Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 21 stycznia. Imieniny: Agnieszki, Jarosława, Nory
16/07/2013 - 07:50

Rok po śmierci 20-latka sąd umorzył postępowanie wobec pracodawcy

Sąd Rejonowy w Limanowej warunkowo umorzył wczoraj (15 lipca) postępowanie karne na okres jednego roku wobec właściciela jednej z firm budowlanych, oskarżonego o spowodowanie nieumyślnego wypadku przy pracy ze skutkiem śmiertelnym. Przypomnijmy - sprawa dotyczyła wypadku, do którego doszło w kwietniu ubiegłego roku na budowie w Pisarzowej. Dwudziestoletni mężczyzna zatrudniony w wspomnianej firmie spadł z rusztowania. Kilka tygodni później zmarł w szpitalu w Limanowej.
Śledztwo w sprawie wypadku przy pracy prowadziła Prokuratura Rejonowa w Limanowej. Dwudziestolatek został przyjęty do pracy w firmie oskarżonego Stanisława R. 10 kwietnia 2012 roku, a trzy dni później doszło do wypadku na budowie. Niestety, nie było bezpośrednich świadków tego zdarzenia. Ranny mężczyzna prosto z placu budowy został zabrany do szpitala w Limanowej, gdzie 23 maja ubiegłego roku zmarł.
Właściciel firmy, w której zatrudniony był 20-latek, usłyszał w prokuraturze zarzut spowodowania nieumyślnego wypadku przy pracy ze skutkiem śmiertelnym
- Śledztwo prowadziliśmy pod kątem art. 220 par 2 KK tj. nieumyślnego narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia poprzez naruszenie obowiązków BHP – mówiła w lutym br. naszemu portalowi prokurator prowadząca sprawę.
Biegli, którzy przeprowadzili sekcję zwłok zmarłego, stwierdzili, że istnieje związek między urazem, jakiego mężczyzna doznał, a śmiercią jego mózgu. Podczas trwającego śledztwa ustalono, że 20-latek odbył jako pracownik firmy wstępne przeszkolenie BHP, ale nie miał niestety przeszkolenia pełnego. Ustalono też, że w momencie wypadku nie miał odzieży ochronnej, ani kasku. Prokuratura otrzymała opinię biegłego sądowego z zakresu BHP, który wskazał na niewłaściwe przeszkolenie tego pracownika i niewłaściwe wyposażenie go m.in. w odzież i obuwie ochronne, a także na brak nadzoru nad pracownikiem rozpoczynającym pracę, co było przyczyną wypadku.
Oskarżony pracodawca podczas trwającego śledztwa odmówił ustosunkowania się do postawionego mu zarzutu. Odmówił też składania wyjaśnień.
Wczoraj (15 lipca) w Sądzie Rejonowym w Limanowej już na pierwszej rozprawie zapadł wyrok w tej sprawie. Jak się dowiedzieliśmy, obrońca obwinionego złożył wniosek o warunkowe umorzenie postępowania karnego na okres jednego roku wobec oskarżonego. Sam obwiniony, który odmówił w sądzie składania wyjaśnień, także poparł ten wniosek.
- Na warunkowe umorzenie postępowania karnego wobec oskarżonego zgodę wyraził również ojciec zmarłego 20-latka – powiedziała Sadeczaninowi.info obecna na sali rozpraw prokurator prowadząca sprawę z Prokuratury Rejonowej w Limanowej. – W związku z tym, ja również zgodziłam się na to.
W sądzie zapadł więc wyrok warunkowo umarzający postępowanie karne na okres jednego roku wobec właściciela firmy, w której pracował 20-latek.
- Według prawa jest to uznanie winy oskarżonego, ale w świetle takiego rozstrzygnięcia jest on osobą niekaraną – dodaje prokurator.
Przypomnijmy też, że niezależnie od tej sprawy, Prokuratura Rejonowa w Nowym Sączu zajmuje się wątkiem związanym z przebiegiem choroby i śmiercią 20-latka w szpitalu w Limanowej, pod kątem domniemanego popełnienia błędu w sztuce lekarskiej. Mężczyzna zmarł z powodu niedotlenienia mózgu. Ten medyczny wątek śledztwa prowadzi sądecka prokuratura, gdyż limanowska wyłączyła się z niego. Obecnie śledztwo w tej sprawie na razie zostało zawieszone, z uwagi na oczekiwanie na opinię biegłych z Zakładu Medycyny Sądowej w Szczecinie.
Prokuratura Rejonowa w Limanowej wyłączyła się także z prowadzenia jeszcze jednego wątku sprawy, a mianowicie dotyczącego domniemanego przekroczenia uprawnień przez lekarza-koordynatora ds. przeszczepów, który, jak informowaliśmy kilka miesięcy temu, wbrew negatywnej decyzji prokuratury, choć wstępnie taka była, podjął procedury związane z pobraniem od zmarłego organów. Tym wątkiem również zajmowała się Prokuratura Rejonowa w Nowym Sączu. Jak już pisaliśmy prokurator odmówił wszczęcia śledztwa w tej sprawie z powodu braku znamion czynu zabronionego. Tym samym prokuratura nie dopatrzyła się w tym przypadku, aby lekarz-koordynator przekroczył swoje uprawnienia. Czytaj też: Śledztwo w sprawie błędu w sztuce lekarskiej zawieszone
(MACH)
Fot. MC







Dziękujemy za przesłanie błędu