Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 17 października. Imieniny: Antonii, Ignacego, Wiktora
01/11/2018 - 14:25

Pogoda sprzyjała kwestującym na cmentarzach. Sądeczanie są bardzo hojni

Na sądeckich cmentarzach trwa - dwudniowa - osiemnasta już kwesta "Ratujmy sądeckie nekropolie". W dniu Wszystkich Świętych, dorocznej zbiórce towarzyszy przepiękna, ciepła i słoneczna pogoda. Puszki kwestujących szybko się zapełniały. Ofiarodawcy wrzucali do puszek raczej banknoty o różnych nominałach, a mniej bilonu.

Dzisiaj na cmentarzach są tłumy sądeczan, którzy przychodzą i przyjeżdżają niejednokrotnie z daleka, by w tym szczególnym dniu stanąć przy grobach swoich bliskich i w zadumie pomodlić się za tych, co odeszli.

Ponad setka wolontariuszy reprezentujących m.in. różne organizacje i stowarzyszenia, jak co roku, zbiera pieniądze, aby ratować od zniszczenia zabytkowe nagrobki. Puszki szybko się zapełniają, bo ludzie są bardzo hojni. Do kwestujących podchodzą zarówno osoby starsze, jak i kilkuletnie dzieci.

Do stanowiska Związku Sądeczan przy głównej alei na cmentarzu komunalnym przy ul. Rejtana, przy którym do południa kwestowały Anna Totoń, znana sądecka przewodniczka, chodząca encyklopedia Nowego Sącza i Mariola Witek podeszli państwo Maria i Jerzy Michalakowie.

- Musimy dbać o te przepiękne, zabytkowe grobowce - mówi Jerzy Michalak, scenograf i reżyser teatralny o sporym dorobku, ojciec aktora Borysa Szyca. - Współczesne grobowce nie mają już takiego stylu, takich pięknych form i rzeźb. Coś w tym jest, bo te stare nagrobki nadają nekropoliom charakter i niepowtarzalny klimat. O wiele z nich nie ma już kto zadbać, w sensie kogoś z rodziny. Musimy więc to czynić my.

Czytaj także: Groby, mogiły i pomniki tworzą księgę życia heroicznego...

Datek do puszki wrzucili również państwo Urszula i Jan Ciuła.

- Tę nekropolię odwiedzamy, dość często, bo tutaj spoczywają nasi bliscy - mówi pani Urszula - Widzimy, że te pieniądze są przeznaczone na szczytny cel. Stare, zabytkowe grobowce, którymi nikt się już z bliskich nie opiekuje pięknieją. Ratowane są od zniszczenia.  - Jest to nasze dziedzictwo i trudno przejść obojętnie obok niego - dodaje jej mąż. - Tego  dziedzictwa nie możemy utracić. Dziękujemy wszystkim osobom, które angażują się co roku w kwestę i tym, którzy nie przechodzą obojętnie koło zbierających.

Anna Totoń kwestuje w dzień Wszystkich Świętych od momentu, gdy wolontariusze stanęli po raz pierwszy na cmentarzu komunalnym. Jak zaznaczyła jest pod wrażeniem, jak ta akcja się rozwinęła.

- Jak zwykle nie zawiedliśmy się, my kwestujący stojąc dzisiaj na sądeckich cmentarzach - mówi pani Ania. - Zbiórce towarzyszy wspaniała ciepła, słoneczna pogoda z lekkim wiaterkiem, co jest dla kwestujących nie bez znaczenia. Coś nieprawdopodobnego, że w letni dzień kwestujemy w listopadzie. Jestem dumna z sądeczan. Biorę udział w kweście od momentu, kiedy stanęliśmy tutaj, na tym cmentarzu, po raz pierwszy. Początkowo sądeczanie podchodzili do tej akcji nieufnie. Słyszeliśmy czasami od ludzi: Co Wy tutaj robicie?, A po co to jest? Ludzie nie zwracali uwagi na ustawione plansze. Z każdą kolejną akcją kwesta się rozkręcała. Dzisiaj jestem mile zaskoczona, że "miedziaków", jak mówiła moja babcia, jest niewiele, a do puszek kwestujących wpadają banknoty. Jeden z panów nawet "setką" rzucił.

Anna Totoń podkreśliła, że ludzie zrozumieli, że te pieniądze przeznaczane są na szczytny cel. Dzięki nim można będzie ratować kolejne zabytkowe grobowce. A tych jest na sądeckich cmentarzach jeszcze mnóstwo do uratowania.

- Bardzo życzyłabym sobie, aby została podjęta przez nowe władze miasta, miłośników lotnictwa decyzja w kwestii ratowania grobowca majora Jerzego Iszkowskiego - dodaje pani Anna. - Nie ma już jego bliskich, aby zadbali o jego miejsce wiecznego spoczynku. A jego grobowiec się rozsypuje. To już naprawdę ostatni moment, aby o tym pomyśleć. Apeluję do sądeckich władz: Ratujmy sądeckie nekropolie.

Każdy, kto wrzucił dzisiaj do puszki datek otrzymywał od kwestujących pamiątkową kartkę, na której sądeczanie mogli zobaczyć jeden z odnowionych grobowców na cmentarzu komunalnym. Grób rodziny Gąsków. Dzieci za podzielenie się datkiem otrzymywały również lizaki.

[email protected], fot. IM., Wiesław Piprek

Akcja "Ratujmy sądeckie nekropolie"




Akcja "Ratujmy sądeckie nekropolie"
Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu