Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 19 listopada. Imieniny: Elżbiety, Faustyny, Pawła
16/09/2019 - 12:40

Stary Sącz: bez chodnika licho tu czyha

Gmina Stary Sącz już w porozumieniu z powiatem wzięła się ostro za remont powiatówki Barcice – Wola Krogulecka. Ale okazuje się, że barciczanom z osiedla „Kamieniec” spędza sen z powiek jeszcze inny problem – brak chodnika przy drodze gminnej obok szkolnego boiska. Sprawa jest poważna, bo dotyczy bezpieczeństwa przede wszystkim dzieci.

Zobacz też: Stary Sącz: MPK zmienia układ trzech linii autobusów - bezterminowo!

Do listopada tego roku wyremontowana ma być w ramach porozumienia między starostwem a gminą Stary Sącz część powiatówki Barcice – Wola Krogulecka. Zadanie dotyczy rozbudowy drogi, ale przede wszystkim budowy chodnika z lewej i prawej strony, wykonania miejsc postojowych, zatok postojowych lewo i prawostronnych, parkingu na działce przyległej do pasa drogowego, kanalizacji deszczowej i odwodnienia drogowego. Jeśli chodzi o samą powiatówkę, to zakres prac obejmie około 230 metrów drogi.

Jednak mieszkańcy Barcic alarmują, że od dłuższego czasu , na łuku u zbiegu drogi gminnej wzdłuż stadionu i wspomnianej powiatówki, zaraz przy boisku Szkoły Podstawowej dochodzi do incydentów, w których narażone jest życie i zdrowie pieszych. A przecież to właśnie tędy chodzą przede wszystkim dzieci korzystające z obiektów sportowych, które skupione są tu bardzo gęsto. Bo obok wspomnianego boiska, jest tu przecież Orlik i stadion sportowy.

Zobacz też: Stary Sącz: „grobowiec Tutenchamona” pięknie zarasta. Jak teraz ochrzczą MPK?

- Bardzo często pieszy podążający od osiedla „Kamieniec” do centrum Barcic i w kierunku odwrotnym nie jest widoczny dla kierujących pojazdami zjeżdżających z drogi powiatowej, ani dla wyjeżdżających z drogi gminnej od strony stadionu ze względu na zakręt – obrazuje w imieniu mieszkańców radna Małgorzata Tokarczyk. Zaznacza przy okazji, że nie dość, że widoczność jest tu fatalna to kierowcy i tak ścinają ów zakręt. Piesi mogą jedynie salwować się ucieczka pod płot.

Inna rzecz, że nawet wąskie pobocze, które maja tu do dyspozycji piesi często jest gęsto zastawione autami tych, którzy akurat przyjechali tu na mecz czy trening. Uczniowie ratują się skrótami i przechodzą przez boisko szkolne tyle, że ogrodzenie nie zawsze na to pozwala. Tokarczyk robi też nawiązanie do kwestii wizerunkowych gminy – na te same niedogodności narażeni są też przyjezdni, goście pobliskiego hotelu.

Jak można zaradzić niebezpieczeństwu? Tu mieszkańcy mówią jednym głosem – na łuku drogi musi powstać chodnik. Co na to gmina? Burmistrz Jacek Lelek nie ma żadnych wątpliwości – chodnik jest rzeczywiście niezbędny. Tyle tylko, że by go wykonać z zachowaniem standardów narzuconych odgórnie przez ustawy, czyli by chodnik miał szerokość minimum dwóch metrów niezbędne jest poszerzenie pasa drogowego a to z kolei wiąże się z koniecznością przejęcia gruntów. Jak zawsze w podobnych sytuacjach wszystko jest uzależnione od pieniędzy. W tym wypadku gmina musi je z budżecie dopiero zabezpieczyć. I tak według deklaracji Lelka się stanie.

ES [email protected] Fot.: ilustracyjne

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu