Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 14 czerwca. Imieniny: Bazylego, Elizy, Justyny
14/05/2024 - 10:40

Nadchodzi słodko-gorzka cenowa katastrofa. Wszyscy to kupują i żyć bez tego nie mogą

Słodycze, desery, ciasta, czekolada.. któż ich nie lubi, choć przybywa od nich kilogramów. Teraz chyba trzeba będzie pójść na przymusową dietę. Dlaczego? Bo ta słodycz robi się gorzka przez rosnące ceny kakao.

Szokujący wzrost cen

Kakao to od miesięcy jeden z surowców, jaki szokuje wręcz tempem wzrostu cen na światowych rynkach. Justyna Rybacka, ekonomistka  z Uniwersytetu WSB Merito, zauważa, że ceny tony kakao wzrosły od maja 2023 roku z poziomu nieco ponad 2 tys. GBP do wartości przeszło 11 tys. GBP w drugiej połowie kwietnia 2024 roku. To daje ponad 5-krotny wzrost na przestrzeni niespełna roku.

– Na światowych giełdach kakao dalej będzie drożeć i raczej nic tego trendu szybko nie zatrzyma. W kwietniu cena tony tego surowca mocno przekroczyła 11 tys. Dolarów  i nie sądzę, żeby to był szczyt. Co prawda ostatnio trochę spadła, ale obecnie znowu powraca do wysokich wartości. Jeszcze w tym roku przebije 13 tys. dolarów, a być może nawet zbliży się do wartości 15 tys. – mówi Robert Biegaj, ekspert rynku  detalicznego z Grupy Offerista. –  Sytuacja na największych rynkach producenckich w Afryce wciąż się nie poprawia. Rolnicy informują, że tegoroczne zbiory będą bardzo słabe, głównie przez nieurodzaj – dodaje ekspert.

Jak to przekłada na się na nasze porfele?                                                                                                                                                        

Średnia cena słodyczy i deserów tylko w kwietniu wzrosła o 10,.6 procent rok do roku, miesiąc wcześniej. Miesiąc wcześniej podwyżka wyniosła 9,6 proc.  rok do roku.  Zdaniem ekspertów będzie jeszcze gorzej.

Zdaniem Piotra Bielskiego , szefa Analiz Ekonomicznych w Santander Bank należy liczyć się ze wzrostem cen słodyczy. - Proces będzie rozciągnięty w czasie i przełożenie na ceny detaliczne może zająć kilka miesięcy. Czynnikiem, który może osłabiać wpływ cen kakao na koszty zakupów słodyczy, będzie mocny złoty. Część producentów może zatem próbować bronić się przed wpływem wysokich cen kakao, na przykład  zmieniając skład produktów. Może w nich być mniej kakao, a więcej innych tańszych składników. Druga możliwość to tak zwana  shrinkflacja, czyli zmniejszanie rozmiaru opakowań bez zmiany ceny towaru.

Szczyt drożyzny

– Kolejne wzrosty cen kakao mogą doprowadzić do podwyżek ograniczających popyt. Trudno przewidzieć, jaki będzie poziom przyszłych cen i kiedy nastąpi koniec wzrostów. Nie jesteśmy w stanie określić, czy przy cenie 12 czy 15 tys. dol. za tonę nastąpi punkt przegięcia – komentuje z kolei Jakub Jakubczak, analityk sektora food and agri w Banku BNP Paribas. – Realny koniec wzrostów nastąpi wtedy, gdy konsumenci zrezygnują z zakupu słodyczy, które zawierają kakao – zaznacza ekspert.

Jak przewiduje dr Piotr Arak, główny ekonomista VeloBanku, w krótkim terminie ceny kakao będą się utrzymywać na wysokim poziomie, w średnim jednak nieco spadną i powinny oscylować w okolicy 6 tys. dol. – Wartość tego surowca jest obecnie przeszacowana, ale będzie stabilizować się na podwyższonym poziomie, do czasu, gdy nastąpi odpowiedź ze strony podaży – twierdzi dr Arak.

Z kolei dr Artur Fiks z Uniwersytetu WSB Merito zauważa, że kakao jest stosunkowo mało odporne na zmiany pogodowe. To powoduje, że perspektywy poprawy sytuacji nie są zbyt optymistyczne w obliczu zmian klimatycznych, z jakimi mamy do czynienia obecnie. UNCTAD przewiduje, że w tym roku niedobór kakao wyniesie 374 tys. ton w porównaniu do 74 tys. ton w zeszłym sezonie.

Utrzyma się trend wzrostowy

– Może to sugerować, iż na rynkach trend wzrostowy cen może w dalszym ciągu utrzymać się i ciężko tu mówić o poziomie, jaki ceny te mogą osiągnąć. Należy jednak pamiętać, że do ich wzrostu przyczynili się również spekulanci, którzy zobaczyli, iż na kakao można dobrze zarobić, a lekka panika na tym rynku dodatkowo sprzyja tej sytuacji – zwraca uwagę ekspert z WSB Merito.

Póki co konsumenci aż tak mocno tego nie odczuwają. Przynajmniej nie jest to wzrost cen proporcjonalny do sytuacji na światowych rynkach. Zdaniem Jakuba Jakubczaka, biorąc pod uwagę taktyki producentów, którzy dość mocno wzbraniają się przed podnoszeniem cen, jak i sieci handlowych, a w szczególności dyskontów, prowadzących wojnę cenową, trudno przewidywać, jak zachowają się ceny słodyczy czy deserów.

O ile jeszcze wzrosną ceny?

– Przy bardzo konserwatywnych szacunkach ceny w tym roku mogą jeszcze wzrosnąć o 10-15 proc. Jednak segment słodyczy obecnie jest tak nieprzewidywalny, że trudno o jakąkolwiek pewność – również w kontekście zatrzymania się trendu zwyżkowego. Nie spodziewałbym się jednak tego w bieżącym roku – zapewnia Jakub Jakubczak.

Wśród ekspertów panuje zgodna opinia, że ceny na światowych giełdach będą dalej rosły, co będzie większą zachętą dla rolników do utrzymania bądź wznowienia produkcji. Wówczas zrównoważy się podaż z popytem. Tylko to dłuższy proces, bo zwiększenie produkcji trwa średnio 4-5 lat. Tyle bowiem czasu zajmuje proces, aby nowe drzewo kakaowe wydało owoce.

– Ceny kakao szybko się nie unormują i wkrótce czekają nas kolejne negatywne wstrząsy, co z pewnością jeszcze mocniej odczujemy w naszych kieszeniach, a właściwie to już się dzieje, bo słodycze i desery, mające w składzie kakao, od początku roku trzymają się w czołówce najszybciej drożejących kategorii w polskich sklepach. I to raczej szybko się nie zmieni. W efekcie zawierające kakao artykuły dalej będą szybko drożały. I tak samo będzie z innymi produktami mającymi w składzie kakao, jak choćby z kosmetykami, lekami czy suplementami – przekonuje Robert Biegaj. ([email protected]) fot. j,









 







Dziękujemy za przesłanie błędu