Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Niedziela, 25 października. Imieniny: Ingi, Maurycego, Sambora
01/11/2019 - 07:25

W „podziemnym mieście” jest cisza. Oni już swojego biegu dokonali…

Dzieło odnowy zabytkowych nagrobków na sądeckich cmentarzach jest już widoczne. Trwa ono od osiemnastu lat. W tym czasie udało się odrestaurować 114 miejsc pochówku zasłużonych dla miasta i regionu sądeczan, ale też mieszkańców, którzy kiedyś, w tym mieście żyli, pracowali, wychowywali dzieci. Słowem zaznaczyli swoje miejsce. Dzisiaj śpią snem wiecznym w „mieście umarłych”.

Dzisiaj i jutro na sądeckich cmentarzach trwać będzie XIX kwesta „Ratujmy Sądeckie Nekropolie”. Na cmentarnych alejkach będą stali wolontariusze reprezentujący różne organizacje i stowarzyszenia. Ponad sto osób. Wielu z nich angażuje się w tę akcje od tej pierwszej kwesty, czyli od 2001 roku.

Nikt wtedy nie przypuszczał, że idea, aby ocalić ślady naszej przeszłości na sądeckich nekropoliach tak zjednoczy sądeczan.

Pierwszą zbiórkę funduszy na ratowanie zabytkowych, rozsypujących się nagrobków poprzedziły dwie inicjatywy.

- Niemal dwadzieścia lat temu pomysł zorganizowania kwesty oparł się niejako na dwóch elementach. Pierwszym z nich była inicjatywa podjęta przez Związek Sądeczan mająca na celu odnowienie grobu ks. Jana Machaczka, znanego z poczucia humoru proboszcza farnego. Ten wspaniały kapłan zapisał się w pamięci sądeczan, między innymi tym, że miał dar do opowiadania anegdot - wspomina Piotr Tengowski z Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, jednej z tych organizacji, która od początku angażuje się co roku w cmentarną zbiórkę. - Jego grób znajduje się na Starym Cmentarzu. A to wiedzie nas do pewnej konstatacji, że wcześniej, czy później ta nekropolia stanie się miejscem, gdzie również kwesta będzie się odbywała. Drugim ze wspomnianych elementów, który zainicjował kwestę na sadeckich cmentarzach była renowacja jedynego grobu, który zaprojektował Bolesław Barbacki. Chodzi o grób jego przyjaciela Chryzantyna Uhacza. Warto przypomnieć, że w 2001 roku przypadała okrągła rocznica urodzin i śmierci Bolesława Barbackiego.

Te dwie inicjatywy zbiegły się z pomysłem, jaki na forum kilku sądeckich organizacji zaprezentowała wówczas Bożena Jawor, prezes Klubu Inteligencji Katolickiej. Zaproponowała, aby na wzór kwesty na warszawskich Powązkach i innych polskich cmentarzach, zorganizować w Nowym Sączu podobną zbiórkę pieniędzy na odnawianie zabytkowych nagrobków. Inicjatywa zyskała zwolenników wśród członków czterech stowarzyszeń: Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”, Klubu Inteligencji katolickiej, Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” i Związku Sądeczan. Pierwsza kwesta odbyła się tylko na cmentarzu komunalnym i nazwana została wtedy „Odnawiamy Nekropolię Sądecką”. Potem już w historię miasta wpisały się kolejne akcje.

- Chcemy te kwesty kontynuować tak długo, jak to będzie możliwe, zwłaszcza, że tutaj pojawia się dodatkowy aspekt. Powoli zaczynamy odświeżać nagrobki, które zostały odrestaurowane podczas pierwszych kwest – dodaje Piotr Tengowski. – Powietrze w Nowym Sączu mamy takie, a nie inne, a to przekłada się na to, że niektóre nagrobki, które zostały odnowione kilkanaście lat temu ponownie już potrzebują interwencji konserwatora. Kwesta ma się dobrze i z całą mocą pragnę podkreślić, że to sądeczanie odnawiają nasze nekropolie. Wierzę, że tworzy się sztafeta pokoleń, że znajdą się osoby, które przejmą po nas to dzieło i poprowadzą dalej.

Nasz rozmówca przyznaje, że zabytków czekających na odnowienie, a czasem uratowanie od całkowitej degradacji, jest jeszcze sporo…

- Nie jesteśmy w stanie oszacować liczby – dodaje. – Za każdym razem, przed kolejną kwestą zbiera się komisja specjalistów. Odbywa się spacer w towarzystwie historyków, przedstawicieli urzędu konserwatorskiego i wybieramy grobowce do renowacji. Jest to bardzo trudny wybór. Niekiedy odstępujemy od jakości grobu na rzecz pilności prac, które trzeba błyskawicznie wykonać. Niektóre nagrobki wyglądają tak, jakby nie miały przetrwać kolejnej zimy. Najczęściej zajmujemy się nagrobkami, które już nie mają swoich opiekunów.

Od początku restauracją zabytkowych nagrobków zajmuje się znany sądecki konserwator Józef Stec.

- Jesteśmy otwarci na wskazówki sądeczan – dodaje Piotr Tengowski. – Wielokrotnie zdarzało się, że były restaurowane nagrobki, które zostały wskazane przez osobę, która dostrzegła pilną potrzebę uratowania takiego zabytku. Chcę przypomnieć, że polska, to przeszłość i groby, jak mówił poeta. Dziękujemy za dotychczasowe wsparcie i prosimy o kolejne.

[email protected], fot. IM.  







Dziękujemy za przesłanie błędu

Sądeczanin HISTORIA (2-2020)