Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Środa, 27 maja. Imieniny: Amandy, Jana, Juliana
16/02/2015 - 13:51

Wniosek o upadłość Miasteczka Multimedialnego w sądzie! Efekt sporu o ponad trzy miliony złotych

Do Sądu Rejonowego w Nowym Sączu wpłynął wniosek wierzycieli (konsorcjum, które miało dokończyć budowę MMC Brainville) o ogłoszenie upadłości, obejmującej likwidację majątku dłużnika, czyli inwestora - spółki Miasteczko Multimedialne. Określona w sądowym wniosku przedmiotowa wartość sporu to ponad 3,1 mln zł.
Wierzyciele - konsorcjum CERBUD - PIETRAS, twierdzą, że po tym jak ukończyli budowę Parku Technologicznego w Nowym Sączu (MMC Brainville), za prace zlecone i wykonane w ramach umowy, do dnia dzisiejszego nie otrzymali należnego pełnego wynagrodzenia.

- Złożenie wniosku do Sądu Rejonowego Wydział V Gospodarczy o upadłość dłużnika stanowi kolejny etap realizacji zapowiedzianych uprzednio działań prawnych, nakierowanych na skuteczne odzyskanie należności - mówi Andrzej Krzyk, sądecki adwokat, pełnomocnik wierzycieli. - Takie postępowanie umożliwi także zapoznanie się z faktyczną sytuacją majątkową dłużnika i możliwością spłaty przez niego zadłużenia.

Mecenas dodaje, że wierzycieli, którzy nie otrzymali pieniędzy od Miasteczka jest więcej. Kolejni chcę się przyłączyć do postępowania.

Przypomnijmy, że w styczniu tego roku w Sądzie fiaskiem zakończyło się posiedzenie w sprawie zawezwania do próby ugodowej jakie wystosował były główny wykonawca budowy MMC Brainville. Spółka Miasteczko Multimedialne utrzymuje, że prace wykonywano źle i ukrywano przed inwestorem zatrudnionych przez Cerbud podwykonawców.

Pełnomocnik Miasteczka Multimedialnego stwierdził też, że to inwestor zerwał umowę i to nie Miasteczko Multimedialne jest winne pieniądze wykonawcy, ale Cerbud Miasteczku.

"Miasteczko Multimedialne kwestionuje co do zasady roszczenia Cerbudu. Są one bezpodstawne. To wykonawca jest winien MM pieniądze za to, że nie wywiązywał się z warunków umowy. Mamy 4- tomową opinię biegłego sądowego z zakresu spraw budowlanych: część prac nie wykonano, część wykonano w sposób nienależyty. Na dodatek mamy informacje, że zatrudniano podwykonawców, których nie zgłoszono Miasteczku. Nie wiedzieliśmy, że wykonawca zatrudnił podwykonawców. Te firmy mogą zgłaszać się do nas po należności. Nie ma szans, żeby przy tak rozległej inwestycji inspektor budowlany miał możliwość znać twarze wszystkich pracowników" – wyjaśniał Tomasz Tarski, prawnik Miasteczka Multimedialnego.

***




***
Obie strony zapowiadają, że ich żądania są słuszne i konflikt najprawdopodobniej zakończy się, być może nawet kilkoma, sprawami sądowymi. Poprosiliśmy zarząd spółki MM o komentarz. Czekamy na odpowiedź.
***
Tymczasem w Miasteczku Multimedialnym trwa wyścig z czasem. Jeśli siedziby MMC Brainville nie zostanie rozliczona na czas, będzie to oznaczać konieczność zwrotu blisko 100 mln zł unijnej dotacji. Jak do tego doszło?

Już wiosną tego roku przedsiębiorcy opowiadali dziennikarzom, że zarząd spółki nie odpowiadał na ich monity. W końcu zdesperowani, tuż przed oficjalnym otwarciem obiektu, postawili spółce ultimatum:
"Jeśli się nie dogadamy to popsujemy uroczyste otwarcie Brainville. Zablokujemy dojazd do budynku na ul. Tarnowskiej, nie wykluczone, że w ruch pójdą pomidory. Zamiast fety i przecinania wstęgi będzie skandal" – ostrzegali.
W ostatniej chwili okazało się, że protestu jednak nie będzie, bo przedsiębiorcom obiecano wypłacić pieniądze w przyszłym tygodniu, tuż po oficjalnym otwarciu obiektu.

Bogumił Storch
Fot: BOS
 






Dziękujemy za przesłanie błędu