Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 24 maja. Imieniny: Joanny, Zdenka, Zuzanny
05/02/2018 - 08:05

Nowe fakty ciężkiego kalibru w sprawie senatora Koguta

Jego fundacja w Stróżach dostawała darowizny od firm i biznesmenów. W zamian obiecał załatwić różne sprawy. Prokuratura ujawnia nowe fakty w sprawie podejrzanego o korupcje senatora Koguta. Według śledczych miał pomagać nawet bossowi jednej z zorganizowanych grup przestępczych.

Do szczegółowych informacji dotyczących zarzutów, które usłyszał w katowickiej prokuraturze senator Stanisław Kogut dotarł portal TVP Info, który podaje, że w proceder korupcyjny, w który zamieszany jest sądecki polityk zaczął się niemal rok po tym, jak PiS doszedł do władzy.

Czytaj też Prokuratorzy już przesłuchali Koguta. Skąd senator weźmie milion złotych

Kogut utrzymuje, że jest niewinny.

– Mogę zapewnić, że przez 20 lat mojej działalności charytatywnej nie wziąłem od nikogo ani jednego grosza. Nic dla siebie nie wziąłem. Przyjmijcie: nie jestem żadnym łapówkarzem –zapewniał podczas posiedzenia Senatu, kiedy decydowano o uchyleniu mu immunitetu. – Moim kardynalnym błędem było to, że jeśli chodzi o pomoc ludziom biednym, to mam ogromny ciąg i potrzebę pomocy ludziom w potrzebie. Nie potrafiłem moim wyborcom powiedzieć „nie”, kiedy przychodzili z prośbą o pomoc. 

Czytaj też Kaczyński wściekły na senatorów: dlaczego nie potraktowaliście Koguta jak zwykłego człowieka

Odmienne zdanie na ten temat mają prokuratorzy i CBA. Od 2016 roku senator PiS był rozpracowywany przez służby. CBA podsłuchiwała jego telefon. Sprawdzano Fundację Pomocy Osobom Niepełnosprawnych w Stróżach, której prezesem był Kogut. Prokuratura regionalna w Katowicach, która prowadzi śledztwo w sprawie senatora, jest pewna, że polityk popełnił przestępstwo. Dowody zdobyte przez służby są mocne. Senatora obciążył też jego syn, kiedy składał wyjaśnienia. - pisze TVP info. 

Proceder korupcyjny, w który zamieszany jest senator Kogut zaczął się niemal rok po tym, jak PiS doszedł do władzy. Mechanizm zawsze był taki sam. Senator obiecał załatwić różne sprawy. W zamian ludzie lub firmy, które zwracały się do niego o pomoc wpłacały darowiznę na fundację, której Kogut był prezesem. 

Według materiałów prokuratury, do których dotarł portal, Kogut wraz z synem od sierpnia 2016 roku do stycznia 2017 roku miał obiecać załatwienie sprawy w Wojewódzkim Urzędzie Ochrony Zabytków w Krakowie. Chodziło o umorzenie decyzji administracyjnej dotyczącej wpisania budynku dawnego hotelu Cracovia i kina Kijów do rejestru zabytków. 

Polityk miał zapewniać biznesmenów, że ma wpływy u prezydenta Krakowa i urzędzie wojewódzkim. W zamian za załatwienie sprawy mieli zapłacić Kogutowi 1 mln zł. Pieniądze miały trafić w formie darowizny na konto Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnych, której prezesem był Kogut. 

Ostatecznie, jak ustaliła prokuratura, fundacja otrzymała 500 tys. zł w dwóch przelewach. Pierwszy miał miejsce 20 września 2016 roku, drugi 10 stycznia 2017 roku. 

– Prawdą jest, że interweniowałem i zorganizowałem spotkanie u pana prezydenta miasta Krakowa, a także u pana wojewody, ale głównym tematem było to, żeby w końcu podjęto decyzję – albo tak, lub nie – mówił w prokuraturze Kogut czytamy w TVP info.

Przypomnijmy, że 25 stycznia senator Kogut usłyszał w katowickiej prokuraturze regionalnej trzy zarzuty dotyczące przyjmowania korzyści majątkowych., Ma zakaz opuszczania kraju i musi wpłacić 1 mln zł poręczenia majątkowego. Wcześniej Senat nie zgodził się na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie Koguta, o co wnioskowała prokuratura. Prokuratorzy deklarowali, że obawiają się, że może on utrudniać śledztwo. Sadecki parlamentarzysta został przez PiS zawieszony w prawach członka partii.

[email protected] fot. archiwum







Dziękujemy za przesłanie błędu