Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Piątek, 23 sierpnia. Imieniny: Apolinarego, Miły, Róży
04/01/2019 - 15:20

Sami sobie zakładamy pętlę na komunikacyjną szyję. Jak?

Od kilku dni sądeczanie coraz głośniej – a wydawać by się mogło, że już są zahartowani w bojach – znów mówią o korkach paraliżujących Nowy Sącza a w konsekwencji i gminy ościenne. - Jedno auto i jedna osoba w środku – to scenariusz, z którego trzeba jak najszybciej zrezygnować jak twierdzi część mieszkańców regionu. Jakie jeszcze doraźne lekarstwa działają na korki?

Piątek 28 grudnia. Autorka tego tekstu wraz z rodziną wyruszyła do Szczawnicy. Plan był taki – wyjeżdżamy przed godziną 14., bo jest szansa, że korków na Węgierskiej nie będzie. I tu mocno się przeliczyliśmy co było wynikiem m.in. tego, że część osób jechała na Sylwestra poza miasto a inni na narty. Od skrzyżowania na wysokości świateł na Piramowicza do galerii Sandecja jechaliśmy 1,5 godziny! GPS informujący o natężeniu ruchu zapowiadał, że spod Sandecji poza rondo Jana Pawła II w Starym Sączu będziemy jechać kolejne pół godziny.

Ruch na pasie do Nowego Sącza przebiegał znacznie szybciej a od kolejnych osób słyszeliśmy, że wszystko „zatkało” się na owym rondzie. Namówiona przez męża zadzwoniłam do oficera dyżurnego policji w Nowym Sączu, zobrazowałam i zapytałam czy jakoś mogą pomoc. Dyżurny z miejsca zapowiedział, że przekaże temat do Komisariatu w Starym Sączu i postarają się coś zrobić. Po kilkunastu minutach zaczęliśmy jechać szybciej – jakiś mundurowy musiał widać „rozminować” owe nieszczęsne rondo.

Od tego czasu do naszej redakcji napływają kolejne informacje od Czytelników w sprawie podobnych mega korków. Operator TV Sądeczanin musiał się wczoraj, 3 stycznia przemieścić z osiedla Wojska Polskiego na Wólki, trwało to około 40 minut bo całe miasto od ul. św. Kunegundy przez Kolejową o Zielonej stało. Dojazd do Piwnicznej zajmował części Sądeczan aż 2,5 godziny!

Nie lepiej było w kierunku na Wielogłowy. Do Wielopola zaprzyjaźniona z redakcją mieszkanka gminy Chełmiec jechała godzinę i 10 minut.

Zobacz też: Lekarstwo na korki na Węgierskiej już działa na torach! Jest nowy szynobus?

A już za chwilę, za kilka dni są ferie zimowe. Warunki na stokach są coraz lepsze, będą z nich korzystać nie tylko miejscowi ale rzesze przyjezdnych. Strach się bać. Co zrobić żeby jeździło się szybciej? Tak jak my – dzwonić na policję do dyżurnego KMP w Nowym Sączu pod numer. Od tego, z którym rozmawialiśmy tydzień wcześniej usłyszeliśmy, że obowiązek policji jest pomagać, interweniować również w takich sytuacjach.

Kolejna rzecz – włączać kierunkowskaz przy opuszczaniu ronda. To naprawdę działa, bo kolejne auta szybciej włączają się do ruchu już na rondzie. A niestety wielu Czytelników cały czas sygnalizuje, że sporo kierowców nie wywiązuje się z tego obowiązku.

I teraz sygnał, który otrzymaliśmy dziś na skrzynkę pocztową od pana Tomasza.

- Witam, proponuję by na Sadeczanin.info zamieścić artykuł na temat obecnego obciążenia ruchu drogowego w Nowym Sączu i na obrzeżach miasta. Warto zamieścić informację, że jeśli ktoś nie musi poruszać się samochodem to lepiej by został w domu lub by postarać się by do pracy nie jeździć samemu a porozumieć się ze współpracownikami o możliwości grupowych dojazdów. Dla potwierdzenia kiepskiej sytuacji na drodze zamieszczam printscreen (fot. poniżej) z natężenia ruchu w Nowym Sączu (godz 16.10)

Ps: warto zwrócić uwagę na wylot z miasta przez ul. Węgierską, Wielogłowy (korek aż do Kurowa).

Czytelnik trafił w sedno. Przecież nie jest chyba wielkim problemem umówić się ze znajomymi, że do pracy jeździmy razem, albo że dzieci będziemy – jeszcze do i ze szkoły – potem już na jakieś zajęcia dowozić zbiorowo. Szczególnie jeśli mieszkamy tak, że nie wymaga to wielkiego zbaczania z trasy i kluczenia po mieście.

Zadanie dla miasta – zorganizować bus pasy. Bezwzględnie. W tej sprawie prosili nas już wiele razy sami przewoźnicy. Część z nich składała nawet w tej sprawie formalne wnioski do Urzędu Miasta. Można je zorganizować tak, by busy mogły nimi jeździć raz w jedną stronę, raz w drugą w zależności od tego jaka jest pora dnia i w którą stronę akurat jest wtedy ruch – do czy z Nowego Sącza. Gros przewoźników nie potrafi zrozumieć jak Nowy Sącz i Stary Sącz realizując razem wielki projekt unijny, w ramach którego w Starym Sączu powstanie dworzec MPK mogły nie pomyśleć o budowie, utworzeniu buspasa na Węgierskiej. Pisaliśmy już o tym w publikacji: Nowy Sącz/Węgierska: Odkorkować miasto buspasami. Da się?

- Buspas można wymalować żółtą farbą tak jak to ma miejsce wszędzie tam, gdzie wprowadza się tymczasową organizację ruchu. W Krakowie na czas remontów dróg i wiaduktów wytyczono go dodatkowo pachołkami – podpowiadają nowym władzom Nowego Sącza ci, którzy maja świadomość, że za niedotrzymanie rozkładów jazdy grożą im sankcje, kary finansowe.

Następny pomysł – miasto i tak dopłaca do dodatkowych patroli policyjnych, niech radni zabezpieczą środki na zorganizowanie stałej obstawy policyjnej, dla tych funkcjonariuszy, którzy potrafią kierować ruchem, i niech policja stale – przynajmniej w godzinach porannego i popołudniowego szczytu – działa.

A jakie są Wasze sugestie i uwagi. Piszcie na adres [email protected]

ES [email protected]

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu


Sierpniowy miesięcznik "Sądeczanin"