Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 7 marca. Imieniny: Flicyty, Kajetana, Pauli
23/02/2021 - 21:20

Tragiczny wypadek na stoku w Krynicy-Zdroju. Nie żyje 53-letni narciarz

Na terenie stacji narciarskiej Słotwiny Arena w Krynicy-Zdroju doszło dzisiaj do nieszczęśliwego wypadku. Podczas zjazdu zderzyło się dwóch narciarzy. Niestety mimo reanimacji, życia jednego z nich nie udało się uratować.

Policjanci wspólnie z muszyńską prokuraturą ustalają przyczyny tragedii, która dzisiaj rano przed godziną dziesiątą, wydarzyła się na terenie stacji narciarskiej Słotwiny Arena w Krynicy-Zdroju. 

- Ze wstępnych informacji wynika, że podczas zjazdu ze stoku, doszło do zderzenia dwóch narciarzy - powiedziała nam podkom. Justyna Basiaga z sądeckiej policji. 

Zobacz też Na stoku w Krynicy zginął sądecki przedsiębiorca. Wspominają go przyjaciele

Niestety jeden z narciarzy był nieprzytomny i nie oddychał. Pomimo reanimacji podjętej przez goprowców, jego życia nie udało się uratować. Jak udało nam się dowiedzieć, był to 53-letni mieszkaniec powiatu nowosądeckiego. Drugi z narciarzy ma 24 lata i nie jest mieszkańcem województwa małopolskiego. Z obrażeniami klatki piersiowej został przetransportowany do krynickiego szpitala. W tej chwili jest badany, ale jak udało nam się dowiedzieć, jego życiu nic nie zagraża. 

- Jego stan jest stabilny - powiedział nam Sławomir Kmak, dyrektor krynickiego szpitala. 

Zobacz też Śmierć na krynickim stoku. Muszyńska prokuratura prowadzi śledztwo

- W tej chwili na  miejscu zdarzenia pracują policjanci z Krynicy-Zdroju i Nowego Sącza oraz biegły z zakresu bezpieczeństwa na stokach narciarskich.  Czynności wykonywane są pod nadzorem komendanta z komisariatu w Krynicy Zdroju oraz prokuratora Prokuratury Rejonowej  w Muszynie - informuje podkom. Justyna Basiaga. 

Okoliczności wypadku są ustalane. Wszystko jednak wskazuje na to, że przyczyną była nadmierna prędkość i brawura.  

To już kolejny wypadek na stacji narciarskiej Słotwiny Arena w Krynicy w ostatnich latach. Przypomnijmy. 25 stycznia 2019 roku w wypadku zginął 65-letni pracownik stacji narciarskiej. Rolka taśmy na wyciągu dla dzieci wciągnęła jego rękę aż po bark. Niestety obrażenia były tak poważne, że mimo szybkiej pomocy ratowników Grupy Krynickiej GOPR, a także załogi pogotowia ratunkowego i strażaków, życia 65-latka nie udało się uratować.

Zobacz też Tragedia na stoku narciarskim na Magurze Małastowskiej. Nie żyje nastolatek

Do kolejnej tragedii doszło w marcu 2020 roku na stoku narciarskim na Magurze Małastowskiej. To tam, ze Słowacji, przyjechał na narty z ojcem szesnastoletni chłopak. Podczas kolejnego ze zjazdów nastolatek wypadł z trasy. Upadek był bardzo gwałtowny. Chłopiec doznał uszkodzenia narządów wewnętrznych. Kiedy przyjechało pogotowie, chłopiec był przytomny, ale potem z minuty na minutę jego stan się pogarszał. Kiedy nastolatek trafił do szpitala, był w stanie agonii. Mimo wysiłków lekarzy, zmarł. (r.gajewski@sadeczanin.info Fot. Grupa Krynicka GOPR)







Dziękujemy za przesłanie błędu

Marcowy miesięcznik Sądeczanin 2021