Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 26 września. Imieniny: Cypriana, Justyny, Łucji
19/01/2018 - 08:05

Rdza zżera kładkę na ul. Nawojowskiej. Strach nią chodzić [ZDJĘCIA]

Rdza dosłownie zżera stalową konstrukcję kładki dla pieszych nad ulicą Nawojowską w Nowym Sączu. Stan znajdujących się na niej asfaltowych schodów też jest najoględniej mówiąc opłakany. Strach po niej chodzić. Mieszkańcy, którzy zmuszeni są z niej korzystać nie kryją, że boją się o swoje bezpieczeństwo.

Kładka nad ulicą Nawojowską należy do jednych z bardziej uczęszczanych miejsc w Nowym Sączu. Chodzą nią dzieci. Matki odprowadzają swoje pociechy do pobliskiej szkoły i przedszkola. Korzysta z niej dużo osób starszych m.in. z osiedla Milenium.

Zobacz także: Nikt nie chce remontować kładki nad ulicą Nawojowską [WIDEO]

Stan techniczny kładki jest opłakany. Przechodząc przez nią trzeba bardzo uważać, bo o upadek na bardzo zniszczonych schodach nie trudno. Ubytki w asfalcie, którymi wypełniona jest ich konstrukcja dosłownie widać gołym okiem.

Asfalt wypełniający poszczególne stopnie zupełnie się wykruszył. To istna pułapka dla wózków dziecięcych. W niektórych miejscach na schodach dziury widać na wylot, a zamontowane na nich metalowe elementy odpadają

Kładka już kilka razy była „łatana”. Remontowano ją, ale nigdy gruntownie.

- Naprawy były, ale chyba wtedy nie remontowano jej całej. – mówi pan Waldemar. – Pracownicy pomalowali barierki, wylali nowy asfalt. I co? Kładka znów do naprawy. Naprawdę strach tędy chodzić.

Mieszkańcy korzystający z tego przejścia nie ukrywają, że przejście jest bezpieczne.

- Często korzystam z tego skrótu – mówi pani Renata, mieszkanka osiedla Milenium. – Mam swoje lata i proszę mi wierzyć, aż strach iść tą kładką. Muszę bardzo uważać, aby się nie potknąć i nie przewrócić. Proszę zobaczyć na te ułamane, odstające, metalowe elementy, które miały zabezpieczać schody. Przecież to pułapka dla ludzi. Ta skorodowana kładka, moim zdaniem powinna być zdemontowana, a w jej miejsce postawiona nowa.

- Jej stan jest fatalny. Straszy z daleka – przyznaje pani Sylwia.  – A te dziury? Szkoda mówić.

- Czy w tym mieście nie ma gospodarza – oburza się inna mieszkanka schodząca z kładki – O ile mnie pamięć nie myli półtora roku temu ją remontowano. Nie było tu wtedy przejścia. Ja się tam nie znam, ale dlaczego ten asfalt, który tu położono rozsypuje się? Dlaczego konstrukcja jest tak skorodowana. Teraz, to jeszcze nic, ale jak tutaj lekko przymrozi, to jest naprawdę niebezpiecznie. Można przewrócić się i nieszczęście gotowe. Można złamać rękę i nogę

O remont kładki monitują władze miasta nie tylko mieszkańcy. Wielokrotnie ten problem był podnoszony przez radnych.

Miejski Zarząd Dróg w Nowym Sączu nosił się w ubiegłym roku z zamiarem remontu schodów na kładce. Niestety, nie znaleziono wykonawców, którzy podjęliby się tego zadania. Firmy budowlane nie są zainteresowane pracami o mniejszej wartości, a wybierają jedynie bardziej dochodowe „kąski”.

- W ubiegłym roku Miejski Zarząd Dróg dwukrotnie starał się pozyskać wykonawcę na wykonanie remontu kładki – mówi Wiesław Turek z Referatu Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta w Nowym Sączu. – Został zrobiony też projekt remontu. Niestety, nie było chętnych do podjęcia się tych prac. Miejski Zarząd Dróg w Nowym Sączu w tym roku będzie starał się w ramach posiadanych środków wykonać niezbędne prace związane poprawą funkcjonalności kładki.

 [email protected], Fot. IM.

Kładkę na ul. Nawojowskiej zżera rdza




Rdza dosłownie zżera stalową konstrukcję kładki dla pieszych nad ulicą Nawojowską w Nowym Sączu.






Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe