Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Czwartek, 21 stycznia. Imieniny: Agnieszki, Jarosława, Nory
07/07/2015 - 16:00

Wydatki gmin na mieszkańców: Muszyna w pierwszej setce w Polsce

Serwis Samorządowy PAP opublikował dane, ile wydają gminy na jednego mieszkańca. Nowy Sącz liczony jako gmina i powiat zajmuje 162 i 163 miejsce. Najlepsza w regionie jest Muszyna – mieści się w pierwszej setce. Ranking w dużej mierze pokrywa się z listą gmin najbogatszych.
W pięciu gminach w Polsce wydatki na jednego mieszkańca przewyższają 10 tys. zł. Rekordziści wydają ponad 30 i niemal 40 tys. zł per capita. Samorządy z końca stawki - nieco ponad 2 tys. zł.

Najniższy poziom wydatków odnotowano w Rudniku nad Sanem (2 095,61 zł), najwyższy, ponad 19-krotnie większy, w gminie Kleszczów (39 367,09 zł).

Dane pochodzą z nowego instrumentu na platformie GUS, która daje dostęp do informacji z systemu statystyki publicznej. Platforma umożliwia prześledzenie wskaźników m.in. z obszaru edukacji, finansów publicznych, rynku pracy czy ochrony środowiska na przestrzeni czterech lat.

Ostatnie dane, pochodzące z 2013 r., pokazują, że w pierwszej piątce samorządów o najwyższych wydatkach budżetów na jednego mieszkańca znalazły się - oprócz Kleszczowa - Nowe Warpno (32 184,52), Krynica Morska (24 838,30), Rewal (12 435,17) i Ożarowice (11 496,56).

Gmina Muszyna znalazła się na 91 miejscu z wydatkami na poziomie 5106,81 zł.

Nowy Sącz wydaje na mieszkańca 4600,73 zł, co daje mu 162 i 163 miejsce. Kraków jest niewiele lepszy – 127 miejsce, a Krynica znalazła się na pozycji 298.

Ranking ten w dużej mierze pokrywa się z listą najbogatszych gmin w Polsce.

Połowa z nich swój dobrobyt zawdzięcza kopalniom węgla i rud znajdujących się na ich terenie. Gmina Kleszczów liczy niecałe 5 tys. mieszkańców. Dzięki zlokalizowanej na jej terenie kopalni węgla oraz elektrowni, dochody podatkowe na jednego mieszkańca są kilkanaście razy wyższe niż w Warszawie. Największa na świecie elektrownia węglowa Bełchatów daje do gminnego budżetu 160 mln zł rocznie. Gmina buduje więc drogi, ścieżki rowerowe, basen (darmowy dla mieszkańców), daje darmowe obiady dzieciom w szkołach, finansuje kolonie, darmowy dostęp do prywatnej opieki medycznej.

Na 4. miejscu wśród najbogatszych są Polkowice - gmina miejsko-wiejska w województwie dolnośląskim. W Polkowicach są zakłady należące do KGHM. Wydobycie miedzi, srebra, soli kamiennej daje gigantyczne zyski. Gmina ma prywatny pakiet medyczny dla swoich mieszkańców. Lokalna władza ma tyle pieniędzy, że nie czeka na łaskę krajowych instytucji i sama wypełnia ich zadania.

Z pieniędzy KGHM żyje także Jerzmanowa, mała gmina położona w województwie dolnośląskim w powiecie głogowskim. Na terenie Jerzmanowej znajdują się szyby należące do KGHM. Pieniądze z kopalni są gigantyczne - kilkanaście milionów złotych rocznie dla gminy liczącej 3,5 tys. mieszkańców.

Mieć kopalnię na terenie gminy, to prawdziwe szczęście, ale takim szczęściem może też być położenie, czasem przypadek, albo kruczek prawny.

Mielnik, to jedna z najbogatszych polskich gmin, położona w samym centrum najbiedniejszego regionu Polski - Podlasia. Bogactwo zawdzięcza ropie naftowej, ale nikt jej tu nie wydobywa. Przez teren gminy przechodzi rurociąg Przyjaźń, a na jej terenie mieści się przepompownia. Większość mieszkańców to rolnicy. Podatki z rurociągu to ok. 10 mln zł rocznie. Dzięki temu każdy przysiółek na terenie gminy ma bieżącą wodę i gaz. A wójt gminy planuje stworzyć gigantyczny park historyczny o nazwie Trylogia. Kto bogatemu zabroni?

Na terenie gminy Suchy Las w Wielkopolsce znajduje się ogromny poligon wojskowy. Zajmuje on 2/3 powierzchni Suchego Lasu. To właśnie dzięki wojskowym pieniądzom gmina może generować tak duże przychody podatkowe per capita - 4 758 zł.

Innymi szczęściarzami są dwie gminy nadmorskie, zajmujące drugie i trzecie miejsce wśród najbogatszych – Krynica Morska i Nowe Warpno. One też wydają najwięcej na głowę mieszkańca. Myliłby się ten, kto by sądził, że zarabiają głównie na turystyce.
Nowe Warpno żyje z podatku… od gruntów podmorskich. Kasę wypłaca Urząd Morski. Przez lata tego nie robił, Nowe Warpno wytoczyło sprawę sądową i wygrało. Urząd Morski zapłacił 140 zaległych milionów zł.

Z tego samego źródła pochodzą pieniądze dla Krynicy Morskiej - najmniej ludnej gminy w Polsce i jednocześnie jednej z najbogatszych. Urząd Morski zwraca tej maleńkiej gminie w transzach 75 mln zł podatku od nieruchomości za dno morskie. Dzięki temu gmina remontuje, buduje i nie ma problemów z pozyskaniem funduszy europejskich, bo zawsze stać ją na wkład własny.

Na Sądecczyźnie też kiedyś było morze, ale niestety miliony lat temu dno morskie wyszło na wierzch i teraz stąpamy po górach. A za to Warszawa nie płaci.

JG, źródło: Serwis Samorządowy PAP, fot. arch.
 






Dziękujemy za przesłanie błędu