wedle założeń projektowych (budowa wiat, ekrany akustyczne), uda się ograniczyć poziom hałasu i pozostałe uciążliwości.

Zobacz także: Hiroszima w Niecwi. Mieszkańcy protestują - walczą o godne życie

Spółka powołuje się także na raport środowiskowy, zgodnie z którym – przynajmniej teoretycznie – zagrożenie uciążliwości zapachowych nie występuje, ponieważ zakład przetwarza odpady nieorganiczne, a ponadto magazynuje je w przeznaczonych do tego miejscach. Z tym jednak trudno się zgodzić – wystarczy przejechać samochodem przez Niecew, aby zrozumieć, na czym polega problem z nieprzyjemnym zapachem. Czy uda się znaleźć sposób, aby pogodzić interesy inwestora i mieszkańców gminy? (k.kos@sadeczanin.info, fot. archiwum)







Dziękujemy za przesłanie błędu