Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 22 września. Imieniny: Maury, Milany, Tomasza
06/07/2019 - 14:45

Pociąg z Muszyny do Popradu ledwie wyjechał na tory a już jest hitem

Dzięki determinacji władz Muszyny, a także pasjonatów kolei od 29 czerwca przywrócono wakacyjne połączenia polskiego uzdrowiska ze Słowacją. Skład nazywany pieszczotliwie delfinkiem, to strzał w dziesiątkę. Setki podróżnych już skorzystało z weekendowej oferty.

Ruszyły wakacyjne, sobotnie i niedzielne składy z polskiej Muszyny do Popradu na Słowacji. Skład R -840 przez pasjonatów kolejnictwa zwany pieszczotliwie delfinkiem, ma klimatyzację.

Efekty już widać. Na pierwsze pociągi z Muszyny do Popradu było wielu chętnych. Zwłaszcza, że podczas podróży za oknem rozpościerają się przepiękne widoki na Tatry, a cena biletu  jest przystępna- 21 złotych.

- „Pomysłodawcą przywrócenia połączeń byli miłośnicy kolei, których bolało, że Muszyna nie jest skomunikowana ze słowackim Plavcem, Popradem. Pracuję w Centrum Informacji Turystycznej, dlatego czułem się zobligowany, aby starać się połączenie przywrócić".

- mówi Artur Królikowski, z Nowosądeckiego Stowarzyszenia Miłośników Kolei - „Bardzo nam zależało na realizacji tego projektu, który nazywam nowym produktem turystycznym.

Trakcja na trasie jest spalinowa, gdyż od stacji Plavec do Popradu linia nie została zelektryfikowana. Podróż trwa około 90 minut.

Pociąg powrotny jest podstawiony w Popradzie po czterech godzinach, które są przeznaczone na zwiedzania miasta.

- Mamy już zapewnienia kolei małopolskich i słowackich, że za rok wakacyjny pociąg też będzie kursować. Takiemu pomysłowi trzeba tylko przyklasnąć. - cieszy się Artur Królikowski

Uruchomienie wakacyjnych kursów pomiędzy Muszyną a Popradem to wznowienie ruchu pasażerskiego na tej międzynarodowej trasie, po dziewięciu latach przerwy.

(MK) fot. aut.







Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe