Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 25 stycznia. Imieniny: Miłosza, Pawła, Tatiany
03/10/2019 - 15:50

Kim jest Jacek Gwóźdź i dlaczego startuje w wyborach do Sejmu?

Polityką interesował się od młodości, głosował w każdych wyborach. Startował do Sejmu w 2015 roku, związał się z Nowoczesną. Teraz też postanowił kandydować; z listy Koalicyjnego Komitetu Wyborczego Koalicja Obywatelska PO .N IPL ZIELONI. Szukacie jeszcze swojego kandydata? Może będzie nim Jacek Gwóźdź. Przeczytajcie, co ma do powiedzenia o sobie:

Jacek Gwóźdź
Dlaczego startuje Pan w wyborach do Sejmu, dlaczego chce Pan zostać posłem?

- Polityką interesowałem się od zawsze, może dlatego, że doskonale pamiętam powstanie Solidarności, wprowadzenie stanu wojennego i pierwsze częściowo wolne wybory w czerwcu 1989, w których niestety nie mogłem uczestniczyć. Bardzo zazdrościłem moim rówieśnikom z klasy w sądeckim Elektryku, którzy brali udział w głosowaniu, mnie zabrakło dosłownie dwóch miesięcy. Ale od tego czasu brałem udział we wszystkich wyborach i uważam to za mój przywilej oraz obywatelki obowiązek.

Postanowiłem kandydować do Sejmu ponieważ wierzę, że można zorganizować Polskę lepiej za te same pieniądze. Moi rodzice zawsze powtarzali: oszczędnością i pracą ludzie się bogacą. Doskonale pamiętam również czego uczyłem się w szkole, czyli etosu pracy jako wartości pozytywistycznego światopoglądu, pracy u podstaw, nowoczesnej edukacji oraz innowacyjnej gospodarki opartej na wiedzy. Niestety dzisiaj te wartości ustępują populizmowi, pójściu na łatwiznę, konsumpcjonizmowi oraz życiu tu i teraz, bez patrzenia co będzie w przyszłości.

To samo zresztą dotyczy naszej postawy wobec przyrody, klimatu, ochrony środowiska czy nadmiernej eksploatacji zasobów naturalnych, bez myślenia jaką ziemię zostawimy naszym dzieciom i wnukom. Ciężko jest mi pogodzić się z takim podejściem, dlatego postanowiłem zaangażować się, aby to zmienić. Przecież nikt za nas tego nie zrobi.

Co jest według Pana obecnie największym wyzwaniem dla polskich polityków?
Jest wiele rzeczy, które należałoby zmienić w polskiej polityce: jakość prowadzenia debaty publicznej - możemy się różnić, ale zawsze powinniśmy się szanować; mądre i oszczędne wydawanie pieniędzy publicznych; nie traktowanie władzy jako łupu politycznego; uczciwe, praworządne i sprawiedliwe państwo – otwarte, tolerancyjne oraz wolne od nienawiści i ksenofobii. Lecz bez wątpienia do najważniejszych wyzwań jakie stoją dzisiaj przed polską polityką należą: zadbanie o zdrowie wszystkich polaków, nowoczesna i mądra edukacja oraz ochrona środowiska.

Walka ze smogiem, podjęcie natychmiastowych działań zapobiegających destrukcyjnym zmianom klimatycznym jakie mogą nas spotkać w przyszłości powinniśmy potraktować bardzo poważnie. Polacy mają prawo do oddychania czystym i zdrowym powietrzem oraz prawo do godnego leczenia. Doskonale wiemy, że wobec braku zdrowia czy też perspektyw na przyszłość wszystkie inne rzeczy tracą sens.

Jak ocenia Pan swoje szanse na mandat?
- Jednym z moich haseł jest: „Głosuj na osobę, a nie miejsce na liście”. Przecież nie ma nakazu głosowania na miejsca na liście, każdy z kandydatów ma takie same szanse na wybór. Utarło się  całkowicie błędne przekonanie, że nie ważne na kogo odda się głos to i tak przechodzi jedynka. Ja każdemu powtarzam, jeżeli oddasz głos na mnie, to ja zostanę posłem, a nie jedynka. Mandat otrzymują osoby, które zdobędą najwięcej głosów na liście, niezależnie od miejsca. Proszę wyobrazić sobie, jak wyglądałby przyszły parlament, gdyby np. żadna jedynka nie weszła do Sejmu? Jeżeli naprawdę chcemy zmienić przyszły Sejm to głosujmy na wybranego kandydata, bez względu na jego miejsce na liście.

Co jest dla Pana najtrudniejsze w kampanii wyborczej?
- Najtrudniej w kampanii wyborczej rzetelnie dotrzeć do wszystkich wyborców w tak krótkim czasie i przedstawić im swoje poglądy, pomysły oraz swoją wizję kraju, w jakim chciałbym żyć. Bardzo trudno również zderzać się z niesprawiedliwą i krzywdzącą oceną mojej osoby postrzeganej przez pryzmat polityki krajowej, której przecież nie jestem jeszcze uczestnikiem. Uważam, że stosowanie odpowiedzialności zbiorowej w każdej dziedzinie życia jest niedopuszczalne.

Ostatnio młody chłopak zapytał mnie na kogo ma głosować, czy na osobę która ma najwięcej bilbordów i banerów? Bardzo ubolewam nad tym, że więcej czasu i uwagi poświęcamy np. na wybór nowego telewizora niż na poznanie osoby na którą chcemy oddać głos. A przecież obecnie bardzo łatwo zapoznać się z kandydatem, z jego działalnością, poglądami czy wypowiedziami  wykorzystując np. z media społecznościowe. Wybory do parlamentu odbywają się raz na 4 lata i poświęcenie chociaż jednej godziny na wybranie swojego kandydata naprawdę nie jest czynem nadzwyczajnym. Musimy mieć świadomość, że wybrane osoby stanowią prawo, mówią nam jak mamy żyć, decydują o naszych pieniądzach, o naszych prawach i obowiązkach czy wreszcie o naszej przyszłości.

Czy ma Pan doświadczenie samorządowe, czy działał Pan społecznie?
- Przez ostatnie lata angażowałem się przede wszystkim w działalność społeczną oraz obywatelską. Byłem autorem projektów składanych w ramach Budżetu Obywatelskiego - „Czyste Niebo nad Ziemia Sądecką” w ramach którego chcieliśmy, aby w sądeckich szkołach oraz przedszkolach pojawiły się tablice multimedialne informujące o jakości powietrza. Byłem również pomysłodawcą projektu „Sądecki Rower Miejski” w ramach, którego chciałem, aby w Nowym Sączu funkcjonowała sieć rowerów miejskich.

Uczestniczyłem wielokrotnie w protestach w obronie wolnych sądów. Wspierałem rodziców i opiekunów osób niepełnosprawnych, nauczycieli jak również pomagałem młodzieży w organizacji strajku klimatycznego. Od kilku lat jestem wolontariuszem WOŚP. Uważam, że działalność społeczna i obywatelska to angażowanie się oraz wspieranie ludzi w ważnych dla nich sprawach na co dzień, a nie tylko przez miesiąc trwania kampanii wyborczej - raz na 4 lata.

***

Też kandydujesz? Chcesz opowiedzieć o sobie? Napisz: tomasz.kowalski@sadeczanin.info







Dziękujemy za przesłanie błędu