Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Wtorek, 19 listopada. Imieniny: Elżbiety, Faustyny, Pawła
09/10/2019 - 09:40

Stanisław Pater: Partia Zieloni to partia mikro, ale ma wielkie cele klimatyczne

Stanisław Pater startuje w wyborach parlamentarnych jako kandydat na posła z ramienia Partii Zieloni, która zjednoczyła siły z Platformą Obywatelską w walce o ratowanie klimatu.

Zobacz też: Dlaczego warszawianka chce reprezentować w Sejmie Sądecczyznę?

Dlaczego startuje Pan w wyborach do Sejmu, dlaczego chce Pan zostać posłem?
Należę do partii Zieloni. Dla naszej partii, dla naszego programu jest najwyższy czas, aby poruszyć wszystkich, bo grozi nam niebezpieczeństwo klimatyczne. I o tym wszyscy wiemy. Ja mam siedmioro wnuków i chce zrobić wszystko, żeby żyli w przynajmniej takich warunkach, w jakich mojemu pokoleniu przyszło żyć.

Co jest według Pana jest obecnie największym wyzwaniem dla polskich polityków?
Dla większości polityków jest to walka o władzę. My, jako Zieloni, próbujemy pokazać, że naszym „zagrożeniem” jest pogarszający się klimat. I to jest temat, który dotyczy wszystkich. Wszyscy powinniśmy się zjednoczyć, również młode pokolenie, które na szczęście już się ruszyło. A  ja jako senior chce ruszyć również moje pokolenie. Bo my, jeśli chodzi o to zanieczyszczone powietrze, to najbardziej cierpimy. A chcemy jeszcze trochę pożyć,   a podobno z każdym rokiem nam się skraca czas życia.

Zobacz też: Rafał Głąb: mało kto o nim słyszał, a on chce zostać posłem. Dlaczego?

Jak ocenia Pan swoje szanse na mandat?
Oczywiście, partia Zieloni jest pewnego rodzaju debiutantem na scenie politycznej. Przyłączyliśmy się do Platformy Obywatelskiej, bo w tych sprawach, o których wspomniałem, było nam najbliżej. Ja liczę na młodych ludzi, którzy będą chcieli mnie poprzeć. Bo oni już widzą ten problem.

Co jest dla Pana najtrudniejsze w kampanii wyborczej?
Najtrudniejsze jest w ogóle przebić się. Szczególnie, jak się jest taką małą partią i jak się ma małe  skromne środki. Ja nawet na swoim fanpagu pokazałem moje zdjęcie z moimi ulotkami w ręku na tle plakatu pana Andrzeja Guta – Mostowego, który jest wielkości chyba trzy na pięć metrów. To jest walka Dawida z Goliatem. Ale nie tracimy nadziei.

Czy ma Pan doświadczenie samorządowe, czy działał Pan społecznie?
 Społecznie – tak. Jestem w klubie Złotego Inżyniera NOT-u. Działałem na wielu szczeblach. Jestem w zarządzie Towarzystwa Bachowskiego w Krakowie. Propagujemy klasyczną muzykę. Jestem członkiem dwóch Klubów Seniora. I oczywiście działam w partii Zieloni ze środowiskami, z którymi jest mi bardzo blisko na przykład wegetarianami czy weganami. Zawsze im mówię, że są najbardziej ekologiczni, bo żywność roślinna potrzebuje cztery razy mniej wody, energii i powierzchni ziemi w porównaniu do produkcji mięsa. Oprócz tego bydło i trzoda chlewna wytwarzają metan, który jest 25 razy szkodliwszy dla klimatu niż dwutlenek węgla.

Rozmawiała: Ewa Stachura Fot.: TEK

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście, zaznacz fragment z błędem i wyślij do redakcji





Dziękujemy za przesłanie błędu