Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 17 września. Imieniny: Franciszka, Lamberty, Narcyza
22/11/2017 - 11:45

Za samo posiadanie dopalaczy będą trzy lata odsiadki? I w Nowym Sączu skończy się walka z wiatrakami

Jak zapewnia z satysfakcją zarząd osiedla Kochanowskiego sklep z dopalaczami już od dłuższego czasu jest zamknięty na głucho. Tyle tylko, że w każdej chwili może się pojawić kolejny w zupełnie innym miejscu. Czy ratunkiem będzie przygotowywany właśnie przez Ministerstwo Zdrowia projekt ustawy, w myśl którego nawet za posiadanie dopalaczy będzie groziło do trzech lat więzienia tak jak w przypadku narkotyków.

Obecnie największy problem z dopalaczami jest taki, że póki nie zostaną uznane za zakazane, to można swobodnie nimi handlować. A producenci nie zasypują gruszek w popiele – gdy dopalacz trafi na listę produktów zakazanych, to natychmiast jego skład jest minimalnie modyfikowany i towar znów wraca do obrotu.

Zobacz też: Dopalacze z Paderewskiego eksmitować! Potrzebny jest wyrok?

Ministerstwo Zdrowia przygotowuje właśnie nowy projekt ustawy, w myśl którego za samo posiadanie dopalaczy będzie groziła taka sama kara jak za posiadanie narkotyków, czyli do trzech lat więzienia. Do tej pory sankcje prawne dosięgały jedynie handlarzy.

 Sprzedaż dopalaczy będzie karana wyrokiem do nawet 12 lat więzienia a za nakłanianie nieletnich do spożywania dopalaczy za kratkami będzie można spędzić nawet 8 lat.

Jest też kolejna ważna rzecz – autorzy projektu chcą nałożyć na szkoły i placówki zdrowia obowiązek powiadamiania policji i służb sanitarnych nawet o podejrzeniu zażycia dopalaczy.

Warto przy okazji przypomnieć, że Parlament Europejski już w październiku przegłosował przepisy według których za produkcję i handel dopalaczy będzie groziła kara do 10 lat. O połowę ma zostać również skrócony czas weryfikacji dopalaczy wykrytych w sprzedaży, co z kolei ma przyspieszyć procedurę wycofywania ich z obrotu.

Zobacz też: Dopalacze sprzedają już nazajutrz po nalocie policji! Na Paderewskiego znów kwitnie handel

W Nowym Sączu przez kilka miesięcy zarząd osiedla Kochanowskiego walczył z punktem sprzedaży dopalaczy przy ul. Paderewskiego wspierany przez radnego Tadeusza Gajdosza.  – Punkt sprzedaży zamknięty jest na dziesięć spustów a mieszkańcy nie ukrywają głębokiego zadowolenia z takiego obrotu sprawy – zapewnia przewodniczący zarządu osiedla Krzysztof Ziaja.

Pytany przez nas o proponowane zmiany w przepisach zaznacza, że jeszcze nie miał okazji się z nimi szczegółowo zapoznać. – Ale uważam, że to zmiany w dobrym kierunku. Profilaktyka przez odstraszanie i wyższe konsekwencje może się okazać skuteczna.

Tadeusz Gajdosz z kolei nie ukrywa entuzjazmu. – To jest wspaniała wiadomość. Poprzedni rząd - choć były takie próby - nie poradził sobie z tym tematem, więc jeśli teraz się uda, to będzie naprawdę dobra wiadomość.

A jakie jest wasze zdanie w tej sprawie? Sklepy z dopalaczami znikną z krajobrazu polskich miast w tym Nowego Sącza?

ES [email protected] Fot.: ilustracyjne archiwum sadeczanin.info 

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji



Dziękujemy za przesłanie błędu