Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 19 czerwca. Imieniny: Gerwazego, Protazego, Sylwii
04/11/2014 - 15:59

Sadownicy najechali Warszawę. Antyrządowy protest

Sadownicy zrobili dziś najazd na Warszawę. Protestują przeciwko polityce rządu, który ich zdaniem nie zapewnia im wystarczającego wsparcia po wprowadzeniu przez Rosję embarga na polskie jabłka.
Podczas manifestacji, która według doniesień Informacyjnej Agencji Radiowej zgromadziła ponad pół tysiąca sadowników, rolnicy będą chcieli przekazać rządzącym swoje najważniejsze postulaty.

Sadownicy alarmują, że trzeba zagospodarować owoce, trzymane w chłodniach, których nie można sprzedać z powodu nałożonego przez Rosję embarga. To przede wszystkim na wschodni rynek trafiały jabłka z Polski. W zeszłym roku było to około około miliona. Producenci owoców skarżą się, że dotychczasowa polityka polskiego rządu i Unii Europejskiej poniosła klęskę, a jeśli plantatorzy zostaną z niesprzedanymi owocami, grozi im bankructwo. O dramatycznej sytuacji sadowników, także tych z Sądecczyzny mówił niedawno w rozmowie z portalem Sądeczani Stanisław Zelek z grupy producentów owoców Zelsad z Tęgoborzy w gminie Łososina Dolna.

- To dla nas sadowników prawdziwa katastrofa. –I nie chodzi tu tylko, o tych, którzy tak jak ja eksportują jabłka do Rosji. Chodzi o cała branżę. Towar zostanie w kraju, magazyny będą zapchane i jabłka pójdą za bezcen. Już teraz z powodu politycznej zawieruchy na Ukrainie ponosimy straty i sprzedajemy owoce poniżej kosztów produkcji. Tych jabłek, które zostaną w Polsce i nikt nie będzie w stanie skonsumować. 

Sądecki producent ma duże powierzchnie magazynowe, więc czeka na rozwój wypadków. Czas ma do marca, bo wtedy będzie sprzedawać jabłka konsumpcyjne z tegorocznych zbiorów. Ale cały czas próbuje zdobyć nowe rynki zbytu, bo dotychczas aż 80 proc. produkcji trafiało do odbiorców na wschodzie Europy.

- Podejmuję takie działania, ale to naprawdę ciężki temat. Potencjalne rynki to Węgry, Czechy, Słowacja i Rumunia. Ale oferowany ceny to zaledwie 40 gr za jabłko konsumpcyjne, podczas gdy koszt produkcji jabłek w Polsce to między 90 gr – 1, 25 zł za kg. Wszystko, co sprzedajemy poniżej tego, oznacza powolne bankrutowanie każdego gospodarstwa – dodaje. Na razie jestem na etapie negocjowania ceny. Czas mam do marca, kiedy ruszy sprzedaż.

Protestujący w Warszawie sadownicy manifestację rozpoczęli przed Pomnikiem Piłsudskiego skąd przeszli przed Kancelarię Premiera. Rolnicy chcą się też zatrzymać przed ministerstwem gospodarki i finansów oraz przed przedstawicielstwem Komisji Europejskiej. Zakończenie manifestacji zaplanowano przy ministerstwie rolnictwa.

Rosyjskie embargo na polskie jabłka obowiązuje od 1 sierpnia. Sankcje mają związek z kryzysem ukraińskim i wcześniejszymi restrykcjami nałożonymi przez Unię Europejską na Rosję.

(mika)
Źródło; polskieradio.pl.własne
fot.print screen TVN 24


 






Dziękujemy za przesłanie błędu