Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 5 grudnia. Imieniny: Kryspiny, Norberta, Sabiny
28/02/2020 - 11:15

Prezydent Duda w Limanowej: aż chce się żyć, jak się tutaj przyjedzie [ZDJĘCIA]

Sala pękała w szwach, góralska kapela skocznie przygrywała, a prezydent, zanim uderzył w kampanijne nuty, chętnie robił sobie selfie z oblegającą go młodzieżą i mieszkańcami Limanowej, którzy przyszli na wyborcze spotkanie z ubiegającym się o reelekcję Andrzejem Dudą.

Limanowszczyzna to dla Andrzeja Dudy miejsce przyjazne. To tu pięć lat temu zdobył rekordowe w skali kraju poparcie. Nic dziwnego, że ubiegającym się o reelekcję prezydent uderzył w swoim wystąpieniu w sentymentalne nuty.

Czytaj też Nasza sonda: kogo poprą sądeczanie w wyborach prezydenckich 2020

- Człowiek tęskni, ciągnie go tutaj, żeby wrócić i jeszcze raz zobaczyć, żeby odetchnąć tym powietrzem Sądecczyzny i Limanowej, pojechać do swojego Starego Sącza. Ale tu, w Limanowej, czy się jedzie od Mszany Dolnej przez Gruszowiec, czy od Nowego Sącza przez Wysokie, widać Polskę – mówił prezydent witając się  z uczestnikami spotkania, którzy szczelnie wypełnili salę gimnastyczną Zespołu Szkół Technicznych i Ogólnokształcących im. Jana Pawła II przy ul. Zygmunta Augusta w Limanowej.

- To jest coś tak wspaniałego, że aż chce się żyć, jak się tutaj przyjedzie – mówił  Duda, który  dziękował  też za wsparcie, jakim go obdarzyli pięć lat temu, gdy po raz pierwszy wygrał wybory.

Była też mowa o spełnionych zobowiązaniach i wyborczych obietnicach.

- Mam ogromną satysfakcję, że jak się zobowiązałem, tak wprowadziłem program prorodzinny jak 500 plus. Że obniżyłem wiek emerytalny, choć byli tacy, co mówili, że się nie da. Że to szaleństwo. Za moich rządów po raz pierwszy została wprowadzona i wypłacona trzynasta emerytura. Będzie także wypłacana w kolejnych latach, bo Sejm przyjął ustawę w tej sprawie, a ja ją dwa dni temu podpisałem – podkreślał prezydent.

Było też o marzeniach i zamierzeniach na przyszłość.

- Moim największym marzeniem, od samego początku było, że kiedy będę kończył służbę, usłyszę od zwykłych obywateli: proszę pana, żyje nam się lepiej. Do tego dążę.

Jak podkreślał  Duda, Polska jest na etapie wielu reform, ale jak mówił, są tacy, którzy się temu sprzeciwiają, bo tracą przywileje.

Czytaj też Dociskanie maturzystów. Trudniejszy egzamin, a do tego… dyktando z ortografii

 -Często to były przywileje uzyskane wtedy, gdy nie byliśmy suwerennym państwem – mówił prezydent. - Chcemy żeby Polska była państwem silnym, atrakcyjnym i jak kraje na zachodzie Europy. Ale nigdy nie dopuszczę do tego, żeby zabrali nam naszą historię i tradycję. Nie pozwolę zabrać naszego fundamentu, jakim jest Chrzest Polski.

Andrzej Duda zapewnił, że jest wielkim orędownikiem zmian wprowadzanych przez obecną ekipę rządzącą.

- Ja państwu gwarantuję, że jeśli zostanę wybrany, to będę kontynuował te procesy i że nikt nie odbierze wam tego, co otrzymaliście – mówił prezydent.

Zanim Andrzej Duda chętnie robił sobie selfie z oblegającą go młodzieżą i mieszkańcami Limanowej.

jagienka.michaik@sadeczanin.info  fot. A.S

Prezydent Andrzej Duda w Limanowej




Sala pękała w szwach, góralska kapela skocznie przygrywała






Dziękujemy za przesłanie błędu