Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 8 sierpnia. Imieniny: Izy, Rajmunda, Seweryna
02/11/2018 - 10:55

Prace na serpentynach Justu, niestety się wydłużą. Do kiedy potrwają?

Od sierpnia tego roku drogowcy prowadzą prace związane z odwodnieniem, stabilizacją osuwiska na Juście i gruntowną przebudową drogi. Część mieszkańców zaczyna jednak tracić powoli cierpliwość, bo końca remontu na serpentynach Justu, na razie nie widać.

- Kiedy wreszcie przejedziemy po Juście – pyta zdenerwowana czytelniczka, która zadzwoniła do naszej redakcji z interwencją. – Była chyba mowa o tym, że 20 października prace na serpentynach miały się zakończyć. A tu? Ani widu, ani słychu. Co będzie, jak spadnie pierwszy śnieg? Na wyznaczonym objeździe, od razu wypadek będzie gonił wypadek.

Jak dowiedzieliśmy się w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oddział w Krakowie, na możliwość przejazdu przez serpentyny Justu trzeba będzie jeszcze trochę poczekać, przynajmniej do końca listopada. Nie będzie to, jednak koniec remontu.

Pierwotnie drogowcy planowali, że roboty na górze św. Justa potrwają do połowy listopada, a potem miała nastąpić przerwa zimowa. GDDKiA wiosną przyszłego roku planuje ponowne zamknąć Just, by dokończyć prowadzone prace.

Warto zaznaczyć, że od początku rozpoczęcia remontu serpentyn, GDDKiA zamierzała przywrócić ruch pojazdów przez wzniesienie w sezonie zimowym.

Obecnie prowadzony pierwszy etap prac nieco się jednak wydłuży. Dlaczego?

Część drogi krajowej nr 75 została już przebudowana. Na wyremontowanym odcinku (507 metrów) została też położona nawierzchnia bitumiczna.

- Dalej trwają prace przy umacnianiu rowów i kotwieniu palisad – mówi Iwona Mikrut, główny specjalista ds. komunikacji społecznej GDDKiA oddział w Krakowie. -  Na kolejnym odcinku drogi prowadzone są prace przy wzmacnianiu podłoża. W tym miejscu okazało się, że są słabe grunty i trzeba je, niestety wzmacniać dodatkowymi palami, wierconymi na głębokość od 7 m do 12 m. Dalej w kierunku Nowego Sącza droga wzmacniana jest geokratą, ze względu także na słabe grunty.

Drogowcy usuwają też grubą warstwę starej nawierzchni. Okazało się, że przez całe lata osuwania się drogi układane były na niej kolejne warstwy nawierzchni, by ją ratować. Co to spowodowało?

- Warstwa bitumiczna ma miejscami nawet do 5 metrów grubości – dodaje Iwona Mikrut. – Zwłaszcza tam, gdzie występowały najsilniejsze ruchy osuwiskowe. Teraz te stare warstwy bitumiczne są usuwane. Dlatego też, w związku z pojawieniem się gruntów słabonośnych i koniecznością wstawiania dodatkowych pali nie będzie możliwe udostępnienie drogi do ruchu do końca listopada. Prawdopodobnie będzie to możliwe dopiero w połowie grudnia. Nie wiem, skąd czytelniczka wzięła datę 20 października, jako tą, kiedy miał być puszczony ruch przez serpentyny w okresie zimowym. GDDKiA informowała, że zakończenie tego etapu remontu przewidywane jest na koniec października lub w listopadzie tego roku, jeżeli nie pojawią się dodatkowe okoliczności, które mogą spowodować przedłużenie rozbudowy drogi i odwodnienia osuwiska. Takie dodatkowe okoliczności właśnie się pojawiły stąd pierwszy etap prac na Juście się wydłuży.

Przypomnijmy, że „krajówka” zostanie gruntownie przebudowana na długości około 1,7 km.

[email protected], fot. GDDKiA.

Trwa remont Justu




Trwa remont Justu






Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)