Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 12 listopada. Imieniny: Konrada, Renaty, Witolda
25/11/2018 - 12:55

"Mojemu Miastu". Anna Totoń ocala historię sądeckich rodów i sądeczan

Co ja mogę Wam więcej powiedzieć? Mogą tacy milionerzy coś dla Nowego Sącza z okazji niepodległości, no to i Totoniowa też może - tym stwierdzeniem Anna Dziedzic - Totoń, sądecka przewodniczka i miłośniczka historii Nowego Sącza i Sądecczyzny rozbawiła swoich gości, którzy przyszli do Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu na promocję jej najnowszej publikacji - drugiej części książki pt. "Mojemu Miastu".

Największa sala w głównym gmachu Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu dosłownie pękała w szwach. Sądeczanie i nie tylko, którzy pojawili się na promocji najnowszej publikacji napisanej przez Annę Totoń znają świetnie autorkę tej i innych publikacji, a także wielu artykułów. Wśród uczestników promocyjnego spotkania było wielu przedstawicieli rodów, o których pani Ania napisała w książce.

Kto zna Annę Totoń, ten wie, że jest ona autorką książek i artykułów, wystaw, spotkań. Ma za sobą wiele wystąpień w radio i telewizji regionalnej. Za każdym razem opowiada przepięknie  o historii Nowego Sącza i jego mieszkańcach.  Posiada olbrzymią wiedzę historyczną i umie ją przekazywać z niezwykłą pasją.

Od lat współpracuje z różnymi instytucjami kultury, bierze udział w licznych akcjach na rzecz utrwalania pamięci o przeszłości miasta.

Pani Ania jest "chodzącą encyklopedią" dziejów Nowego Sącza i regionu. Dla wielu osób interesujących się historią i szperających w dziejach miasta i jego mieszkańców jest niejednokrotnie "ostatnią deską ratunku". Ona zna, jak nikt inny dzieje wielu sądeckich rodów. Od lat bada historię sądeczan.

Chcąc ocalić pamięć o mieszkańcach Nowego Sącza dziesięć lat temu złożyła w całość  kilkanaście biogramów. Wtedy ukazała się pierwsza część publikacji pt. Mojemu Miastu". Teraz, w roku obchodów 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości oraz 726. rocznicy lokacji Nowego Sącza światło dzienne ujrzała druga część tego unikatowego wydawnictwa. Autorka poświęciła tę monografię swoim ukochanym rodzicom.

- Pani Anny Totoń nie trzeba chyba szerzej przedstawiać - zagaiła Zofia Pulit, dyrektor w Muzeum Okręgowym w Nowym Sączu, gospodyni promocyjnego spotkania. - Jest to osoba, która pięknie mówi i pięknie pisze. Zachowuje te rzeczy, które, być może bez jej bardzo mrówczej pracy i mrówczych poszukiwań prawdopodobnie nigdy nie ujrzałyby światła dziennego, albo też poszłyby w zapomnienie.

Anna Totoń znana jest między innymi z tego, że jest niezwykle ciepłą osobą. Wymaga bardzo dużo od siebie, ale także od innych. Już na wstępie podziękowała kilku osobom, bez pomocy i wsparcia których druga część monografii nie powstałby.

- Powiem tak, drodzy państwo - rozpoczęła autorka publikacji. - Pan Bóg obdarzył mnie talentem, jak każdego z nas. Mnie talentem zbieractwa. Od zawsze lubiłam pisać, skrobać tam coś w notesiku, a potem w zeszyciku. Później zaczęłam wycinać interesujące mnie artykuły z gazet. Lubiłam je gromadzić. No, a potem zaczęły wpadać w moje ręce takie rzeczy, zupełnie przypadkiem, że czasami myślałam sobie, że jestem ogromną szczęściarą, że właśnie do mnie one trafiły.

