Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 6 grudnia. Imieniny: Dionizji, Leontyny, Mikołaja
05/03/2021 - 16:00

Ostatnie pożegnanie Michała i Danuty Wójcików. Razem żyli, razem umarli ZDJĘCIA

- Serce się ściska, kiedy widać te dwie trumny – mówili mieszkańcy Chomranic, którzy żegnali dziś Michała i Danutę Wójcików. – Razem żyli i razem wyruszyli na tamten świat.

- Smutny  ten pogrzeb, bo żegnać trzeba dwoje ludzi, ale może to i dobrze, bo tęsknić za sobą nie będą. To było takie dobre, kochające się małżeństwo - mówi jedna z mieszkanek z Chomranic zmierzająca na mszę pogrzebową do kościoła.  

To właśnie dziś rodzina, znajomi i przyjaciele pożegnali Michała i Danutę Wójcików. Zmarli  w niedzielę. Oboje małżonkowie zarazili się koronawirusem. On odszedł rano, ona wieczorem. Michał Wójcik miał 87 lat, a żona Danuta 84. Małżeństwem byli od  1957.

Czytaj też On umarł rano. Ona poszła za nim wieczorem. Płaczą po nich Chomranice

Mimo fatalnej pogody mieszkańcy Chomranic tłumnie  zjawili się na pogrzebie. Najpierw  była modlitwa różańcowa, potem msza żałobna, po której małżonkowie wyruszyli  w swoją ostatnią drogę. Spoczęli na cmentarzu parafialnym.

Szczególnie licznie w ostatniej drodze zmarłym małżonkom towarzyszyli członkowie Stowarzyszenia Kasa Wzajemnej Pomocy. Michał Wójcik był jej współtwórcą i wieloletnim skarbnikiem oddziału w Chełmcu. W pożegnaniu uczestniczył poczet sztandarowy Kasy, zorganizowany przez Przemysława Bawołka, dyrektora biura Fundacji Sądeckiej.

- Kilka razy byłem świadkiem sytuacji, kiedy w trudnych czasach transformacji nie raz z własnej kieszeni pożyczał ludziom pieniądze na węgiel – wspomina zmarłego przyjaciel rodziny Andrzej Piszczek. Miał gołębie serce, pełne współczucia i zrozumienia.

Czytaj też Przyjaciele wspominają Michała i Danutę Wójcików: to była wielka miłość

- Potrafił się cieszyć ze zwykłych małych spraw, rodzinnych spotkań, z ładnej pogody z pracy przy domu – mówi założyciel Kas Zygmunt Berdychowski. - To nie był człowiek, który żył wielkimi wydarzeniami i sporami w Warszawie. On żył tym co było w Marcinkowicach, Chomranicach czy Chełmcu.  To było naprawdę budujące, bo tak rzadko mamy do czynienia z ludźmi, którzy nie chcą mówić o tych wielkich sprawach, ale o tych małych budujących ich codzienność. Na pewno zwracał tym na siebie uwagę – dodaje.

Czytaj też Chomranice pożegnały zmarłe małżeństwo. Beata Szydło przesłała kondolencje

Ci, którzy znali Michała Wójcika powtarzają, że była to nietuzinkowa postać i  tytan pracy. - Pracowałam z nim ponad dwadzieścia lat i ta nasza współpraca układała się znakomicie. Bo to był wspaniały człowiek. Uczynny i oddany ludziom - wspomina zmarłego  Bogusława Pietrzak, która szefuje oddziałowi Kasy w Chełmcu.  Taka też była jego żona.  Ciągle nie mogę uwierzyć, ze już ich nie ma. ([email protected]) fot.jm

Ostatnie pożegnaie Michała i Danuty Wójcików




Uroczystość pogrzebowa odbyła się w kościele parafialnym w Chomranicach






Dziękujemy za przesłanie błędu