Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 5 kwietnia. Imieniny: Ireny, Kleofasa, Wincentego
26/03/2020 - 04:40

Nowy Sącz: trzeba się uczyć na odległość. Nawet z bardzo bliska

Szkoły pracują na odległość z wykorzystaniem metod kształcenia on-line. Czy miejskie szkoły w Nowym Sączu są przygotowane na taki sposób kształcenia dzieci i młodzieży? Czy mają zaplecze techniczne i informatyczne, czy każdy uczeń ma do swojej dyspozycji komputer?

To tylko niektóre pytania, z jakimi na uruchomioną infolinię Sądeczanina zwracają się rodzice sądeckich uczniów, jak i oni sami. Przypomnijmy, że do 25 marca nauka na odległość dla dzieci i młodzieży była jedynie zalecana przez MEN. Nie był to oblig.

Od środy uczniowie w całym kraju, w tym także w naszym regionie zaczęli uczyć się tak, jakby przychodzili do szkoły. W tej wyjątkowej sytuacji, nauka musi odbywać się jednak na odległość z wykorzystaniem między innymi różnych komunikatorów i platform. Nauczyciele przechodzą na pracę zdalną z uczniami, którzy będą normalnie oceniani.

Oceny, które będą wystawiane od 25 marca, będą traktowane tak, jakby uczeń uzyskał je chodząc do szkoły. - Szkoły są zobligowane do tego, aby taki obowiązek realizować – mówi Magdalena Majka, wiceprezydent Nowego Sącza. Władze Nowego Sącza zapewniają, że szkoły, dla których organem prowadzącym jest miasto są przygotowane do prowadzenia takiego trybu zajęć.

Już od ubiegłego poniedziałku (16 marca), we wszystkich szkołach prowadzone były zajęcia na odległość z wykorzystaniem różnych technik i metod pracy. Podstawowym narzędziem wykorzystywanym przez te placówki jest dziennik elektroniczny. Wiele sądeckich szkół średnich wykorzystuje też do nauki zdalnej platformę moodle. Jest to bardzo efektywne narzędzie dające możliwość kontroli aktywności poszczególnych uczniów na każdym realizowanym za pomocą tej platformy przedmiocie.

Do dyspozycji szkół jest platforma: szkola.edusacz.pl

- Z informacji przekazanych przez dyrektorów szkół wiemy, że nauczyciele kontaktują się również z uczniami za pomocą skype’a, Messengera, czy własnych stron internetowych – dodaje wiceprezydent Majka. - Będziemy oczywiście na bieżąco kontrolować działania szkół w tym zakresie.

Wiceprezydent Majka nie kryje jednak, że prowadzenie nauczania na odległość jest sporym wyzwaniem zarówno dla dyrektorów szkół, nauczycieli i uczniów. Jak zaznaczyła władze miasta mają pełną świadomość tego, że nie wszyscy uczniowie dysponują komputerem, który byłby tylko i wyłącznie do dyspozycji ucznia. W wielu domach jest na przykład kilkoro dzieci i jeden komputer, ale są też i takie rodziny, w których komputera nie ma.

- Zdajemy sobie sprawę, że nie w każdym domu rodzice są w stanie zapewnić dziecku czy dzieciom komputer – dodaje wiceprezydent, która nadzorująca miejską oświatę. Przyznaje również, że miasto nie jest w stanie zapewnić wszystkim dzieciom dostępu do komputera dla odbywania zajęć z nauczycielem.

- Nie jesteśmy w stanie zapewnić takich narzędzi wszystkim szkołom – stwierdziła nasza rozmówczyni. - Nie znaczy to jednak, że nauka nie może być realizowana. Ona musi się odbywać, bo tego wymaga rozporządzenie ministra edukacji narodowej.

Jak teraz, w tej szczególnej sytuacji, będzie odbywała się nauka? W większości szkół proces dydaktyczny będzie odbywał się taki sposób, że nauczyciele będą przesyłali uczniom i ich rodzicom informacje o tym, gdzie w interenecie jest dostępny materiał, z którym uczeń powinien się zapoznać i go opanować.

Będą to na przykład linki do materiałów przygotowanych przez MEN czy zaczerpnięte z innych źródeł ale także materiały przygotowane przez samych nauczycieli.

Czytaj na następnej stronie







Dziękujemy za przesłanie błędu