Trwa wczytywanie strony. Proszę czekać...
Poniedziałek, 24 czerwca. Imieniny: Danuty, Jana, Janiny
22/02/2024 - 12:25

Stanisław Banach, wójt Podegrodzia, o planach na następną kadencję i o tym, co udało się zrobić

Stanisław Banach, wójt gminy Podegrodzie, w rozmowie z Tomaszem Kowalskim, mówi o tym, co udało się w gminie przez ostatnie lata zrobić i czym jest ten jeden procent, którego zabrakło mu do pełnego spełnienia wyborczych obietnic z 2018 roku.

Stanisław Banach

Gdyby miał pan podsumować tę chyba najdłuższą w historii samorządu kadencję, co znalazłoby się na liście spraw, które udało się załatwić w gminie Podegrodzie?
- Tak, z perspektywy patrząc, pięć lat jest optymalnym czasem kadencji. Wiele inwestycji, jakie przeprowadzamy w gminie wymaga bowiem czasu, droga przez wymogi administracyjne jest bardzo długa: pozwolenia, uzgodnienia, opinie środowiskowe - to wszystko trwa bardzo długo. Mamy przykład ścieżki rowerowej, której budowę zaplanowaliśmy w maju 2021 roku, a dopiero niedawno mogliśmy
ogłosić przetarg. 

Tym bardziej cieszę się, że udało się nam zrealizować lub właśnie kończyć praktycznie 99 procent z tego, co obiecałem wyborcom w 2018 roku. Na szczęście jestem człowiekiem mocno stąpającym po ziemi, więc zapowiadałem to, co rzeczywiście dało się zrobić.

Przeprowadziliśmy remont i modernizację budynku po byłej szkole podstawowej w Brzeznej z przeznaczeniem na żłobek, przedszkole, oraz gminną stołówkę korzystając z dofinansowania projektu „Maluch + „ i „Wesołe Przedszkolaki”. Kupiliśmy i przeprowadziliśmy kompletny remont i modernizację zniszczonego budynku po byłej szkole rolniczej na potrzeby Placówki Dziennej Opieki i Aktywizacji dla Osób Starszych i Ośrodka Pomocy Społecznej w Podegrodziu. Na tej działce wykonano nowy parking z bazarkiem na potrzeby rolników i mieszkańców, skate park oraz tężnię. 

Sporo działo się też w zakresie termomodernizacji i gazyfikacji gminy. Pewnie można byłoby zrobić więcej, ale nie mamy wpływu na plany spółki gazowniczej - staraliśmy się jej pomóc na tyle, ile mogliśmy. 

W ramach programu „Czyste powietrze”, tam gdzie mogliśmy, podłączaliśmy do gazociągu gminne budynki. W szkole podstawowej w Rogach piec węglowy zastąpiliśmy na razie olejowym, co również zmniejszyło emisję. Pozbyliśmy się wielu pieców (kopciuchów) w szkołach i strażnicach OSP. 

Niemałą inwestycją było wymiana w gminie oświetlenia; nowe lampy zużywają mniej energii, umożliwiają sterowanie natężeniem światła. W każdej z miejscowości staraliśmy się wyremontować jak najwięcej dróg, po trzy, pięć odcinków nawierzchni zyskało tam nową, porządną nawierzchnię z asfaltu.

A co jest w trakcie budowy?
- Wspomniana już ścieżka rowerowa, na dniach otwieramy przetarg na świetlicę środowiskową w Brzeznej, w trakcie rozbudowy jest też szkoła podstawowa w Stadłach - będzie służyła nie tylko dzieciom za Stadeł, ale także młodzieży i dorosłym dzięki sali gimnastycznej i obiektom sportowym na otwartym powietrzu. Zainteresowanie korzystaniem z infrastruktury sportowej jest u nas bardzo duże patrząc choćby na orliki w Brzeznej, Gostwicy, czy Długołęce. Mamy już gotowy projekt hali sportowej przy szkole w Olszance. 

Mówił pan o realizacji wyborczych zapowiedzi w 99 procentach. Co stało się tym brakującym procentem?
- Nie do końca udało się zrobić tyle chodników ile zamierzałem. Niestety, przebiegające przez gminę drogi powiatowe często nie mają nawet wystarczająco szerokiego pobocza, by udało się zapewnić na nich pieszym choć minimum bezpieczeństwa. Dlatego współpraca z powiatem w celu budowy chodników nadal będzie to dla mnie priorytetem. 

Co jeszcze, przedstawiając swą kandydaturę w wyborach wójta, proponuje pan mieszkańcom gminy Podegrodzie?
- Dużo zależy od potrzeb mieszkańców. Mówię to dlatego, że gmina kupiła wolne tereny, którymi do tej pory nie dysponowaliśmy. Dzięki temu mamy nowe możliwości wybudowania choćby domu pomocy społecznej, kolejnej inwestycji sportowej, pływalni bądź kolejnej hali sportowej – to wszystko, co mieści się w możliwościach finansowych gminy, a przede wszystkim nowych projektów unijnych bądź rządowych, które, mam nadzieję, będą pojawiały się w najbliższych latach.

Najbardziej potrzebny jest nam jednak rozwój kanalizacji. Na szczęście gminna oczyszczalnia w Podrzeczu została zaprojektowana tak, że ma jeszcze spore możliwości podłączenia gospodarstw domowych i firm z naszego terenu. 

Dlatego projektujemy kolejne sieci kanalizacji dla Olszanki, Olszany i części Naszacowic. Potrzebne będą na to spore pieniądze, czekamy więc na dalsze transze projektów unijnych, dzięki którym można będzie projekt zrealizować. Zapewni to nie tylko wygodę dla mieszkańców, ale i ochronę środowiska.

Zmorą Sądecczyzny jest smog…
- Jak wspomniałem, gmina stara się zmieniać źródła ogrzewania na piece gazowe. Sami mieszkańcy, przy wsparciu zatrudnionego przez gminę ekodoradcy i dzięki naszej współpracy z urzędem wojewódzkim także podejmują wiele starań by wykorzystać dostępne fundusze na budowę instalacji fotowoltaicznych czy pomp ciepła. Jednak koszty takich rozwiązań są niemałe, nie zawsze pokrywają w całości planowane rozwiązania. Prostsza i bardziej popularna była wymiana pieców.

Mieszkańcy gminy Podegrodzie mogli skorzystać z programu „Czyste powietrze”, w ramach którego urząd gminy, w dwóch projektach, uzyskał dofinansowanie do wymiany pieców w indywidualnych gospodarstwach domowych na terenie gminy (łącznie udało się dofinansować wymianę 209 pieców). 

Podegrodzie to kolebka Lachów, ich tradycję widać w nowoczesnym gmachu Muzeum Lachów Sądeckich, czy wspaniałych wyrobach rękodzieła. Na ile dziedzictwo przodków pozostanie dla pana ważne również w następnej kadencji samorządu?
- Kultywowania tradycji przodków w naszej gminie nie możemy zaprzestać. Przypominaniu i nadawaniu jej ciągle nowych form wspaniale służy nasz gminny ośrodek kultury, kierowany przez pana Krzysztofa Bodzionego. To tutaj odbywają się przeglądy zespołów kolędniczych, Drużbacka i wiele innych inicjatyw. Bardzo znane są nasze zespoły regionalne – Regionalny Zespół “Podegrodzie”, Regionalny Zespół “Małe Podegrodzie”, jak i Regionalny Zespół Pieśni i Tańca “Brzeźnioki”.

Pamiętamy o pokoleniach żyjących przed nami, staramy się ich dorobek zachować i przekazywać następnym pokoleniom. Staramy się dbać też o zachowanie pamięci o miejscach związane z historią najdawniejszą - grodziska w Naszacowicach, czy dokumentowanie dziejów parafii, sięgającej niegdyś od Gabonia aż po Biczyce. To również ważne dla nas dziedzictwo św. Stanisława Papczyńskiego, a i choćby kapliczki, którym staramy się przywracać dawny wygląd.

Czy wszystko ważne jest również dla mieszkańców?
- Oczywiście, tak. Wśród mieszkańców bardzo żywa jest tradycja Lachów, strój lachowski, ważne jest uczestnictwo w wydarzeniach takich jak choćby kolędowanie w Brzeznej, które przyciągnęło ostatnio mnóstwo osób. 

Widzę potrzebę kultywowania tradycji, dostrzegam też coraz wyraźniej chęć integrowania się, udziału w wydarzeniach lokalnych, piknikach, które co rok organizujemy w każdej miejscowości. Wciąż wiele osób szyje stroje z zachowaniem rygorystycznych wymogów tradycji, mamy artystów rzeźbiarzy, plastyków. 

To budzi zainteresowanie również turystów. Tym bardziej, że staramy się też wzbogacać przekaz, choćby poprzez promowanie nowych miejsc związanych z bogatą historią regionu Podegrodzia, takich jak choćby miejsce bitwy oddziału z Przyszowej ze Szwedami w Długołęce-Świerkli, upamiętnione przez mieszkańców w 1710 roku małym cokołem. Mamy też wiele materialnych pamiątek po fali niemieckiego osadnictwa z czasów cesarzowej Marii Teresy. (rozmawiał [email protected]) Fot. TK







Dziękujemy za przesłanie błędu