Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 14 października. Imieniny: Alany, Damiana, Liwii
10/10/2019 - 11:30

Nowy Sącz: czy miasto będzie musiało zwracać 1,6 mln złotych?

Władze Nowego Sącza zwróciły się z wnioskiem do Ministerstwa Finansów o ponowne rozpatrzenie wydanych, na razie pięciu decyzji o zwrocie nieprawidłowo pobranej subwencji. Do oddania jest niebagatelna kwota ponad 1,6 mln złotych, ale niewykluczone, że może ona wzrosnąć nawet do 3,6 mln złotych.

Jak już pisaliśmy kilka dni temu Nowy Sącz został zobligowany do zwrotu nieprawidłowo pobranej subwencji oświatowej za lata 2015 – 2018, czyli za okres, kiedy miastem rządziły poprzednie władze. Jest to efekt przeprowadzonej kontroli w pięciu szkołach w Nowym Sączu przez Urząd Celno-Skarbowy, która była najprawdopodobniej pewnym rodzajem kontynuacji sytuacji sprzed pięciu lat, kiedy w 2014 roku miasto Nowy Sącz musiało zwrócić ponad 5 mln złotych nieprawidłowo pobranej subwencji oświatowej.

Kwota 1,6 mln złotych musiała się znaleźć w budżecie miasta i to błyskawicznie. Pieniądze udało się przesunąć z puli zarezerwowanej na wydatki w przedszkolach niepublicznych.

- Tę kwotę mamy zarezerwowaną – mówi Magdalena Majka, wiceprezydent Nowego Sącza. – Suma, którą miasto ma oddać nie została jeszcze zwrócona, dlatego, że postanowiliśmy wykorzystać wszystkie możliwości prawne, aby „ratować, co się da”.

Jak zaznaczyła wiceprezydent nadzorująca w mieście między innymi sprawy oświatowe nie ma, niestety możliwości odwołania się od tych decyzji, które zapadły, ale miasto skorzystało sięgnęło po „koło ratunkowe”.

- Miasto zwróciło się do Ministerstwa Finansów o ponowne rozpatrzenie wszystkich wydanych pięciu decyzji o zwrot niewłaściwie pobranej subwencji – dodaje wiceprezydent Majka. – Jaką mamy w tej chwili sytuację? Jesteśmy po uzgodnieniach słownych z jednym z Departamentów w ministerstwie, z którego otrzymaliśmy informację, aby, na ten moment jeszcze nie wpłacać tej kwoty. Wiemy także, że nie będą nam naliczane odsetki od tej kwoty. Na razie czekamy na rozpatrzenie naszej prośby.

Na mieście ciąży pięć decyzji, których efektem jest zwrot 1,6 mln złotych, ale miejskie władze oświatowe są także w posiadaniu kolejnych trzech protokołów po przeprowadzeniu kontroli w kolejnych trzech placówkach oświatowych, w których kontrolerzy stwierdzili nieprawidłowe sytuacje.

- W związku z tym musimy być przygotowani na to, że kwota, jaką miasto będzie zobligowane zwrócić będzie większa. Może sięgnąć nawet prawie 3,6 mln złotych. W przypadku tych trzech protokołów czekamy na decyzje z ministerstwa. Robimy, co możemy, aby doprowadzić do sytuacji, że może miasto nie będzie musiało zwracać wspomnianej subwencji, albo do takiej, że ta kwota do zwrotu będzie zdecydowanie mniejsza. Cały czas jednak musimy mieć w „tyle głowy”, że, mimo naszych starań będziemy musieli zwrócić całą kwotę niewłaściwie pobranej subwencji. Na razie mamy sytuację troszeczkę w „zawieszeniu”.

Wiceprezydent Magdalena Majka przyznaje, że nie jest to absolutnie dla miejskiego budżetu oświatowego i budżetu miasta komfortowa sytuacja.

- Na pewno wypłata dotacji na przedszkola niepubliczne  w żaden sposób nie jest zagrożona – zapewnia Magdalena Majka. – Gwarantują to przepisy. Miasto do otrzymywanej subwencji oświatowej dokłada także własne środki.

[email protected], fot. IM.

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu