Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 30 listopada. Imieniny: Andrzeja, Maury, Ondraszka
23/01/2019 - 20:35

Prezes MKS "Sandecja" Tomasz Michałowski: zatrudniamy, ale na umowy-zlecenia

W ubiegłym tygodniu prezydent Nowego Sącza Ludomir Handzel przedstawił podczas briefingu prasowego wyniki audytu, jaki został przeprowadzony w spółce Miejski Klub Sportowy "Sandecja". Obraz, jaki wyłonił się z przygotowanego raportu i omówiony przez gospodarza miasta, nie wygląda, niestety, optymistyczne.


Prezydent pytany przez dziennikarzy m.in. o to, jak określiłby obecną sytuację spółki MKS "Sandecja" stwierdził krótko, ale dosadnie: bardzo trudna.

Okazało się, że w najbliższym czasie miasto zamierza przeznaczyć na działalność spółki milion złotych z miejskiego budżetu. Taka kwota pomoże przetrwać spółce, ale wszystko wskazuje na to, że zarządzający nią będą musieli rozglądnąć się, i to jak najszybciej za prywatnym inwestorem, który wziąłby na swoje barki utrzymanie klubu.

Podczas briefingu zostały udostępnione dziennikarzom slajdy przygotowane na potrzeby wykonanego audytu obrazujące sytuację, w jakiej  jest obecnie wspomniana spółka. Jeden z nich zawierał dane dotyczące zatrudnienia. Wyliczono, że na dzień 30 września ubiegłego roku zatrudnionych było 125 osób, w tym 57 osób byli to pracownicy Akademii Sandecja.

Czytaj także: Nowy Sącz: jaka przyszłość Sandecji? Audyt gotowy i wiele pytań

Kiedy, po zakończonym briefingu poprosiliśmy prezesa Sandecji Tomasza Michałowskiego o ustosunkowanie się "na gorąco" do informacji przekazanych przez prezydenta Ludomira Handzla, ten tak wypowiedział się dla portalu "Sądeczanin".

- To, co dzisiaj państwo zobaczyliście nie jest żadną tajemnicą - mówił 18 stycznia br. Tomasz Michałowski, prezes MKS Sandecja. - Obecnie klub nie posiada większych zobowiązań. Wszyscy przyzwyczailiśmy się do takiego modelu, że Sandecja jest klubem miejskim i przez te wszystkie lata była utrzymywana przez miasto. Teraz trzeba się zastanowić, w jakim kierunku będziemy podążać. Czy pójdziemy w kierunku, aby Sandecja była finansowana według takiego modelu, jaki jest obecnie, w zdecydowanej większości utrzymywana przez miasto Nowy Sącz, czy może zastanowić się nad tym, aby klub w jakiejś części, albo w całości sprywatyzować, oczywiście z zachowaniem najważniejszych rzeczy, typu: nazwa, herb, czy stadion przy ul. Kilińskiego.

Prezes Michałowski nie odniósł się wtedy do danych przedstawionych na slajdach, w tym tych dotyczących zatrudnienia.

Dzisiaj prezes Michałowski rozesłał do sądeckich redakcji takie oświadczenie. Jego treść zamieszczamy poniżej:

Oświadczenie prezesa MKS Sandecja S.A

Odpowiadając na liczne pytania mediów, kibiców oraz środowiska piłkarskiego w naszym mieście jak i całym kraju doprecyzowujemy informację z dnia 18 stycznia 2019 roku.

Akademia Sandecja zatrudnia 13 szkoleniowców oraz 5 asystentów trenera. Są to umowy zlecenia. Pozostałe osoby wskazane w niniejszym opracowaniu to sędziowie rozgrywek młodzieżowych, którzy przedłożyli rachunki sędziowskie z Okręgowego Związku Piłki Nożnej. Rachunki te traktowane są przy rozliczaniu jako umowy o dzieło. Warto podkreślić, że jednorazowo mecz sędziuje trzech arbitrów.

 Jednocześnie informujemy, że najwyższe wynagrodzenie w pierwszym zespole podane w raporcie jest całkowitym kosztem jaki klub ponosi w związku z zatrudnieniem, czyli składa się na nie wynagrodzenie, składki społeczne oraz podatek. W wynagrodzeniach tych ujęte są również premie meczowe z miesiąca, którego dotyczyło badanie. Podobnie sytuacja kształtuje się w przypadku wyliczenia średniego kosztu zatrudnienia zawodnika pierwszej drużyny.

Wszystkie szczegóły i niezbędne wyjaśnienia znajdują się w raporcie przekazanym Radzie Miasta Nowego Sącza, jednak ze względu na ich charakter nie mogły one zostać przedstawione do publicznej wiadomości.

Z poważaniem

Tomasz Michałowski

Prezes Zarządu MKS Sandecja S.A.

[email protected], Fot. IM.







Dziękujemy za przesłanie błędu