Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 29 lutego. Imieniny: Antoni, Oswalda, Romana
29/09/2023 - 09:20

Tragedia na weselu. Wszyscy świetnie się bawili, nagle rozegrał się dramat

Podczas przyjęcia weselnego w jednym z lokali w powiecie limanowskim doszło do tragedii. Serce jednego z gości nagle przestało bić. Mężczyzna stracił przytomność i upadł na ziemię. Strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Moszczenicy, którzy byli świadkami całego zdarzenia, niezwłocznie ruszyli mu na ratunek. Na krótką chwilę udało się przywrócić mężczyźnie funkcje życiowe, niestety, chwilę później jego serce znów się zatrzymało.

Te dramatyczne sceny rozegrały w minioną sobotę (23 września) podczas przyjęcia weselnego w jednym z lokali na terenie powiatu limanowskiego. Wszyscy świetnie się bawili. Nic nie zapowiadało, że zaraz dojdzie do tragedii. Nagle, starszy około 70-letni mężczyzna stracił przytomność i upadł na ziemię, a jego serce przestało bić.

Zobacz też Straszne sceny w jednej z nowosądeckich szkół. Uczennica próbowała popełnić samobójstwo 

Świadkami całego zdarzenia byli strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Moszczenicy koło Gorlic, którzy uczestniczyli w weselu jako obsługa. Druhowie Józef Brach oraz Damian Markowicz nie zastanawiając się ani chwili, rzucili wszystko i ruszyli mężczyźnie na ratunek. To oni rozpoczęli reanimację. Udało im się nawet przywrócić mężczyźnie akcję serca oraz oddech. Po chwili na miejsce dotarło pogotowie ratunkowe. I gdy już wydawało się, że uda się uratować życie 70-latkowi, wówczas jego serce znów się zatrzymało. 

Strażacy na zmianę z ratownikami medycznymi prowadzili reanimację. Walka o życie seniora trwała dość długo. Niestety, tym razem już nie udało się przywrócić funkcji życiowych. Mężczyzna zmarł. 

- Ta sytuacja pokazuje, że pierwsza pomoc jest bardzo ważna, bez względu na wszystko. Brawo druhowie za walkę i pomoc - napisali na swojej stronie internetowej dumni koledzy bohaterskich strażaków z OSP Moszczenica. 

Zobacz też To był wyścig z czasem. Jej stan się pogarszał, musiała szybko trafić do szpitala

Choć tym razem nie udało się uratować życia mężczyzny, to i tak wielkie wyrazy uznania należą się strażakom, którzy zachowali się wzorowo. ([email protected] fot. Ilustracyjna Pixabay)







Dziękujemy za przesłanie błędu