Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 14 listopada. Imieniny: Emila, Laury, Rogera
23/10/2019 - 09:00

Od dziś w szkołach strajk włoski! Co to oznacza dla uczniów i nauczycieli?

Klamka zapadła. Zarząd Główny Związku Nauczycielstwa Polskiego podjął decyzję o kontynuacji Ogólnopolskiej Akcji Protestacyjnej Pracowników Oświaty, czyli o prowadzeniu zapowiadanego tzw. strajku włoskiego. Co mówi Anna Lorek, nowa prezes Oddziału Miejskiego Związku Nauczycielstwa Polskiego w Nowym Sączu?

W siedzibie Zarządu Nauczycielstwa Polskiego w Warszawie zebrał się Zarząd Główny, który zdecydował o kontynuacji akcji protestacyjnej nauczycieli, prowadzonej kilka miesięcy temu.

- W ankiecie, którą Związek przeprowadził we wrześniu, 55 proc. respondentów opowiedziało się „za niewykonywaniem pozastatutowych zadań w swojej szkole/przedszkolu/placówce” – mówił Sławomir Broniarz, prezes ZNP. - Umownie nazwaliśmy tę formę akcji protestacyjnej protestem włoskim. Jest to protest w obronie godności i prestiżu zawodu nauczyciela. Protest w obronie podstawowych praw pracowniczych.

Związek Nauczycielstwa Polskiego informuje, że nauczycielskie wynagrodzenia są bardzo niskie, a w 2020 roku będą niższe od płacy minimalnej w sytuacji, kiedy nauczyciele wykonują bardzo dużo zadań za darmo, bo nie należą one do ich obowiązków.

– Chodzi nam o pokazanie, jak wiele rzeczy nauczyciele zwyczajowo wykonują, choć nie należą one do ich obowiązków. Chodzi o przestrzeganie przepisów dotyczących czasu pracy nauczycieli – mówił szef ZNP. – Dlatego tak ważne jest by wiedzieć, które zadania zlecane przez dyrektora nie należą do naszych obowiązków (jak np. dokonywanie wewnętrznej ewaluacji szkoły, spisywanie wyposażenia sali lekcyjnej), albo za które możemy domagać się wynagrodzenia (np. za godziny nadliczbowe przepracowane w czasie kilkudniowej wycieczki szkolnej).

- Co na to Anna Lorek, nowa prezes Oddziału Miejskiego Związku Nauczycielstwa Polskiego w Nowym Sączu? Mówi, że dopiero w najbliższych dniach będzie wiadomo, ilu nauczycieli ze szkół i placówek oświatowych działających na terenie miasta przystąpi do strajku. Zapewnia, że ta forma protestu nie będzie prowadzona kosztem dzieci, ani zajęć dydaktycznych. Jednocześnie zastrzega, że udział w strajku jest indywidualną decyzją każdego nauczyciela, każdej nauczycielki.

Jeszcze nie wiadomo, ilu uczących ze szkół działających na terenie Nowego Sącza przystąpi do strajku. Wszystko będzie jasne w najbliższych dniach – zapewnia nasza rozmówczyni.

- Decyzja o akcji protestacyjnej zapadła – dodaje szefowa ZNP w Nowym Sączu. – Teraz czekamy na wytyczne w spawie organizacji strajku, które spłyną z Zarządu Głównego ZNP w Warszawie. Spodziewamy się ich drogą mailową. Każdy nauczyciel musi się zapoznać z zadaniami statutowymi szkoły i zdecydować, czy przystąpić do strajku, czy nie.

Szefowa ZNP w Nowym Sączu przyznaje, że po otrzymaniu informacji dotyczących organizacji i przebiegu strajku włoskiego ze stolicy zostaną one natychmiast rozesłane prezesom ognisk ZNP działających w szkołach podstawowych i średnich na terenie miasta. Tych ognisk jest 24.

- Lekcje w szkołach będą odbywały się normalnie – zapewnia Anna Lorek. – Na pewno nie będziemy działali przeciwko uczniom, ani ich rodzicom. Nauczyciele będą normalnie uczyli. W ciągu najbliższych dni będziemy zbierać informacje wśród nauczycieli, czy przystępują do strajku, czy nie. Wszystkie szkoły w Nowym Sączu będą miały wywieszoną flagę ZNP.

Do czego zobowiązują się nauczyciele w ramach strajku włoskiego? Nauczyciele będą pracowali tylko przez 40 godzin tygodniowo i wykonywali zadania opisane w przepisach prawa oświatowego. Nie będą wykonywali tego, co stało się niepisaną normą, np. pełnili opieki podczas wycieczek szkolnych czy zielonych szkół, wyjazdów integracyjnych dzieci i młodzieży, podczas których nauczyciel odpowiada przez 24 godziny za ucznia.

[email protected], fot. IM, źródło: własne, ZNP.

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu