Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 19 czerwca. Imieniny: Gerwazego, Protazego, Sylwii
12/12/2021 - 16:25

Odeszła Krystyna Kosman, sądecka nauczycielka. Pomagała ludziom starym, samotnym

Grono wspaniałych sądeckich nauczycieli, którzy odeszli znowu się powiększyło. Zmarła Krystyna Kosman. Spoczęła na cmentarzu komunalnym przy ul. Śniadeckich w Nowym Sączu.

Wokół urny zgromadzili się rodzina, przyjaciele z kręgów kościelnych oraz bliskie koleżanki z II Liceum Ogólnokształcącego, które regularnie wspierały ją swoją życzliwością oraz dobrym słowem.

Krystyna Kosman zmarła w ostatnich dniach listopada. Jej koleżanki i koledzy z pracy wspominają ją bardzo ciepło. Jak mówią była wyjątkową osobą. Otwartą, życzliwą, niosącą pomoc tym, którzy jej potrzebują – ludziom starszym, samotnym.

Krystyna Kosman była nauczycielką języka francuskiego i angielskiego. Uczyła między innymi w dwóch najstarszych sądeckich liceach – I Liceum Ogólnokształcącym im. Jana Długosza oraz II Liceum Ogólnokształcącym im. Marii Konopnickiej.

Grono nauczycielskie, z którymi pracowała, z którymi utrzymywała kontakty pożegnało ją przesyłając do naszej redakcji piękne wspomnienie o tej wspaniałej nauczycielce, wyjątkowej osobie, która troszczyła się o drugiego człowieka.

„Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą…”

Krystyna Kosman część swojego życia związała z dwoma najstarszymi liceami – pierwszym i drugim. Odebrała staranne uniwersyteckie wykształcenie (UJ) oraz wychowanie i dzięki rodzicom przez całe życie pielęgnowane przez nią były takie cechy jak: prawda, dobro, troska o drugiego człowieka. W 2005 roku została potrącona przez samochód i od tej pory mogła liczyć na duchowe wsparcie bliskich i swoich przyjaciół.

Krystyna Kosman władając biegle kilkoma językami udzielała bezpłatnych lekcji swoim wychowankom, którzy przygotowywali się do studiów lingwistycznych, bądź wyjeżdżali z posługą misyjną.

Przez całe życie pomagała ludziom, będącym w podeszłym weku, chorym i cierpiącym.

- Była skromną, cichą, pracowitą oraz bardzo życzliwą osobą, kochającą Boga i ludzi – wspominają Krystynę Kosman koleżanki z II Liceum Ogólnokształcącego w Nowym Sączu. – Kiedy tylko mogła, pomagała innym poświęcając swój czas, nie szczędząc na to wysiłku. Odwiedzała stare, schorowane, samotne osoby, dźwigając torby z upieczonym przez siebie ciastem i przetworami z owoców z własnego ogrodu.

- Była wspaniałą przyjaciółką i koleżanką – dodają nauczycielki. – Gdy zdarzyło się nieszczęście, cierpliwie znosiła udręki choroby nigdy nie narzekając. Była zawsze uśmiechnięta, pogodzona z wolą Boga.

Parafrazując wers z wiersza ks. J. Twardowskiego, Krystyna Kosman w pełni zrealizowała sama siebie, poświęciła całe życie drugiemu człowiekowi, emanując dobrem, życzliwością, skromnością. Nigdy nie oczekiwała rozgłosu, pochwał i splendoru. Jej życiowa postawa winna inspirować nas wszystkich do wyzwolenia z siebie pokładów dobra, które swoimi refleksami powinny rozświetlać współczesność i naszą teraźniejszość.

[email protected], fot. przyjaciele Krystyny Kosman.







Dziękujemy za przesłanie błędu