Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 29 września. Imieniny: Michaliny, Michała, Rafała
21/11/2019 - 10:30

Rok samorządu: które z obietnic wyborczych zrealizował już wójt Mszany Dolnej?

W ostatnich wyborach samorządowych o fotel wójta Mszany Dolnej ubiegało się aż pięciu kandydatów. Zwycięzcą okazał się dotychczasowy wójt Bolesław Żaba. Wyborcy oddali na niego 3651 głosów co stanowi 51, 77 proc. Właśnie mija rok jego urzędowania. Jest to odpowiedni czas na pierwsze podsumowania.

Z czym sobie pan jeszcze przez ten rok nie poradził, co okazało się najtrudniejsze?

- To dopiero pierwszy rok kadencji  i na razie wszystkie plany realizujemy zgodnie z założeniami. Zarówno te dotyczące inwestycji  gminnych jak  i innych spraw  społecznych. Oczywiście są trudności,  ale ja  już trzeci  raz z rzędu sprawuje  ten urząd więc wiem, że taka specyfika tej pracy. 

Które z wyborczych obietnic już udało się zrealizować?

- W tym roku oddajemy bardzo wyczekiwane inwestycje, tj. salę gimnastyczną, kanalizację,  kilka dróg gminnych i wewnętrznych, trzy mosty, boisko sportowe i wiele innych mniejszych. Realizujemy projekty  w ramach programu czyste powietrze,  zwiększamy bezpieczeństwo  na drogach  powiatowych przez  budowę chodników i oświetlenia, poprawiamy infrastrukturę oświatową....  Zatem można powiedzieć, że dużo  już  udało się zrobić z obietnic wyborczych.

Zobacz też Wyniki wyborów 2018 w gminie Mszana Dolna. Wójt Żaba górą

Jakie będą pana priorytety na najbliższe cztery lata? Czy zmieniły się wobec pierwotnych założeń?

- Priorytety są stałe i zostały określone w programie wyborczym na  tę kadencję. Raczej się nie zmienią, ale ulegają  pewnym modyfikacjom z uwagi na możliwości budżetowe  i  uwarunkowania zewnętrzne. Cel jednak jest ciągle ten sam: służba mieszkańcom i poprawa jakości i warunków ich życia. 

Jak pan ocenia współpracę z radnymi?

- Wielu radnych  debiutuje w tej roli. To wymaga czasu  i pracy,  aby realnie oceniać sytuację i możliwości gminy. Spieramy się w  niektórych sprawach,  jednak  mamy zdolność do  znajdowania  rozwiązań, wypracowywania  kompromisów i  o to przecież chodzi.  

Czy mając doświadczenia tego roku podjąłby pan ponownie decyzję o starcie w wyborach?

- Tak. To moja trzecia kadencja jak już wspomniałem. Nie jestem zaskoczony, podjąłem decyzję świadomie znając ograniczenia i rozmiar problemów.  Nadal czuję się  gotowy stawiać  im czoła,  podejmować wyzwania. Z  zespołem ludzi,  którzy mnie wspierają, z radą,  pracownikami gminy,  spokojnie zmierzamy do przodu,  a gmina się rozwija. 

RG [email protected], Fot. Tomasz Petrycki







Dziękujemy za przesłanie błędu

Miesięcznik Sądeczanin - wydanie wrześniowe