Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Sobota, 31 października. Imieniny: Urbana, Saturnina
23/09/2020 - 17:05

„Sierżanci” znikną z Węgierskiej. Kilka puszek farby nie uratuje nikomu życia

Miasto nie odnowi oznakowania tzw. sierżantów, którymi na ulicy Węgierskiej wyznaczono pas dla rowerzystów. Prezydent Ludomir Handzel ma dla mieszkańców Nowego Sącza inne, bardziej kompleksowe i bezpieczniejsze, rozwiązanie.

„Sierżanci” znikną z Węgierskiej. Kilka puszek farby nie uratuje nikomu życia

W połowie 2017 roku z inicjatywny ówczesnego dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg Grzegorza Mirka na ulicy Węgierskiej wydzielono na jezdni pas dla rowerów. Wcześniej wyremontowano część ulicy. Dzięki temu rozwiązaniu rowerzyści, którzy jeżdżą tędy codziennie w różnych porach m.in. do pracy mieli czuć się bezpieczniejsi i bardziej widoczni dla kierowców.

Idea wydzielenia pasa była zatem bardzo zacna, ale i tak z miejsca zeszła przez okolicę istna lawina krytyki. - Pas wytyczony jest byle jak, bez pomyślunku. Linia go wydzielająca i oznakowanie poziome namalowane są nawet na studzienkach – wytykali sądeczanie. Potem jakby przywykli a nawet rozwiązanie zaaprobowali. Podobnie jak kolejne pasy wytyczone również wzdłuż Bulwaru Narwiku i Rejtana.

Zobacz też: Wielka fuszerka czy deska ratunku dla rowerzystów? Szef MZD tłumaczy się z "sierżantów"

Dziś po liniach wydzielających pas dla rowerzystów nie ma niemal śladu, bo nikt ich od dłuższego czasu nie odnawiał. Idzie jesień, coraz szybciej dopada nas szarówka, ale na rowerach nadal można śmiało jeździć. I dziś odebraliśmy kolejny sygnał w tej sprawie.

„Sierżanci” znikną z Węgierskiej. Kilka puszek farby nie uratuje nikomu życia

– Węgierska jest jaka jest i szybko się to nie zmieni. Trasy rowerowej z prawdziwego zdarzenia pewnie nie będzie tu nigdy. Nie mogłaby pani poprosić władz miasta albo kogoś z zarządu dróg, by chociaż przemalowali, odświeżyli te linie co wyznaczały granicę pasów dla rowerzystów? Pójdzie na to kilka albo kilkanaście puszek farby, ale to naprawdę potrzebne – usłyszeliśmy w redakcji.

Sygnał przekazaliśmy bezpośrednio do prezydenta Ludomira Handzla. – Generalnie jestem zwolennikiem budowania prawdziwych, bezpiecznych tras rowerowych gdzie ciąg rowerowy jest wyraźnie oddzielony od ciągu samochodowego – komentuje włodarz miasta.

Zobacz też: Nowy Sącz: nowa atrakcja przy ścieżce pieszo-rowerowej nad Kamienicą [ZDJĘCIA]

- Uważam, że takie rozwiązanie jak na Węgierskiej jest niebezpieczne dla rowerzystów i jest dodatkowym elementem spowalniającym ruch na tej ulicy. W tej konkretnej sytuacji lepsze jest zastosowanie ogólnych zasad ruchu drogowego niż tworzenie sztucznej trasy w pasie drogowym – zastrzega.

Jednocześnie zapowiada, że już w najbliższym czasie przedstawi mieszkańcom Nowego Sącza do konsultacji kompleksowy plan tras rowerowych z prawdziwego zdarzenia.

Sądeczanie sami będą mogli zdecydować, gdzie takie trasy są potrzebne w pierwszej kolejności. A my już czekamy na Wasze opinie. ([email protected], fot.: ilustracyjne archiwum sądeczanin.info)







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)