Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 28 marca. Imieniny: Anieli, Kasrota, Soni
06/11/2014 - 09:19

Ruchome schody złapały kurtkę i palec klienta

Do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Nowym Sączu trafił mężczyzna, który we wtorek (4 listopada) ucierpiał w galerii Trzy Korony w Nowym Sączu. Jak podaje sądecka policja chwycił on za poręcz ruchomych schodów tak niefortunnie, że palec wskazujący lewej ręki znalazł się pomiędzy wspomnianą poręczą, a obudową schodów. Klient nie mógł, niestety, samodzielnie wyciągnąć dłoni. Z pomocą pospieszyli strażacy.
Do zdarzenia doszło około godz. 20 na schodach ruchomych. Klient wyjeżdżał nimi na pierwszy poziom galerii. Rzecznik sądeckiej policji mł. asp. Iwona Grzebyk-Dulak potwierdziła naszemu portalowi, że taka sytuacja rzeczywiście miała miejsce.

- Na terenie jednej z galerii handlowych w Nowym Sączu mężczyzna najprawdopodobniej chcąc pomóc obcemu dziecku wejść na ruchome schody, sam się na nich potknął - stwierdza rzeczniczka. - By nie upaść, złapał on za poręcz w tak niefortunny sposób, że palec jego lewej ręki został wciągnięty pomiędzy wspomnianą poręcz, a obudowę schodów.

Zatrzymały się one błyskawicznie. Poszkodowany nie był jednak w stanie sam uwolnić dłoni. Ochrona galerii wezwała błyskawicznie na pomoc służby ratownicze. By uwolnić rękę mężczyzny strażacy, przy pomocy noża, wycięli kawałek plastiku oraz gumowej uszczelki poręczy.

- Mężczyźnie udzielono pomocy medycznej i przewieziono go do szpitala. Jak się okazało miał on w organizmie około 2 promili alkoholu –
dodaje mł. asp. Iwona Grzeby-Dulak.

W galerii pracowała grupa dochodzeniowa z sądeckiej komendy wraz z technikiem kryminalistyki. Zostały wykonane oględziny miejsca zdarzenia.

O stanowisko w tej sprawie poprosiliśmy też przedstawiciela galerii - Gabriela Haburę, kierownika do spraw administracji CD Locum.

- Ten klient, korzystający ze schodów ruchomych, chciał pomóc dziewczynce w ich opuszczeniu
– mówi Gabriel Habura. – Dziecko jechało z razem z rodzicem tuż obok niego. Z nagrań monitoringu wynika, że dziewczynka nie wymagała żadnej pomocy, a jej wiek pozwalał na samodzielne i bezpieczne poruszanie się po schodach. Przy wykonywanej przez owego mężczyznę próbie udzielenia pomocy, stracił on równowagę i wychylając się do tyłu, usiadł na schodach. Próbując wstać, chwycił za ruchomy pochwyt schodów. Trzymając się go zbyt długo, spowodował, że w miejsce osłony poręczy, została wciągnięta jego kurtka oraz dłoń. Schody natychmiast zatrzymały się. Mężczyzna nie był jednak w stanie sam uwolnić ręki, dlatego też w trosce o naszego klienta, ochrona obiektu wezwała pogotowie ratunkowe. Dłoń mężczyzny została uwolniona. Mężczyzna trafił pod opiekę zespołu karetki. Został on zabrany do szpitala. Klient nie odniósł żadnych poważnych obrażeń, jedynie stłuczenie. Do chwili zdarzenia schody działały prawidłowo. Mają one aktualne badania UDT.

W środę schody, na których doszło do zdarzenia były nieczynne. Wczoraj zostały one naprawione i zbadane przez inspektora UDT. Działają poprawnie.

(MACH), współpraca ROB.
Fot. (ROB)







Dziękujemy za przesłanie błędu