Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 20 stycznia. Imieniny: Fabioli, Miły, Sebastiana
26/11/2020 - 11:30

Wjechała samochodem wprost pod pociąg. Policja ujawnia nowe fakty [ZDJĘCIA]

Gorliccy policjanci ustalają przyczyny dramatycznego wypadku, do którego doszło w środę około godziny 20.30 na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Bieczu. Z nieustalonych na tę chwilę przyczyn, samochód marki Opel wjechał na tory wprost pod nadjeżdżający pociąg Inter City relacji Zagórz – Stróże. Na szczęście w tym miejscu przed przejazdem kolejowym pociągi zawsze zwalniają, ale i tak siła uderzenia była tak duża, że maszyna przepchnęła pojazd po torowisku kilkadziesiąt metrów.

Autem kierowała 33-letnia mieszkanka Gorlic. Razem z nią jechały dzieci w wieku siedmiu lat i jednego roku. Ich samochód został zmiażdżony przez pociąg. To cud, że nikt nie zginął w tym wypadku. Cała trójka była zakleszczona. Strażacy musieli rozcinać pojazd, aby ich wyciągnąć. Karetki pogotowia ratunkowego przewiozły poszkodowaną kobietę i jej dzieci do szpitali w Gorlicach i Nowym Sączu.

Zobacz też Samochód wjechał wprost pod pociąg. W środku była kobieta z dziećmi [ZDJĘCIA]

Jak poinformował naszą redakcję asp. szt. Grzegorz Szczepanek z gorlickiej policji, kobieta po konsultacji lekarskiej i przeprowadzonych badaniach jeszcze tego samego dnia opuściła lecznicę. W dalszym ciągu w szpitalu przebywają dzieci, które wymagały hospitalizacji, ale ich życiu nic nie zagraża.  

 Pociągiem, który uderzył w samochód, jechało siedem osób. Na szczęście nikt nie ucierpiał w tym wypadku. Przewoźnik zorganizował dla pasażerów transport zastępczy i wszyscy z opóźnieniem dotarli do miejsc docelowych.

Zarówno kobieta kierująca autem, jak i maszynista, byli trzeźwi. W miejscu, w którym doszło do wypadku przez wiele godzin pracowali gorliccy policjanci. Zostały także przeprowadzone oględziny z udziałem przedstawiciela kolei państwowych. (r.gajewski@sadeczanin.info Fot. OSP Biecz)

Wjechała samochodem wprost pod pociag. Policja ujawnia nowe fakty




Gorliccy policjanci ustalają przyczyny dramatycznego wypadku, do którego doszło w środę około godziny 20.30 na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Bieczu. Z nieustalonych na tę chwilę przyczyn, samochód marki Opel wjechał na tory wprost pod nadjeżdżający pociąg Inter City relacji Zagórz – Stróże. Na szczęście w tym miejscu przed przejazdem kolejowym pociągi zawsze zwalniają, ale i tak siła uderzenia była tak duża, że maszyna przepchnęła pojazd po torowisku kilkadziesiąt metrów.






Dziękujemy za przesłanie błędu