Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 28 maja. Imieniny: Augustyna, Ingi, Jaromira
08/08/2013 - 07:30

Sądecczyzna: W studniach zaczyna brakować wody

Tropikalny wręcz upał, utrzymujący się w ostatnich dniach i brak opadów sprawiły, że w niektórych miejscowościach powiatu nowosądeckiego zaczyna brakować wody. Jej deficyt odczuwa część mieszkańców Grybowa, Łososiny Dolnej i Muszyny.
- Przyczyną tej sytuacji jest spadek poziomu wody gruntowej – mówi Ryszard Wąsowicz, kierownik Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Nowym Sączu. – Wody nie ma kilkadziesiąt gospodarstw w Grybowie, Łososinie Dolnej i Muszynie. Chwilowy problem miały trzy gospodarstwa na terenie gminy Łabowa, ale mamy już informację, że woda już jest – dodaje.
Wąsowicz zaznacza, że sytuacja jest dynamiczna i na bieżąco otrzymuje informacje od gmin, gdy gdzieś zaczyna brakować wody. Niewykluczone, że niedługo problemy będą mieć kolejni mieszkańcy Sądeczcyzny.
Wodę do celów pitnych i gospodarczych dowożą strażacy Ochotniczej Straży Pożarnej.
- Od początku sierpnia strażacy OSP częściej, w porozumieniu z lokalnymi samorządami, jeżdżą, aby dostarczyć wodę do gospodarstw, w których zaczyna jej brakować – mówi bryg. Paweł Motyka, zastępca komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu.
W 2012 roku takich wyjazdów straż pożarna odnotowała kilkaset. W tym roku jest ich już kilkadziesiąt.
- Problem braku wody już zaczyna występować – dodaje bryg. Motyka. – Jeśli dalej będą utrzymywać się takie upały, będzie się on niestety pogłębiał.
Braki wody odczuwają już grybowianie mieszkający na obrzeżach miasta. Chodzi głównie o tereny, gdzie gospodarstwa nie są jeszcze podłączone do miejskiej sieci wodociągowej. W ostatnim czasie taką możliwość zyskało ponad kilkadziesiąt gospodarstw, których właściciele zdecydowali się na zrobienie przyłączy do rozbudowywanej miejskiej sieci wodociągowej. Władzom Grybowa udało się pozyskać pieniądze na wykonanie przyłączy do sieci w ramach innowacyjnego projektu realizowanego przez grybowski samorząd w porozumieniu z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
- Niestety i u nas mieszkańcy zaczynają odczuwać deficyt wody – przyznaje Piotr Piechnik, burmistrz Grybowa. – Dotyczy to zwłaszcza osób z obrzeży miasta. Obecnie wodę zdatną do picia dowozi od tygodnia do 50 gospodarstw Miejski Zakład Gospodarki Komunalnej w Grybowie. Zakład posiada własny beczkowóz, mający wszystkie niezbędne atesty. Wodą napełniane są studnie albo pojemniki. Woda dowożona jest w miarę potrzeb.
Niestety Grybów nie jest zwodociągowany w stu procentach. W mieście niedawno zakończono rozbudowę sieci kanalizacyjnej i wodociągowej. Była to jedna z większych inwestycji realizowanych w tym mieście w ciągu ostatnich lat. Przypomnijmy, że projekt ten opiewał na 12 mln zł, z czego osiem stanowiło unijne dofinansowanie. Pozostałą kwotę dokładało miasto.
Brak wody odczuwa także pięć gospodarstw położonych na terenie Łososina Dolna oraz jedno w Muszynie. Wodę pitną mieszkańcy muszą organizować samemu, bo strażacy z OSP dowożą jedynie tę, przeznaczoną do celów gospodarczych.
Natomiast gmina Chełmiec, choć problemów jeszcze nie ma, już apeluje do mieszkańców o racjonalne korzystanie z wody.
- Wiadomo, że lepiej chuchać na zimne. Na razie zagrożenia nie ma, ale nasza gmina jest specyficzna. Część mieszkańców ma własne studnie. Ale część podpięta jest do sieci Sądeckich Wodociągów – całe Wielogłowy, Wielopole, Ubiad – i jak zacznie brakować wody. to w tym wypadku jesteśmy uzależnieni od tej spółki – wyjaśnia Bernard Stawiarski, wójt gminy Chełmiec. – Trudna sytuacja jest w Piątkowej, gdzie są trzy gminne studnie, które nie są aż tak wydajne. Dlatego apelujemy do mieszkańców, szczególnie tego sołectwa o rozwagę, by nie dopuścić do braku wody – dodaje.
Według prognoz synoptyków dzisiejszy dzień (8 sierpnia) ma być najcieplejszym dniem tego lata.
- Przewiduje się, że temperatura maksymalna w Nowym Sączu wyniesie około 36 stopni Celsjusza. Wczoraj w najcieplejszym momencie dnia było 33,4 – informuje Grzegorz Baca, dyżurny synoptyk Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Państwowego Instytutu Badawczego Oddziału w Krakowie. – W piątek do Małopolski zawita chłodny front atmosferyczny, który przyniesie nieznaczne ochłodzenie. Termometry pokażą od 27 do 31 stopni. Możliwy będzie deszcz, burze i grad. W weekend natomiast temperatura spadnie do ok. 20 stopni – dodaje.

(MIGA, ALF)
Fot. Archiwum
 






Dziękujemy za przesłanie błędu