Spotkanie promocyjne poprowadziła Jolanta Kosecka, kierownik Działu Informacyjno-Bibliograficznego Sądeckiej Biblioteki Publicznej.

- Druga część monografii różni się nieco od drugiej - mówiła pani Jolanta. - Zawiera głównie biogramy, sylwetki, historie związane z sądeczanami i to w większości z tymi, których pani Totoń znała osobiście, kochała, szanowała, ceniła. O każdej z tych osób pisze bardzo osobiście. Jest w tej publikacji kilka sylwetek, które  postanowiła utrwalić, przypomnieć. W stosunku do niektórych osób dysponowała materiałem biograficznym bardzo skromnym. Czerpała te informacje ze źródeł pośrednich, ale uważała, że tak trzeba, że te osoby warte są przypomnienia i utrwalenia. Ta praca, to nic innego, jak dbanie o pamięć.

Książka składa się z 15 rozdziałów. Nie są one napisane według jednego schematu. Na łamach tej publikacji opisuje 25 postaci. Jedne znała, z innymi współpracowała, z jeszcze z innymi jeździła  na wycieczki. O innych czytała.

W pierwszym rozdziale autorka wspomina swoich rodziców, a karty kolejnych podzielone są na następujące rozdziały: Ludmiła Maria Remi. Z domu Kosturkiewicz, Wanda Straszyńska – Skrzeszewska, Stefan Jarosz. Geograf. Podróżnik, Janina Habela-Juin. Bardziej znana w naszym mieście jako Habelanka, Henryk Dobrzański – zegar – tradycja, Ród Butscherów, Maria Butscher-Długopolska. Dla bliskich sercu Maniusia, Władysław Stefaniszyn i jego rodzina, Józef Bieniek, Mjr Jerzy Erazm Michał Iszkowski, Karol Koszycki – „Lolo” i jego bracia, Henryk Zgłobicki, Marian Mółka, Jakub Wierny. Zapomniany malarz.

W publikacji znajduje się też 265 unikatowych zdjęć - własnych, ale także udostępnionych przez rodziny osób, które w tej publikacji zostały opisane.

- Nie jestem sądeckim "pniokiem". Urodziłam się w Rożnowie. Pierwszą moją publikacją był przewodnik po Nowym Sączu - opowiadała Anna Totoń. - Była to praca przewodników Koła PTTK , napisany razem z Ireną – Niusią Styczyńską. Właśnie Niusia Styczyńska nauczyła mnie tego, że wszystko o czym się pisze, musi być dokładnie sprawdzone w dokumentach. Na początku byłam przestraszona, myślałam: gdzie ja tego mam szukać? Nusia była jednak bardzo konsekwentna i ciągle słyszałam „nie Ania, my nie możemy tego opublikować, dopóki tego nie sprawdzimy. Idź, sprawdź, zrób zdjęcia.” Pomagało mi to, że lubiłam wszystko zapisywać - nie będę się tu chwalić, ile kronik zostawiam potomnym – oraz to, że spotkałam na swojej drodze zawsze wspaniałych ludzi, którzy bardzo mi pomagali zdobywać różne informacje.

Anna Totoń w swojej pracy wielokrotnie podkreśla więzi, jakie łączą ją z bohaterami, o których pisze.

- Wybór postaci prezentowanych w książce jest bardzo osobisty i emocjonalny - dodała autorka publikacji.

Po zakończeniu oficjalnej części spotkania do autorki ustawiła się długa kolejka osób z książką, które chciały zdobyć upragniony autograf. Pani Ania otrzymała także przepiękny bukiet kwiatów oraz tort nawiązujący kolorystycznie i wizualnie do okładki najnowszej publikacji pani Ani. Tort podarował tajemniczy ofiarodawca. Wydawcą publikacji jest spółka Flexergis w Nowym Sączu.

[email protected], fot. IM.

Anna Totoń - promocja książki "Mojemu Miastu"




Anna Totoń - promocja książki "Mojemu Miastu"
Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu