Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 31 października. Imieniny: Urbana, Saturnina
18/09/2020 - 15:10

Posłanka o dyspozytorniach pogotowia: muszą być w Nowym Sączu i Limanowej

Wraca temat braku dyspozytorni pogotowia w Nowym Sączu i Limanowej. Teraz o ich przywrócenie w obu miejscowościach walczy posłanka PSL Urszula Nowogórska. Złożyła już w tej sprawie stosowny wniosek do rządu, który pracuje nad zmianami w ustawie o ratownictwie medycznym.

Kilka lat temu dyspozytornie w Nowym Sączu i Limanowej zostały zlikwidowane. Tę część Małopolski obsługują dyspozytorzy aż z Tarnowa. Na łamach Sądeczanina.info wiele razy pisaliśmy o pomyłkach, dramatycznych pomyłkach tarnowskich dyspozytorów, którzy kierowali karetki pod złe adresy a nawet do niewłaściwych miejscowości.

Powód? Na pewno nie zła wola czy brak kompetencji. Chodzi po prostu o specyfikę obu powiatów. W powiecie nowosądeckim bardzo wiele miejscowości i osiedli – w zupełnie innych gminach – nosi tę samą nazwę. Sztandarowy przykład? Mamy Obidzę w Łącku i mamy Obidzę w Piwnicznej-Zdroju.

Do tego są przysiółki, do których kierowców nie da się skutecznie pokierować, jeśli nie zna się specyfiki terenu. Miejscowi pracownicy pogotowia wiedzą, po latach zdobywania doświadczeń właśnie w terenie, gdzie karetka zamiast korzystać np. z GPS powinna jechać trawersem, gdzie droga – niby gminna – może być przy określonych warunkach atmosferycznych po prostu nieprzejezdna. A przecież takie właśnie szczegóły mogą decydować o ludzkim życiu.

Zobacz też: “Chaos. Ludzie będą umierać” - ostrzegają pracownicy pogotowia

Są też miejsca, gdzie od lat zamiast nazw formalnych używa się tych zwyczajowych, potocznych. Skąd ktoś z Tarnowa może to wiedzieć? Inna rzecz, po wybudowaniu nowej siedziby straży pożarnej przy ul. Witosa, Nowy Sącz ma całe niezbędne wyposażenie techniczne, by przejąć dyspozycję karetek pogotowia. Niestety żaden z tych argumentów do tej pory nie przemówił ani do władz wojewódzkich, ani do władz na szczeblu rządowym.

Posłanka walczy: dyspozytornie pogotowia muszą być w Nowym Sączu i Limanowej

Jednak na ostatnim posiedzeniu Sejmu, podczas dyskusji o zmianach w zakresie funkcjonowania dyspozytorni w Polsce, posłanka Urszula Nowogórska wnioskowała o stworzenie dodatkowych dyspozytorni w Nowym Sączu i jej rodzinnej Limanowej. Przytoczyła te same argumenty, które od lat podnosi lokalna społeczność.

- Dodatkowe dyspozytornie są niezbędne, z uwagi na specyfikę naszego terenu. Czasem w jednym powiecie  są dwie miejscowości o podobnych nazwach, mieszkańcy posługują się nazewnictwem potocznym – to może powodować utrudnienia w szybkim dotarciu służb ratunkowych, a jak wiemy w sytuacji zagrożenia życia każda minuta jest niezwykle cenna - mówi Nowogórska.

Zobacz też: Tragedia w limanowskiej Kamionce Małej. Kobieta zmarła w parę godzin po śmierci męża. Dyspozytor pogotowia ratunkowego pomylił miejscowości?

- Bezpieczeństwo mieszkańców jest celem nadrzędnym. W związku z tym zwróciłam się również do Ministra Zdrowia oraz Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z interpelacją w sprawie dodatkowych dyspozytorni medycznych w Limanowej i Nowy Sączu – informuje posłanka.

Jakie zmiany w systemie powiadamiania ratunkowego chce wprowadzić sam rząd? Dotyczą one nie tylko reorganizacji samych centrów powiadamiania ratunkowego (CPR), ale również sposobu szkolenia ich pracowników, którzy mają otrzymać ochronę prawną i wsparcie psychologiczne.

Dodatkowo trwają prace nad udoskonaleniem aplikacji mobilnej Alarm 112, która służy do przekazywania zgłoszeń alarmowych w formie krótkich wiadomości tekstowych (sms).

Natomiast powstanie Krajowego Centrum Monitorowania Systemu Powiadamiania Ratunkowego ma pozwolić na utrzymanie ciągłości działania systemu, rozwój systemu teleinformatycznego oraz przygotowanie i prowadzenie szkoleń, a także nadzór nad przestrzeganiem procedur obsługi zgłoszeń alarmowych. ([email protected], fot.: archiwum sądeczanin.info i Urszuli Nowogórskiej)







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)