Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 21 października. Imieniny: Celiny, Hilarego, Janusza
09/05/2019 - 13:25

Pomóżmy panu Robertowi. Już tak niewiele brakuje, aby spełniło się jego marzenie

Robert Wątor to niezwykły człowiek. Mimo, że został bardzo doświadczony przez życie, to uśmiech nie znika z jego twarzy. Wszystkich wokół zaraża niesamowitym poczuciem humoru. Jest wzorem dla osób chorych i niepełnosprawnych, które szukają sensu dalszego życia. Pana Roberta często można spotkać podczas treningów na obwodnicy Nowego Sącza. Niestety do naszej redakcji dotarła smutna wiadomość, nartorolki, na których pan Robert trenował, popsuły się, a nowe są bardzo kosztowne.

Robert Wątor ma 64 lata. Od 28 roku życia porusza się na wózku inwalidzkim. Właśnie w tym wieku pociąg przejechał mu po nogach. Niestety, obie kończyny zostały amputowane. To był najtrudniejszy okres w jego życiu. Pan Robert miał chwile załamania i zwątpienia, ale bardzo szybko otrząsnął się z tego koszmaru i zaczął trenować sport.

Zobacz też Robert Wątor jest mistrzem świata, ale teraz potrzebuje naszej pomocy [WIDEO]

W jego ręce wpadł dysk sportowy, oszczep oraz kula. Na pierwsze sukcesy nie trzeba było długo czekać. Po trzech latach treningów został mistrzem Polski w rzucie dyskiem.

- Udowodniłem sobie, że mimo przeciwności losu potrafię odbić się od dna i zacząć cieszyć się życiem – wspomina Robert Wątor.

Następnie przyszedł czas, aby sprawdzić swoje możliwości w sportach zimowych. Wtedy już wiedział, że chce całkowicie poświęcić się uprawianiu sportu. Żmudne treningi przynosiły zamierzone rezultaty. W 2005 roku został mistrzem świata w biegach narciarskich. Wziął udział w czterech Zimowych Igrzyskach Paraolimpijskich w Nagano, Salt Lake City, Turynie oraz Vancouver, na których zajmował miejsca w czołowej dziesiątce startując w biegach oraz biathlonie.

Zobacz też Jest mistrzem świata i pisze świetne wiersze. Pomóżmy mu spełnić marzenie

Niestety do tej pory nie udało mu się zdobyć medalu olimpijskiego, a wszystko przez stary i często psujący się podczas startów sprzęt. Pan Robert nie jest osobą, która tak łatwo rezygnuje ze swoich marzeń. Chciałby w 2022 roku spróbować swoich sił na paraolimpiadzie w Pekinie. Niestety największą przeszkodą jest brak odpowiedniego sprzętu sportowego.

Wspólnie z przyjaciółmi pana Roberta, postanowiliśmy spełnić jego marzenie. Kilka miesięcy temu założyliśmy konto na zrzutce, gdzie można wpłacać pieniądze. Potrzebne jest 35 tysięcy. Nasi Czytelnicy okazali się bardzo hojni i pozytywnie odpowiedzieli na nasz apel. Do tej pory udało się zebrać 22 112 zł. To jednak wciąż za mało. Jakby tego było mało, w ostatnich dniach do naszej redakcji dotarła smutna wiadomość, nartorolki, na których pan Robert codziennie trenował, popsuły się, a zakup nowego sprzętu jest bardzo kosztowny.

Zobacz też Mistrz świata Robert Wątor ma nowy wózek. To wszystko dzięki Wam [WIDEO]

Do tej pory z zebranych pieniędzy udało się zakupić wózek inwalidzki do codziennego poruszania się. Nowy sprzęt kosztował aż 10 tysięcy złotych. Niestety pan Robert wciąż nie otrzymał odpowiedzi z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych i nie wie, na jak dużą pomoc może liczyć z ich strony przy zakupie sprzętu sportowego, a teraz doszły jeszcze kolejne wydatki związane z naprawą bądź zakupem zepsutych nartorolek, które są niezbędne do codziennych treningów.

Niestety marzenie pana Roberta coraz bardziej się oddala. Potrzebna jest wasza pomoc. Czy uda się uzbierać jeszcze kilka tysięcy? Wszystko w waszych rękach. Jeśli tylko chcesz włączyć się w zbiórkę pieniędzy, wystarczy przelać dowolną kwotę na specjalnie założone konto na zrzutce. Liczy się każdy grosz. Pamiętajcie! Dobro powraca.

RG [email protected], Fot. RG, Film KS

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu