Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 6 grudnia. Imieniny: Dionizji, Leontyny, Mikołaja
06/05/2022 - 16:25

Pogrzeb 18-latka w Nawojowej. Rodzina i znajomi pożegnali śp. Tomasza

Zmarły tragicznie śp. Tomasz został pochowany. W ostatniej drodze towarzyszyła mu rodzina, bliscy oraz bardzo duże grono znajomych i przyjaciół. Msza św. pogrzebowa odbyła się w kościele pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Nawojowej.

Do tragicznego wypadku doszło w nocy z 1 na 2 maja we Frycowej. Jadący motocyklem śp. Tomasz uderzył w skarpę, po czym najechał na niego nietrzeźwy kierowca BMW. Młody mężczyzna zginął na miejscu.

Wydarzenie było ogromnym wstrząsem dla całej lokalnej społeczności. Radni gminy Nawojowa podkreślali, że śmierć 18-latka jest niewyobrażalną stratą. Pogrzeb odbył się we wtorek w kościele pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Nawojowej.

W ostatniej drodze śp. Tomaszowi towarzyszyli bliscy oraz wielu znajomych, których poznał w czasie swojego życia. – Kiedy dowiedzieliśmy się o śmierci Tomasza, wydawało się to złym snem. Każdy z nas z niedowierzaniem przyjął tę informację. W każdym pojawiło się pytanie, Tomasz? Jak to możliwe? I dzisiaj po ludzku nie znajdujemy odpowiedzi, mimo że w wielu sercach rodzi się żal, ból, złość. Chcemy to wszystko ofiarować Panu Bogu. Bo on potrafi z tego żalu uczynić coś pięknego – mówił podczas kazania ks. Marcin Pikul.

Kapłan przypomniał wszystkie sakramenty, które przyjął zmarły. – Dzisiaj, tak po ludzku, ostatni raz rodzice ofiarują Tomasza Panu Bogu. Dlaczego, to czynią? Bo wiedzą, że powierzają go w najlepsze ręce. Ręce miłosiernego Boga, który kocha człowieka "do szaleństwa". Oddają Bogu jego duszę i ciało, bo wierzą, że przygotował mu piękny i wspaniały dom – mówił dalej ksiądz.

Ks. Marcin Pikul zwrócił się także do przyjaciół śp. Tomasza, zgromadzonych na pogrzebie. – Jak go zapamiętacie? Co dla Was zrobił? Ktoś powie, że niewiele. Jego śmierć jest jednak dla Was największą katechezą. To jest to, co Tomek Wam dzisiaj daje. O czym mówi ta tragiczna śmierć? O tym, że zawsze trzeba mieć czyste serce przed Bogiem. Jak dzisiaj wygląda twoje serce? – pytał wiernych kapłan.

- Chcemy dzisiaj powiedzieć Panu Bogu o tym, co nas boli. O tym, że nie rozumiemy tego wydarzenia. Pan Bóg daje nam jednak nadzieję, że to przetrwamy. Wlewa ją w serca rodziców, rodzeństwa, dziadków, bliskich, bo czynili wszystko, by ofiarować mu Tomka. Chcę wszystkich prosić, by nie była to daremna śmierć. Niech pozwoli nam wyciągnąć wnioski. Jak mówił ks. Pawlukiewicz, „oni żyją, a my umieramy”. Nasz brat Tomasz wciąż żyje z Bogiem, a my na ziemi wciąż przygotowujemy się do umierania. Ważne, by nasze życie podobało się Bogu – mówił ks. Marcin Pikul

Śp. Tomasz spoczął na cmentarzu parafialnym w Nawojowej. W jego intencji zamówionych zostało bardzo dużo mszy świętych od rodziny, znajomych i kolegów. W pogrzebie brały udział tłumy osób. ([email protected], fot.: MP)







Dziękujemy za przesłanie błędu