Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 23 stycznia. Imieniny: Fernandy, Jana, Rajmundy
11/12/2019 - 13:00

W Lipnicy Wielkiej mieszka polsko-jemeńska gwiazda, która podbija muzyczny rynek

Muzyczne gwiazdy coraz jaśniej świecą na Sądecczyźnie, ale najjaśniej w Lipnicy Wielkiej w gminie Korzenna. To stamtąd pochodzi Izabela Szafrańska, której kariera po udziale w programie Voice of Poland nabiera tempa. Ale Lipnica ma jeszcze jedną, wyjątkową gwiazdę. To Rasm Almashan, niezwykła wokalistka pochodzenia polsko-jemeńskiego o intrygującej barwie głosu, która właśnie wydała swoją pierwszą płytę.

Skąd Rasm Almashan znalazła się w Lipnicy Wielkiej? Wszystko zaczęło się od wielkiej miłości.  Jej rodzice poznali się w Krakowie. Mama Rasm, Ewa Bulanda, studiowała w Krakowie historię sztuki nas Uniwersytecie Jagielloński. Jej Ojciec, Jemeńczyk, Nasser Al-Mashan studiował na AGH.

Jakiś czas Rasm razem z matką mieszkały w Jemenie. Z powodu trwającej tam wojny wróciły do Polski. Rasm chodziła do ogólniaka w Nowym Sączu, potem studiowała w Krakowie. Teraz mieszka w rodzinnej wsi mamy w Lipnicy Wielkiej. Jej wielką pasją jest muzyka.

Czytaj też Jak Katarzyna Zielińska rzuciła wyzwanie największym celebrytkom 

Artystka właśnie wydała swoją pierwszą płytę, o której opowiadała w porannej audycji telewizji TVN.

- Te utwory powstały jakieś dziesięć lat temu – mówiła artystka. - Częściowo były pisane w Jemenie. To są historie, które opowiadają o latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. To wtedy wychowywałam się w Jemenie. Opowiada o historii o kulturze i o przeżyciach związanych z moją rodziną.

Pytana o doświadczenia związane z wybuchem wojny w Jemenie, mówiła, że miała wtedy czternaście lat

- To były przykre przeżycia dla moje rodziny, ale już o tym zapomniałam. Nie wracam do tego.- powiedziała Rasm.

Promujący płytę premierowy utwór „Yemenia” wydany w formie teledysku, który właśnie trafił do sieci, mówi o zwykłym dniu w Jemenie, o kobietach jemeńskich, które są bardzo silne i odważne, a które nie są jeszcze tak doceniane i nie mają takich praw, jakie powinny –wyjaśnia piosenkarka.

Czy płyta osiągnie rynkowy sukces, a Rasm Almashan stanie się gwiazdą?

Jak pisze o niej portal audytorium17.pl,  to artystka o ciemnej i intrygującej barwie głosu, wierna muzyce, na której się wychowywała.

 „Yemenia” to bardzo kolorowa płyta w stylu World Music. Zabrzmiały tutaj razem Arabia i Afryka ubrane w europejskie dźwięki – mówi na łamach portalu o swoje płycie Rasm Almashan . -Jest to muzyka świata inspirowana brzmieniami Jemenu które zapamiętałam z dzieciństwa. Imigranci z Afryki, którzy mieszali w Jemenie mieli duży wpływ na moją muzykę.

Czytaj też W głowie się kręci od jej sukcesów. Piękna sądeczanka wicemistrzynią świata! 

- Ucząc się w szkole w Adenie spędzałam dużo czasu z kolegami z Sudanu, Kenii i Etiopii, chłonąc ich piosenki i rytmy. Na płycie są historie z lat 80-tych i 90-tych. Słowa w piosenkach dotykają biedy, wojny i pokoju oraz tęsknoty za krajem. Przesłaniem albumu jest budowanie mostów pomiędzy Bliskim Wschodem a Światem Zachodnim, apel o pokój dla Jemenu.

autorka tekstów i kompozytorka o oryginalnej, ciemnej i intrygującej barwie głosu, wierna muzyce, na której się wychowywała.

[email protected] fot. screen TVN





Dziękujemy za przesłanie błędu