Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 12 listopada. Imieniny: Konrada, Renaty, Witolda
13/06/2019 - 12:15

Sprawą wody w gminie Chełmiec powinna zająć się prokuratura!

Po tym jak się okazało, że znów (!) nie ma wody w Wielopolu i Kurowie a ZGKiM wydało ostrzeżenie na stronie chelmiec.pl, że Klimkówka i Ubiad muszą racjonować wodę, bo będą przerwy w jej dostawie, okazało się, że kolejne sołectwo też ma ten sam problem. Mowa o Dąbrowie. Mieszkańcy gminy żądają natychmiastowych wyjaśnień!

Zobacz też: Chełmiec: znów nie ma wody! To skandal, jak nas traktuje gmina!

Na stronie chelmiec.pl (do której nawet w sądzie pod przysięgą wójt Bernard Stawiarski się nie przyznaje) przemilczano problemy z brakiem wody w Wielopolu i Wielogłowach, gdzie nie ma jej – w wyższych partiach już od wtorku – za to pojawił się komunikat, że mieszkańcy Klimkówki i Ubiadu muszą nastawić się na wielogodzinne przerwy w dostawie tego niezbędnego do życia płynu. Już dziś z kolei wiemy, że brak wody dotknął też sołectwo Dąbrowa.

- My mamy własną studnię głębinową w Libratanowej i własną spółkę niezależną na szczęście od gminy i od nikogo – mówi bezpardonowo radny Eugeniusz Rosiek. Zaznacza też, że w podobnej sytuacji – z własnym ujęciem – jest Piątkowa skąd wodę ma część Klimkówki. Pytamy w sprawie interwencji w kwestii pozostałych sołectw z okręgu nr 3 ( sołectwa: Boguszowa, Dąbrowa, Januszowa, Kunów, Kurów, Klimkówka, Naściszowa, Librantowa, Piątkowa, Paszyn, Ubiad, Wielopole, Wielogłowy, Wola Kurowska), który reprezentuje. Radny kwituje krótko: - Skandal, ale pani wie, jak to u nas w gminie wygląda…

Zobacz też: 

Chełmiec i Marcinkowice: to już nie skandal z wodą, to tragedia! Osiedle odcięte 
Chełmiec: po hekatombie dla 20 tysięcy mieszkańców można pić wodę z sieci

- U nas w Paszynie problemu nie ma. Ja wiele na ten temat nie mogę powiedzieć – mówi z kolei wiceprzewodniczący rady Wojciech Skrzypiec –  również radny z okręgu nr 3. A gdy wspominamy, że reprezentuje przecież też te sołectwa, które problem – i to poważny - mają, komentuje. – Ponoć już tam działają, ale myślę, że najwięcej wie ZGKiM – zaznacza. Z miejsca parujemy, że ZGKiM telefonów od nikogo nie odbiera. – To ja będę interweniował – kwituje radny.

Dzwonimy do radnego Jakuba Ledniowskiego, lidera opozycji. Ten najpierw długo milczy a potem dyplomatycznie komentuje. – Co my jako radni możemy w tej gminie zrobić? Potem przechodzi do konkretów. Takich spraw awaryjnych od 8. do 16. nie da się załatwić. Trzeba wysłać ludzi w teren – wójt też powinien ruszyć między swoich wyborców – poinformować i wyjaśnić. Jak się oszczędzało na sprzęcie, którym chciało się zrobić wszystko  przy minimalnym nakładzie finansowym, to takie są efekty, że sprzęt nie działa. Teraz nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem i trzeba po prostu wziąć się do roboty i niedoróbki – w trybie priorytetowym - naprawić. Trzeba po prostu ponieść konsekwencje swoich wcześniejszych decyzji. Na wodzie jako podstawowym medium oszczędzać po prostu nie wolno. To absurd. A informowanie ludzi o problemach z jego dostawą przez internet to dziecinada, która nie przystoi władzom tak wielkiej gminy. Czekać tylko aż zajmie się tym – na wniosek samych mieszkańców – prokuratura.

ES [email protected] Fot.: ilustracyjne archiwum sądeczanin.info

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu